Właśnie kwitną akacje, pod białym ciężarem ich kwiatów uginają się gałęzie. Co bardziej botanicznie wyedukowani poprawiają nazwę rośliny na grochodrzew bądź robinia. Cóż mają rację, trudno zaprzeczyć, tak jest właściwiej. Niemniej skoro każdy wie o jakiej roślinie myślimy mówiąc akacja, to wszystko jest w porządku. Łacińska nazwa robinia pochodzi od nazwiska paryskiego botanika J. Robina. On to sprowadził w 1601 roku z Ameryki Północnej nasiona tej rośliny do Europy. W dzisiejszych czasach robinia tak się rozprzestrzeniła po świecie, że nie rośnie jedynie na Antarktydzie. Jest to roślina trująca, jadalne są tylko kwiaty. Można je wykorzystywać po wysuszeniu do sporządzania naparów o działaniu uspakajającym, moczopędnym i pobudzającym organizm do produkcji żółci. Poza tym napar z tych kwiatów łagodzi objawy alergii. Stąd warto zebrać trochę kwiatów akacji na susz, aby móc raczyć się naparem z nich przez cały rok. A napar sporządza się w proporcji: na 1 łyżkę kwiatów, szklanka wrzątku. Również świeże kwiatki mają zastosowanie, można z nich przygotować placuszki. Jakby tak się zdarzyło, że akacje już przekwitną, ich kwiaty można zastąpić kwiatami czarnego bzu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze