Reklama

Nikt się nie pomylił

23/02/2006 12:50
Czytelniczka Tygodnika Płockiego, mieszkanka bloku przy ul. Kredytowej, przysłała do redakcji list z prośbą o sprawdzenie, czy w Urzędzie Miasta nie pomylili się przy naliczaniu jej dodatku mieszkaniowego.– „Przyznano mi 16 zł i 68 gr, ale nie wiem dlaczego tak niewiele. Mąż dostaje 911 zł emerytury – na dwie osoby. Po opłaceniu mieszkania i wszystkich należności nie wystarcza nam na życie. Oboje z mężem się leczymy, jesteśmy chorzy, musimy kupować leki, też na dwie osoby. Nie spodziewałam się dużej kwoty, ale miałam nadzieję, że dostanę około 50 zł. Z tego co wiem, osoba, która dostaje 700 zł emerytury otrzymuje ponad 120 zł dodatku. Czyżby w Urzędzie się pomylili, czy też takie rzeczy załatwia się po znajomości?” – pyta w liście czytelniczka.
Jak można było się spodziewać, nikt się nie pomylił w Urzędzie, ani takich spraw nie załatwia się po znajomości. Przy naliczaniu wysokości dodatku, pod uwagę brane są cztery elementy: powierzchnia mieszkania, liczba osób zamieszkujących w lokalu, dochód na jedną osobę i wydatki mieszkaniowe rodziny.
W tym konkretnym, opisanym przez czytelniczkę przypadku, jest tylko dwoje ludzi, zajmują niewielki lokal, a przy wyliczaniu wysokości dodatku, uwzględnia się wysokość świadczenia brutto. W tej rodzinie jest to ponad 1000 zł. Tak wynika z przepisów ustawy i nic tu nie można zmienić. Wszyscy doskonale wiedzą, że do ręki każdy podatnik otrzymuje znacznie mniej pieniędzy niż wynosi dochód brutto, ale przepisy są jednoznaczne.
W całej gminie Płock z dodatków mieszkaniowych korzysta około 5,5 tys. rodzin, a suma przyznawanych pieniędzy wzrasta z roku na rok. – Społeczeństwo ubożeje, coraz więcej osób składa wnioski o przyznanie dodatków – wyjaśnia Stanisław Stańczak, dyrektor Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej Urzędu Miasta Płocka. – W budżecie miasta na wypłatę dodatków mieszkaniowych przeznaczane są coraz wyższe kwoty w roku 2004 wypłaciliśmy ponad 5 mln zł, a w 2005 już ponad 6 mln zł.
Jakie jest zatem wyjście z sytuacji? Więcej pieniędzy Urząd nie przyzna, bo na to nie pozwalają przepisy. Pozostaje tylko złożyć wniosek do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej o zapomogę na leki. Zwykle takie wnioski są realizowane, a osoby je składające otrzymują zasiłek celowy.
Nasza czytelniczka, jak nas poinformował dyrektor Stańczak, taką radę otrzymała w Urzędzie, po tym jak zakwestionowała wysokość przyznanego dodatku. Średnia wysokość dodatku jest znacznie wyższa, wynosi około 140 zł, są także wyższe dodatki, nawet ponad 200 zł. Wszystko wynika z przepisów, nie ma tuż żadnej dowolności, ani uznaniowości.
Akurat nasza czytelniczka wraz z mężem zajmują niewielkie mieszkanie. Bywały jednak i takie sytuacje, że samotni ludzie, których dzieci już dawno wyprowadziły się z domów, zostawali w zbyt dużych mieszkaniach, nie mogli sobie poradzić z ich utrzymaniem i nie otrzymywali dodatku z powodu przekroczenia powierzchni.
Zdarzały się przypadki, że niektórzy skorzystali z propozycji zamiany na mniejsze mieszkanie, ale były to przypadki nieliczne. Trudno starszym osobom przenosić się z dużych mieszkań, które niejednokrotnie są jedynym dorobkiem ich życia, do mniejszych lokali w starym budownictwie.
Do wydatków na mieszkanie zwykle trzeba doliczać wydatki na leki, bo wśród ludzi starszych, liczba osób cierpiących na różnego rodzaju choroby jest znacznie większa, niż wśród ludzi młodych. Rada na poprawę warunków bytowych jest w tym przypadku tylko jedna, trzeba się zgłosić po pomoc do MOPS, ale zawsze obowiązuje kryterium dochodowe.

Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości