Reklama

Nie ma miesiąca w Płocku bez próby samobójczej... Co jest przyczyną?

18/04/2021 13:10

Nie ma miesiąca bez informacji o tym, że ktoś w Płocku chciał popełnić samobójstwo. Dowiadujemy się o takich dramatycznych zdarzeniach dzięki akcjom służb mundurowych, do których dotarły zgłoszenia, że desperat przechodzi przez barierki starego mostu, stoi na parapecie okna w osiedlowym wieżowcu, chciał się podpalić, odkręcił w domu gaz, próbował rzucić się pod pociąg, zostawił list pożegnalny. A o ilu próbach się nigdy nie dowiemy, bo nikt o nich nie wiedział?

Doniesień z policji o próbach samobójczych mamy przynajmniej kilka w miesiącu. Według statystyk policyjnych ogółem zamachów samobójczych zgłoszonych do Komendy Miejskiej Policji w Płocku było w zeszłym roku 112. To oznacza, że miesięcznie dowiadujemy się o 10 osobach, które próbują odebrać sobie życie. Ze statystyk wynika, że tak tragicznych zamachów na życie dokonują przede wszystkim mężczyźni. Kobiet w tej grupie jest tylko, a może aż 34%. W sumie prób zakończonych zgonem w zeszłym roku było 29!
Według psychologów problem może być o wiele poważniejszy. Statystyki policyjne zaniżone są przynajmniej pięciokrotnie! Sztywne dane z policyjnych raportów, mówiących o 112 próbach odebrania sobie życia przez płocczan, szokują. A co jeśli pomnożymy je przez 5? Liczba 560 przeraża jeszcze bardziej!
Chwila zastanowienia, co się dzieje z ludźmi, że podejmują tak straszne decyzje, przychodzi, gdy w mediach pojawiają się komunikaty.
W lutym tego roku Strażnicy Miejscy z Płocka zauważyli spadającego z mostu Legionów Piłsudskiego do Wisły młodego mężczyznę. Zaalarmowali patrolujących ten rejon żołnierzy 64 batalionu lekkiej piechoty. Mundurowi wspólnie ruszyli do akcji ratunkowej. Zanim na miejsce przybyła straż pożarna i pogotowie, strażnicy miejscy wspólnie z 10 żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej utworzyli żywą linę. Złapali się za ręce i posuwali się w głąb rzeki do momentu, aż ostatnia osoba dosięgnęła osobę topiącą się. Mężczyznę udało się wydobyć na brzeg i przekazać przybyłemu na miejsce zespołowi medycznemu karetki pogotowia. W akcji ratunkowej uczestniczyli także strażacy. Mężczyzna został już przetransportowany do szpitala. Niestety tam zmarł, w wyniku odniesionych obrażeń.
Kolejna tragiczna historia wydarzyła się w lutym na wiadukcie biegnącym przez Aleje Piłsudskiego. Szynobus śmiertelnie potrącił młodą kobietę. W wyniku prowadzonego dochodzenia prokuratorskiego okazało się, że to nie był wypadek. Dziewczyna zostawiła list pożegnalny.

Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

BeeS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości