Reklama

Niska cena truskawek

24/06/2009 10:11

To nie jest udany sezon dla plantatorów truskawek. Nie dość, że pogoda nie jest dla nich łaskawa, to firmy przetwórcze znacznie zmniejszyły zakupy. Ceny za owoce także nie są dla nich satysfakcjonujące.

Zakłady przetwórcze w swoich chłodniach mają jeszcze truskawki z ubiegłego sezonu, w związku z czym zapotrzebowanie jest mniejsze niż zwykle. Dodatkowo owoce sprowadzane są z Hiszpanii, czy Chin, a przetwórnie nie zdołają ich wszystkich zagospodarować. W takiej sytuacji ceny są dużo niższe niż rok temu, kiedy to za kilogram truskawek zakłady przetwórcze płaciły 2,80 zł za kilogram. Obecne ceny są na granicy opłacalności produkcji.
W skupie owoców w Wyszogrodzie za truskawki z szypułkami plantatorzy otrzymują około 65 groszy za kilogram. Więcej można dostać za te bez szypułek, bo około 1,25 zł za kilogram. - Klientów mam niewielu, ponieważ nie opłaca się im zrywać owoców, w sytuacji kiedy ich cena jest zbyt niska. Ceny są o wiele niższe niż w ubiegłym roku. W naszym regionie ilość truskawek, jak również ich jakość jest również niższa niż rok temu. Przyczyniły się do tego początkowo zimne noce i susza, a potem wciąż padający deszcz - mówi właściciel skupu w Wyszogrodzie.
Plantatorzy twierdzą, że jeśli cena truskawki przemysłowej spada do poziomu poniżej 1,5 złotego, to ich zbiór jest nieopłacalny. Podkreślają, że sam zbiór kosztuje przyjemniej złotówkę, a granica opłacalności produkcji to 2 złote za kilogram. Trudno w tym roku jest im wyjść na swoje, dlatego próbują jakoś się ratować. Nie sprzedają truskawek do przetwórstwa, bo po opłaceniu pracowników zostałoby im kilka groszy za każdy kilogram. Zbywają za to owoce na targowiskach lub przy głównych trasach. Tutaj udaje im się zarobić około 5 złotych za łubiankę. Drobniejsi plantatorzy najczęściej zrywają truskawki sami, czasem pomaga im rodzina lub sąsiedzi. Jednak ci, którzy mają duże plantacje (ponad hektar) i średnio dziennie przywożą na targowisko lub do skupu po 100 - 150 łubianek, zmuszeni są sprzedawać owoce w punktach skupu nawet za tak niskie ceny.
Pewnym rozwiązaniem jest pomoc z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Rolnicy mogą ubiegać się o otrzymanie płatność do owoców miękkich. Płatność jest przyznawana do powierzchni uprawy malin oraz truskawek i została wprowadzona w celu poprawy dochodowości gospodarstw, które produkują owoce kierowane do przetwórstwa. Wsparcie polskich producentów malin i truskawek wynosi maksymalnie 400 Euro/ha tych upraw.
Jak mówią plantatorzy z podpłockich miejscowości, w ubiegłym roku nękała ich susza, a obecnie zbiory owoców utrudniają deszcze, które psują ich jakość. Ciężko jest trafić na sprzyjające warunki, a żeby im się opłacało prowadzić plantację, owoce powinny być skupowane po 4 zł za łubiankę. Jest więc obawa, że wielu plantatorów w przyszłym roku w ogóle zrezygnuje z produkcji. mś

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości