Ostatnia sesja Rady Powiatu Płockiego przewidywała zaledwie kilka punktów. Wydawało się, że wszystko pójdzie sprawnie i szybko, ale pojawiło się kilka kwestii, które wzbudziły spore emocje.
Zaczęło się miło – od wystąpienia przewodniczącego Rady Powiatu, Adama Sierockiego, związanego z 25. rocznicą wyborów 4 czerwca. Jednak następny punkt, dotyczący porządku obrad, już wzbudził emocje. Opozycyjni radni pytali, dlaczego nie ma w nim punktu dotyczącego interpelacji i zapytań radnych oraz wolnych wniosków i oświadczeń radnych. Zgłosili formalny wniosek o dołączenie tych punktów do porządku obrad. Przewodniczący Adam Sierocki tłumaczył, że sesja została zwołana na wniosek zarządu powiatu i to zarząd powinien się zgodzić na rozszerzenie porządku obrad. Starosta Michał Boszko stwierdził, że nie widzi problemu, aby dołączyć te punkty i po głosowaniu znalazły się one w programie sesji.
W interpelacjach poruszono dwie kwestie: sprawę kompostowni w Ciółkowie i przymiarek do połączenia DPS-ów w Miszewie Murowanym i Wyszogrodzie. W Ciółkowie (gm. Radzanowo) mieszkańcy protestują przeciwko kompostowni, która „raczy” ich potwornym fetorem. Paweł Jakubowski pytał, jakie zostały podjęte decyzje i działania w tej sprawie. Dołączyli do niego Henryk Kamiński i Daniel Zaborowski. Ten ostatni zarzucił nawet staroście, że nie panuje nad swoimi służbami.
Albert Kołodziejski i Jarosław Dorobek mówili natomiast o ewentualnym połączeniu DPS-ów w Miszewie Murowanym i Wyszogrodzie. Albert Kołodziejski zadał dziesiątki pytań związanych głównie z funkcjonowaniem DPS-u w Wyszogrodzie. Jarosław Dorobek w imieniu radnych opozycji odczytał oświadczenie, w którym postulują oni wstrzymanie prac nad połączeniem DPS-ów. – W naszej ocenie działania zarządu wkraczają w kompetencje rady. To ona powinna decydować o takich sprawach – mówił Jarosław Dorobek.
Starosta Michał Boszko do kwestii podnoszonych przez radnych odniósł się pod koniec sprawozdania z działań zarządu między sesjami. – W moim odczuciu opinie są niesprawiedliwe i krzywdzące – powiedział. Mówiąc o Ciółkowie, starosta zaznaczył, że zostały podjęte działania, ale muszą być one zgodne z prawem. I wszystko zmierza w kierunku rozwiązania problemu. Odnosząc się do kwestii związanych z połączeniem DPS-ów, Michał Boszko zapewniał: – Żadne decyzje nie zostały podjęte. Na pewno o tego typu kwestiach będą decydować radni. Jako zarząd musimy jednak przygotować dla państwa jakieś propozycje, nad którymi możecie debatować – stwierdził starosta.
Emocji nie brakowało przy podejmowaniu decyzji już przy pierwszej uchwale. Dotyczyła ona zmian w budżecie powiatu. A dokładnie przesunięcia 260 tys. zł przeznaczonego na remont drogi Radzanowo–Kosino na trzy mniejsze inwestycje drogowe. Wydawałoby się, że to nic nadzwyczajnego, tyle tylko że na sesji, która odbyła się miesiąc temu, radni ostro dyskutowali na temat tej drogi.
To właśnie wtedy kwestią sporną stała się sprawa, czy wydać na tę drogę 260 tys. zł „zdjęte” z dwóch innych dróg w gminie Radzanowo, czy poczekać i złożyć wniosek o dofinansowanie remontu tej trasy z tzw. schetynówek. Zwolennicy pierwszego rozwiązania argumentowali, że wniosek dotyczący tej drogi był już składany i został odrzucony. Ich zdaniem nie ma większych szans, aby tym razem został pozytywnie rozpatrzony, a 260 tys. zł to kwota, za którą można już coś zrobić, a sprawa tej drogi ciągnie się od 2007 r. Zwolennicy drugiej opcji przekonywali, że za 260 tys. zł można wyremontować ok. 300 metrów drogi, a do zrobienia jest pięć kilometrów. Przekonywali, że nie można z góry założyć, iż ta droga nie ma szans na dotację ze schetynówek. Ostatecznie na poprzedniej sesji zaakceptowano pierwszą koncepcję.
Teraz sprawa wróciła, ale w zupełnie innej formie. Radni opozycji zaczęli pytać, dlaczego doszło do tej zmiany, jakie są jej przyczyny i dlaczego zarząd powiatu wprowadza poprawki. Nie doczekali się jednak odpowiedzi na te pytania. Za to wynik głosowania przesądził, że 260 tys. zł zostało „zdjęte” z drogi Radzanowo–Kosino.
Na sesji Rady Powiatu obecny był poseł Piotr Zgorzelski, który dużo mówił o rocznicy 4 czerwca, ale odniósł się też do spraw poruszanych na sesji.
– Uważam, że w sprawie kompostowni w Ciółkowie starostwo działa wzorowo. A jeśli chodzi o kwestię DPS-ów, to przecież jasne, że ta sprawa nie ma szans na przejście w tej kadencji – stwierdził poseł. (gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze