26 sierpnia mija 966 lat od bitwy pod Crecy. Wówczas do walki przystąpiły wojska czteromilionowej Anglii pod wodzą Edwarda III oraz potężne siły najbogatszego na ówczesne czasy państwa Europy, dwudziestomilionowej Francji, pod wodzą Filipa VI. Przedmiotem sporu były roszczenia do tronu Francji króla Anglii. I jak to zwykle bywa, gdy bardzo duże pieniądze są w tle, nadzwyczaj trudno się dogadać. W tym przypadku nie było inaczej. W efekcie czego wybuchła wojna stuletnia, a jej najważniejszą bitwą była bitwa pod Crecy-eu-Ponthieu. Bitwa, która pokazała co to znaczy nie docenić przeciwnika. Anglicy do bitwy przygotowywali się starannie zdając sobie sprawę ze swoich słabości. Francuzi byli pewni zwycięstwa, szli aby wygrać i złupić przeciwnika. Król Edward III dysponował bowiem mniej licznym wojskiem, ale też z pozoru słabszym jakościowo. W skład jego armii wchodziło zaledwie 3 tys. rycerzy, natomiast Francuzi dysonowali 8 tysiącami. A mimo to wygrali Anglicy i to jeszcze z niewielkimi stratami. Na polu bitwy poległo zaledwie 100 rycerzy angielskich, zaś ok. 1500 francuskich, w tym ślepy król Czech Jan Luksemburski. Ten jednak chciał zginąć na polu chwały, jak widać było mu wszystko jedno czyjej. Podobno do walki ruszył z okrzykiem „ Nie będzie to, żeby czeski król z pola uciekał”. Tak to drzewiej bywało, gdy do walki stawali rycerze. Niemniej szybkie i tanie zwycięstwo zapewnili walczącym angielscy łucznicy. Z wyspy łuczników pochodzi jeszcze jeden patent na szybkie i tanie zwycięstwo, tylko że w kuchni. Jest to przepis na crumble (kruszonka) z gruszkami i jeżynami.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze