W sobotę w Cetniewie piłkarze Wisły zagrali mecz kontrolny i to z trudnym rywalem, kandydatem do awansu do ekstraklasy, Arką Gdynia. Obie drużyny były zmęczone treningami, ale płocczanie pokazali, że potrafią strzelać gole i wygrali z rywalami 2:0.
Prezes Jacek Kruszewski jest zadowolony z występu drużyny. – Wszyscy dostają teraz ostro w kość, bo to czas na przygotowanie fizyczne i widać, że piłkarze są zmęczeni. Walka była wyrównana, ale nasza drużyna zagrała, zgodnie ze wskazówkami trenera, bardzo rozsądnie. Byliśmy cofnięci i liczyliśmy na kontrę. Taka taktyka przyniosła nam zwycięstwo – powiedział.
Płocczanie zdobyli prowadzenie po golu Pawła Magdonia i potem kontrolowali przebieg gry. Rywale mieli zaledwie jedną sytuację, ale trudno powiedzieć, że była groźna, bo przed zawodnikiem z Gdyni oprócz bramkarza był jeszcze asekurujący zawodnik z Wisły. W końcówce Tomasz Grudzień podwyższył wynik na 2:0 i podopieczni trenera Marcina Kaczmarka schodzili z boiska zadowoleni.
Wisła wygrała mecz zasłużenie, ale nie da się ukryć, że nie było to piłkarskie widowisko. Było przeraźliwie zimno, dodatkowo wiał silny wiatr, a jak wcześniej wspomnieliśmy, piłkarze obu drużyn są przemęczeni treningami. – Najważniejsze jest to, że wygraliśmy z tak silnym, nieukrywającym swoich aspiracji do awansu rywalem – dodaje Kruszewski. – I co ważne, wszyscy są zdrowi.
Jak się dowiedzieliśmy, w najgorszej sytuacji zdrowotnej jest trener Kaczmarek, który cierpi na ostre zapalenie oskrzeli, leży w łóżku, musi zażywać antybiotyki, a mecz oglądał zza szyby, nie było go na boisku. Zajęcia z piłkarzami prowadzą Piotr Soczewka i trener od przygotowania fizycznego Maciej Bagrowski, ale oczywiście pod nadzorem Kaczmarka, który nie wziął zwolnienia lekarskiego, nie pojechał chorować do domu, ale jest w Cetniewie z zespołem.
Arka: Dawid Kędra (46’ Michał Szromnik) – Adrian Budka (46’ Sławomir Cienciała), Michał Marcjanik (46’ Radosław Robakowski), Kamil Juraszek (46’ Krzysztof Sobieraj), Piotr Tomasik (46’ Gláuber) – Michał Jankowski (46’ Robert Sulewski), Tomasz Jarzębowski (46’ Radosław Pruchnik), Michał Rzuchowski (46’ Michał Nalepa), Mateusz Szwoch (46’ Gabriel Avans), Paweł Wojowski (46’ Marcin Radzewicz) – Arkadiusz Aleksander (46’ Michał Szubert). Wisła: Seweryn Kiełpin (46’ Daniel Szczepankiewicz) – Fabian Hiszpański (46’ Cezary Stefańczyk), Bartłomiej Sielewski, Paweł Magdoń (46’. Marko Radić), Dawid Abramowicz (46’ Kamil Hempel) – Krzysztof Janus (46’ Łukasz Kacprzycki), Jacek Góralski (71’ Damian Dombrowski), Piotr Wlazło, Filip Burkhardt (46’ Albert Taar), Paweł Kaczmarek (46’ Tomasz Grudzień) – Marcin Krzywicki (46’ Łukasz Sekulski).
Najbliższy tydzień również będzie ciężki dla zawodników, którzy dodatkowo rozegrają dwa mecze kontrolne, z Gryfem Wejcherowo i Bytovią Bytów. 3 lutego zespół rozpocznie zajęcia w Płocku.
Z drużyną, obok Estończyka Alberta Taara, trenuje Łukasz Kacprzycki, rocznik 1994, boczny pomocnik z Lechii Gdańsk, zawodnik drobnej budowy, ale bardzo dynamiczny. – Musimy mieć dodatkowego młodzieżowca, żeby w razie potrzeby był gotowy do gry – kończy rozmowę prezes. – Myślimy o wypożyczeniu zawodnika – w ramach transferu czasowego, ale z możliwością wykupienia. Oczywiście będzie on musiał być lepszy od naszych wychowanków. Cieszy nas także fakt, że nasz piłkarz, 16-letni Damian Dombrowski tak dobrze radził sobie na boisku, wystąpił bez kompleksów przeciwko tak trudnemu rywalowi. Zadowoleni jesteśmy również z Estończyka. Decyzję o jego pozostaniu sztab szkoleniowy podejmie po powrocie ze zgrupowania. Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze