Reklama

Nakarmić głodnych

22/08/2019 10:28

Plac św. Piotra w Watykanie otacza olbrzymia, czterorzędowa kolumnada, zwieńczona attyką, na której ustawiono 140 posagów świętych. Jednym z wyróżnionych świętych jest Polak, dominikanin Jacek Odrowąż.

Święty Jacek przez całe swoje życie zajmował się ewangelizacją terenów od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne, stąd zyskał przydomek „Apostoł Północy”. W trakcie swojej misyjnej pracy kilkakrotnie odwiedził Kijów. Kijów wówczas (XII/XIII wiek), był potężnym miastem, ważnym ośrodkiem życia handlowego, politycznego i kulturalnego. Zaliczano go do trzech największych miast średniowiecznej Europy. Istnieje opowieść, że podczas ostatniego pobytu św. Jacka w Kijowie na miasto najechali Mongołowie. Dokonali wówczas tak ogromnych zniszczeń, iż przez długi czas po tym wydarzeniu miasto było wyludnionymi zgliszczami. Tylko nieliczni uszli cało z Kijowa. Był wśród nich św. Jacek wraz ze swoimi współbraćmi. Jacek Odrowąż zdołał jeszcze z płonącego kościoła wynieść Najświętszy Sakrament i alabastrową figurkę Matki Bożej. To dlatego po kanonizacji przypisano mu te dwa atrybuty: monstrancję i figurkę Matki Bożej. Przebywając na Rusi św. Jacek nauczył się lepić pierogi, oczywiście w wersji skromnej, bo był ascetą. My możemy ulepić sobie pierogi bardziej wykwintne, na tamte i te czasy, bo z dziczyzną. W średniowieczu dziczyzna gościła tylko na stołach osób szlachetnie urodzonych. Dzisiaj mięso sarnie, jelenie można kupić w supermarketach, choć nie należy ono do tanich. Jednak na pierogi nie będziemy potrzebować wiele, stąd ten wykwintny, królewski posiłek wcale nie będzie nas dużo kosztował.

13 lipca 1238 roku w miejscowości Kościelec (27 km od Krakowa), rozpętała się ogromna burza. Padający wówczas grad zniszczył uprawy. Ludzie byli zrozpaczeni, bo groziło im widmo głodu. Przebywający razem z nimi św. Jacek powiedział im, aby poszli do kościoła się modlić. Następnego dnia kłosy się podniosły. Ze zboża tego powstała mąka, z której ulepiono pierogi, którymi następnie ugoszczono św. Jacka. Według innej legendy po najeździe tatarskim na Kraków w 1241 roku święty ten miał karmić krakowian pierogami, stąd nazwa „Święty Jacek z Pierogami”. To do tej legendy nawiązuje organizowany co roku w połowie sierpnia w Krakowie Festiwal Pierogów.

Reklama

 

Pierogi z farszem z dziczyzny z sosem kurkowym

Skład:
farsz

  • 25 dag mielonego mięsa z jelenia (można zastąpić mięsem z sarny lub wołowiną);
  • 20 dag mielonego surowego boczku;
  • 1 cebula;
  • 1 jajko;
  • 1 łyżka sproszkowanych suszonych grzybów;
  • sól, pieprz;

ciasto

  •  35 dag mąki;
  •  1 jajko;
  •  ok. 130 ml letniego mleka;
  •  sól;

sos

  •  20 dag świeżych kurek;
  •  1 cebula;
  •  1 łyżka masła klarowanego;
  •  szklanka śmietany kremówki;
  •  1 łyżeczka majeranku;
  •  sól, pieprz;
  •  natka pietruszki do dekoracji.

Wykonanie:
Do miski przesiewamy mąkę i dodajemy do niej szczyptę soli. Następnie wbijamy jajko, wlewamy powoli mleko i zagniatamy ciasto. Ciasto powinno być elastyczne. Przykrywamy je lnianą ściereczką na ok. 20 minut, aby odpoczęło. W tym czasie przygotowujemy farsz. Do miski przekładamy mielone mięso z daniela i mielony boczek. Obieramy cebulę i drobno siekamy. Do mięsa dodajemy posiekaną cebulę, jajko, sproszkowane grzyby oraz sól i pieprz. Całość starannie mieszamy, do momentu uzyskania jednolitej mięsnej masy. Doprawiamy farsz solą i pieprzem. Na stolnicy bardzo cienko rozwałkowujemy ciasto. Kroimy ciasto w kwadraty o bokach około 4 cm. Na środku każdego kwadratu układamy farsz i zlepiamy pierożki w trójkąty. Gotowe pierogi gotujemy w osolonym wrzątku do momentu, aż wypłyną. Wówczas kontynuujemy gotowanie przez kolejne 3 minuty. Sos przygotowujemy ze starannie oczyszczonych kurek (lubią być w piachu, stąd należy je dokładnie wypłukać). Kroimy cebulę w bardzo drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy masło i przesmażamy na nim cebulę. W dalszej kolejności dodajemy pokrojone kurki (nie za drobno), chwilę przesmażamy. Wlewamy śmietanę i doprawiamy sos solą i pieprzem. Całość gotujemy do momentu, aż sos zgęstnieje. Pierogi podajemy polane sosem grzybowym.

Reklama

 

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości