Reklama

Nowe oblicze ZHP - Trzy harcerki w Londynie

15/11/2001 12:39
J?zyk angielski zazwyczaj szlifujemy na lekcjach w szkole, ale czy nie lepiej pojecha? do Londynu, osobi?cie porozmawia? z Brytyjczykami, a przy okazji zaliczy? europejski program wolontariatu.?eby podj?? takie wyzwanie trzeba jednak by? harcerzem. Dodajmy, ?e nowoczesnym harcerzem, kt?ry z pasj? „surfuje” po internecie i wynajduje tam takie ciekawostki. - D?ugo szuka?y?my alternatywy na tanie i ciekawe wakacje w internecie i w ko?cu znalaz?y?my – zdradzaj? Renata Raczy?ska, Agnieszka Kowalska i Sylwia Szyma?ska - harcerki z 245 ?e?skiej Dru?yny Harcerskiej „Dok?d” im. Ks. J?zefa Poniatowskiego, a tak?e z W?drowniczego ?rodowiskowego Kr?gu Instruktor?w „Niezb?dnik”. Najpierw jednak dziewcz?ta trafi?y na ksi??eczk?, gdzie wypisane by?y wszystkie o?rodki europejskie bior?ce udzia? w programie wolontariatu. Potem wysy?a?y e-maile do o?rodk?w w Anglii, Irlandii, Danii i Chorwacji. W ko?cu okaza?o si?, ?e mog? jecha? do Giwell Parku - Mekki wszystkich harcerzy i skaut?w. Le??cy na obrze?ach Londynu 108 hektarowy o?rodek przez d?u?szy czas by? domem za?o?yciela skauting gen. Roberta Baden – Powella. Na miejscu spotka?y si? z Hiszpanami, Brazylijczykami, Kanadyjczykami, Finami, Amerykanami, Francuzami no i oczywi?cie Brytyjczykami. Byli wi?c i skauci i znacznie r??ni?cy si? od nich harcerze. – Polskie harcerstwo powsta?o i rozwija?o si? w czasie wojen, jest wi?c w pewnym sensie organizacj? militarn? - t?umaczy Renata Raczy?ska. Okazuje si?, ?e najbardziej „zbli?eni” do nas s? Brazylijczycy. Z kolei akauting np. niemiecki i francuski traktowany jest bardziej swobodnie. Jednak bez ?adnych podzia??w wszyscy wsp?lnie wype?niali swoje obowi?zki i do?? ciekawe prace. – Ci?gle uczy?y?my si? czego? nowego – opowiada Renata Raczy?ska. – Budowali?my tratwy, p?ywali?my kajakiem, a nawet strzelali?my z ?uku. Po obozie nawet obs?uga kasy fiskalnej, przyjmowanie kart kredytowych i czek?w przesta?o by? dla nas tajemnic?, pracowa?y?my bowiem w sklepach nale??cych do o?rodka. Czas wolny harcerki sp?dza?y na zwiedzaniu zabytk?w Londynu. Ogromne wra?enie zrobi? na nich Pa?ac Buckingham, Big Ben i National Gallery, gdzie zobaczy?y m.in. „S?oneczniki” Vincenta van Gogha. - W sumie sp?dzi?am tam siedem tygodni, kt?re kosztowa?y mnie razem z biletem za przejazd nieca?e 1000 z?otych, tymczasem dzi? dwutygodniowe kursy w Londynie kosztuj? 7 tysi?cy – przekonuje Renata Raczy?ska. Bardziej cieszy si? jednak z tego, ?e udowodni?a wszystkim, i? harcerstwo to nie tylko bieganie po lesie, czy przeprowadzanie staruszek przez ulic?. - To tak?e spos?b na prze?ycie wspania?ej przygody i sprawdzania si? w nieznanych warunkach – dodaje harcerka. Dzi?ki nawi?zanym przez ni? kontaktom by? mo?e w przysz?ym roku uda si? zorganizowa? na terenie Giwell-Powell ob?z dla W?drowniczego ?rodowiskowego Kr?gu Instruktorskiego „Niezb?dnik”, I Mazowieckiej Dru?yny Harcerskiej „Legion T?czowych Wojownik?w”, dla 112 Dru?yny Harcerskiej „Ma?go?ka” im. mjr Henryka Sucharskiego, 245 ?e?skiej Dru?yny Harcerskiej „Dok?d” im. Ks. J?zefa Poniatowskiego. Zanim to jednak nast?pi czeka harcerzy jeszcze bardzo pracowity rok. Np. „245” Dru?yna czyli m?odsze dziewczynki musz? przygotowa? si? do ?ycia harcerskiego, pozna? wszelkie techniki, kt?re p??niej u?atwi? im ?ycie na obozie. Blanka Stanuszkiewicz Fot. arch.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości