Reklama

Nie tylko kopciuchy kopcą w Płocku. Sezon na ogrzewanie to sezon na kontrolowanie!

Strażnicy miejscy przeprowadzili kontrole przydomowych kotłowni. Przy 235 wizytach ujawniono 22 wykroczenia. Efekt działań strażników to 18 mandatów karnych i 4 pouczenia. Ale na to jeszcze nie koniec. W 94 przypadkach przeprowadzono badanie wilgotności drewna. W jednym przypadku ustalono że spalane są odpady. Skierowano również 2 pisma do Komendy Miejskiej Policji w związku z udaremnieniem lub utrudnieniem przeprowadzenia kontroli w zakresie przepisów ochrony środowiska.

- Przeprowadzamy zarówno kontrole rutynowe, jak i reagujemy na zgłoszenia mieszkańców, którzy mają podejrzenia, że na przykład ich sąsiad wypala śmieci – tłumaczy Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku.

Zaznacza, że właściciel ma obowiązek wpuścić strażników do kotłowni.

- Jeśli tego nie zrobi, zawiadamiamy policję. Często wystarczy spojrzeć do pieca, aby móc stwierdzić, że właściciel pali śmieciami. Poszlaką jest dla nas również to, że przy palenisku widzimy plastikowe butelki czy stare płyty meblowe. Jeśli właściciel nieruchomości nie przyznaje się do palenia odpadów, a zachodzi podejrzenie tego procederu, strażnik ma możliwość pobrania próbki popiołu do badania laboratoryjnego – dowiadujemy się w siedzibie SM w Płocku.

Reklama

Warto zaznaczyć, że spora część zgłoszeń napływających do strażników nie potwierdza się.

- Reagujemy na każdy sygnał. Bywa, że daną posesję kontrolujemy 2-3 razy, bo sąsiedzi skarżą się na uciążliwy dym, ale po sprawdzeniu paleniska okazuje się, że paliwo jest dopuszczalne. Jeśli dostajemy kolejne zgłoszenie pod ten sam adres - również wysyłamy na miejsce patrol, bo oczywiście może okazać się, że w tym razem w piecu znalazł się produkt niedozwolony – tłumaczą strażnicy.

Spalanie odpadów jest nie tylko zakazane przez prawo, ale przede wszystkim bardzo szkodliwe dla zdrowia. Warto jednak pamiętać, że podejrzany kolor i zapach dymu z komina nie zawsze oznacza, że w piecu spalane są szkodliwe substancje. Nadmierne zadymienie lub uciążliwa woń mogą być wynikiem używania węgla niskiej jakości albo wilgotnego drewna. Także pogoda ma wpływ na to, jak rozpościera się dym. W zależności od warunków atmosferycznych zadymienie może być odczuwane jako mniej lub bardziej uciążliwe.

Reklama

To co wydostaje się z komina, opada wokół i zanieczyszcza głównie najbliższe otoczenie. A zatem ktoś, kto pali śmieciami zatruwa przede wszystkim siebie, swoją rodzinę i sąsiadów. To, że naraża się na mandat lub karę to jedno, lecz poważniejszym skutkiem tej lekkomyślności są konsekwencje zdrowotne.

Warto wiedzieć!

  • - Kto termicznie przekształca odpady poza spalarnią odpadów lub współspalarnią odpadów podlega karze aresztu (do 30 dni) albo grzywny (do 5000 złotych). Strażnik miejski może wypisać mandat w wysokości do 500 złotych. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu sprawa kierowana jest do sądu.
  • - Osoba, która nie wpuszcza upoważnionych do kontroli strażników na teren posesji podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.
  • - Prezydent Płocka upoważnił strażników miejskich do sprawowania kontroli w zakresie ochrony środowiska, w tym w szczególności kontroli postępowania z odpadami oraz kontroli palenisk i kotłowni. Stąd kontrolujący jest uprawniony do wstępu także wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6.00 – 22.00 – na pozostały teren. Może on również żądać pisemnych lub ustnych informacji; jak również żądać okazania dokumentów i udostępnienia wszelkich danych mający związek z problematyką kontroli.

fot. Straż Miejska w Płocku

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości