Reklama

Nieśmiertelna moc akacji

15/06/2011 08:10
Właśnie kwitną akacje, pod białym ciężarem ich kwiatów uginają się gałęzie. Co bardziej botanicznie wyedukowani poprawiają nazwę rośliny na grochodrzew bądź robinia. Cóż mają rację, trudno zaprzeczyć, tak jest właściwiej. Niemniej skoro każdy wie o jakiej roślinie myślimy mówiąc akacja, to wszystko jest w porządku. Łacińska nazwa robinia pochodzi od nazwiska paryskiego botanika J. Robina. On to sprowadził w 1601 roku z Ameryki Północnej nasiona tej rośliny do Europy. W dzisiejszych czasach robinia tak się rozprzestrzeniła po świecie, że nie rośnie jedynie na Antarktydzie. Jest to roślina trująca, jadalne są tylko kwiaty. Można je wykorzystywać po wysuszeniu do sporządzania naparów o działaniu uspakajającym, moczopędnym i pobudzającym organizm do produkcji żółci. Poza tym napar z tych kwiatów łagodzi objawy alergii. Stąd warto zebrać trochę kwiatów akacji na susz, aby móc raczyć się naparem z nich przez cały rok. A napar sporządza się w proporcji: na 1 łyżkę kwiatów, szklanka wrzątku. Również świeże kwiatki mają zastosowanie, można z nich przygotować placuszki. Jakby tak się zdarzyło, że akacje już przekwitną, ich kwiaty można zastąpić kwiatami czarnego bzu.
Placuszki z kwiatami akacji
Skład:

<25 dag mąki;
0,5 l mleka;
4 jajka;
2 – 4 łyżek wody gazowanej;
łyżka cukru;
kwiaty akacji oberwane z szypułek;
sól;
cukier puder do posypania placuszków;
tłuszcz do smażenia.

Wykonanie:
Z dwóch jajek oddzielamy żółtka od białek. Dwa żółtka oraz pozostałe dwa jajka mieszamy z mlekiem i solą. Następnie powoli do tej mieszaniny dodajemy przesianą mąkę i cukier. Z białek ubijamy sztywną pianę. Opłukujemy kwiaty akacji i obrywamy z szypułek. Tak przygotowane kwiaty wraz z wodą gazowaną dodajemy do ciasta. Na koniec delikatnie łączymy ciasto z ubitą uprzednio pianą z białek. Placuszki smażymy na rozgrzanym tłuszczu. Podajemy zaraz po usmażeniu posypane cukrem pudrem. Znakomite są też z lodami waniliowymi.


W rytuale masońskim liście akacji symbolizują nieśmiertelność i dążenie ku światłu. Wiąże się to z legendą o Hiramie, na którego grobie posadzono akacje. Hiram Abiff to centralna postać legendy wolnomularskiej o mistrzu budującym biblijną świątynie króla Salomona. Jego moc wiązała się z wiedzą o imieniu Boga, i to dla zdobycia tej tajemnicy jeden z robotników zabija mistrza uderzeniem młotka w czoło. Jednak mistrz Hiram nie pozostaje martwy, bo ożywa dzięki królowi Salomonowi. Niemniej akacja nie jest specjalnie długowieczną rośliną, gdyż żyje od 100 do 150 lat, a taka np. lipa ok. 800. Jednak coś z tej nieśmiertelności akacja ma, mianowicie trwałe drewno. Drewno akacjowe jest mało wrażliwe na zmiany temperatury i wilgotności, stąd odporne jest na gnicie. Dlatego z drewna tego produkuje się wiosła, elementy statków, czy też meble ogrodowe. I to właśnie ze względu na tą cechę drewna oraz małe wymagania glebowe rośliny, akacje wprowadzono do lasów np. Słowacji, Węgier, ale i Polski. Z pozoru nieciekawa, bardzo ekspansywna akacja zachwyca krótko – kiedy kwitnie, gdy słodki zapach jej kwiatów otula okolicę. A szkoda, bo to ciekawa i pożyteczna roślina.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości