
„A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą
Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.
A. Mickiewicz
Niestety, miedze są coraz uboższe i nie ma na nich tarnin, róż, a tym bardziej dzikich grusz. A szkoda, bo byłoby to z pożytkiem dla licznych żyjątek zamieszkujących je, z pożytkiem dla rolników, a nawet dla tych wszystkich, którzy widokiem ich mogliby się tylko rozkoszować. Podobno tak jest, że skoro efekt jakiegoś działania przychodzi z opóźnieniem, to mimo świadomości jego skutków, nie zrażamy się. Przykładowo, gdyby ból po uderzeniu młotkiem w palec pojawiał się po roku, walilibyśmy się nim często i gęsto. Wracając zaś do wspomnianych miedz, obecnie rolnicy odczuwają już skutki ich braku. Gdy tylko bardziej powieje zboża się wykładają, coraz trudniej zwalczać szkodniki upraw polowych, gdy tymczasem ptaki robiłyby to z przyjemnością. W dodatku nasadzenia na miedzach nie musiałyby być częste, bo wspomniana dzika grusza potrafi dożyć nawet 300 lat (niestety odmiany ogrodowe żyją znacznie krócej). Ponadto, w gruszy tkwi taka moc, iż jak człowiek, który jest w związku małżeńskim (single mogą patrzyć na grusze bez obaw), ujrzy ponowne kwitnienie tego drzewa, to znaczy, że czeka go rychła śmierć. Jakby tego było mało jego współmałżonek szybko zakończy żałobę zawierając ponowny związek. Mniej magiczne są owoce grusz, szczególnie tych ogrodowych. Za to smaczne i wdzięczne są jako dodatek do ciast. Stąd sięgajmy po nie bez obaw, bo jedzenie ich wróży tylko dobre zdrowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze