Reklama

(Nie)legalna władza?

28/02/2007 09:31
Wojewoda Mazowiecki wszczął postępowanie kontrolne w sprawie sytuacji, jaka ma miejsce w powiecie gostynińskim. 21 radnych powiatu miało się ukonstytuować na sesji do 19 lutego. Jednak już 12 lutego siedem osób z Gostynińskiej Wspólnoty Samorządowej i PSL-u zwołało sesję bez radnych PIS-u oraz Samoobrony. Błyskawicznie dokonali wyborów zarządu i starosty. – Aby podejmować takie prawomocne decyzje, jak również uchwały, do kworum potrzebnych jest 9 radnych. To co radni zrobili, jest niezgodne z prawem – mówi gostyniński radny Andrzej Kujawski, lider KW Siemowit IV.
Z tym problemem operatywni samorządowcy z pozoru gładko sobie poradzili. Potrzebne mandaty znalazły się dzięki rezygnacji z miejsca w radzie na rzecz piastowania funkcji burmistrza Gostynina przez Włodzimierza Śniecikowskiego oraz wójta Gostynina przez Jana Krzewickiego.
– W ich miejsce pojawili się nowo wybrani radni: panowie Justyński i Świderski. Ślubowali choć jeszcze nie mieli oficjalnej nominacji Krajowego Biura Wyborczego – zaznaczają pominięci prawomocni radni z PiS-u i Samoobrony.
Cała dziewiątka z zapałem zabrała się do obsadzania zarządu oraz funkcji starosty gostynińskiego, jak również do podejmowania uchwał.
Może jakimś cudem nikt nie zastanawiałby się nad dziwnym przebiegiem sesji, gdyby nie pozostawieni na lodzie radni „opozycji”. Ci jednak, mimo takiego afrontu, próbowali rozwiązań zgodnych z prawem.
– W poniedziałek 19 lutego, kiedy mieliśmy jeszcze dwa dni do prawnego ukonstytuowania się rady, senior Jan Gospodarowicz zwołał sesję w pełnym składzie – mówi Andrzej Kujawski.
Na spotkaniu pojawili się jedynie radni z PiS-u i Samoobrony. Ogłoszono przerwę do wtorku. To również jednak nie przyniosło efektu, choć osiem osób do wieczora czekało na pełny skład. Wtedy senior ogłosił bezterminową przerwę.
– Próbowaliśmy rozmawiać. Wszystko na próżno. W międzyczasie w Gostyninie pojawił się też u burmistrza prof. Stępień, prezes trybunału konstytucyjnego. Wypowiadał się w telewizji, ale na temat sytuacji w radzie nie wypowiedział się ani słowem – przekonuje Andrzej Kujawski.
Samozwańczy zarząd podjął 11 uchwał. Sprawa trafiła do wojewody mazowieckiego. Prowadzi postępowanie nadzorcze dotyczące uchwał od 12 lutego. Wstępnie zostały one uznane za nieważne. Potwierdzić to jeszcze musi wyrokiem Naczelny Sąd Administracyjny. Jeśli nikt nie napisze odwołania od wyroku, będzie on prawomocny.
Jeśli też nowy zarząd zostanie zawieszony, najprawdopodobniej zadania spoczywające na radzie będzie musiał sprawować stary zarząd. Do tego czasu też Urząd Wojewódzki będzie się przyglądał pracy samorządowców w Gostyninie.
A tu wciąż trwa zamieszanie. W kuluarowych rozmowach w starostwie wielu zastanawia się, czyje polecenie wykonywać i kto tu właściwie rządzi. Z wybranym starostą Janem Baranowskim nie udało nam się skontaktować. Od 19 lutego jest na zwolnieniu lekarskim.
Wszyscy czekają na nowe terminy wyborów. Dotychczasowi radni załamują ręce nad nowymi kampaniami, reklamami i kosztami kampanii wyborczych. Nowe wybory czekają też gminę Gostynin, gdzie wójt Jan Krzewicki w określonym czasie nie wywiązał się ze złożenia oświadczenia majątkowego.  
BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości