Nie ma narzuconego przez kuratorium obowiązku przeprowadzania w szkołach średnich próbnych matur. Sprawdzono jednak, że uczniowie czują się pewniejsi, chociażby swojej wiedzy, gdy mogą ją zweryfikować tuż przed prawdziwym egzaminem dojrzałości.Dyrektorzy liceów więc nie protestują, nauczyciele organizują, a czwartoklasiści przez cały marzec, a czasami i kwiecień o dziwo nie protestują i piszą próbne sprawdziany. W Liceum Ogónokształcącym im. Marszałka Stanisława Małachowskiego nie było próbnej matury. Wszyscy nauczyciele uczący przedmiotów, z których maturzyści chcą zdawać maturę, choć to dużo dodatkowej pracy, we własnym zakresie starają się sprawdzić wiedzę podopiecznych, opierając się na własnych materiałach, lub tematach z innych regionów. Dyrekcja szkoły przyznała na wewnętrzne klasowe próbne matury 5 godzin. - Nie chciałam jednak tracić jednego dnia tylu godzin lekcyjnych i podzieliłam ten ważny sprawdzian na dwa etapy - mówi nauczycielka języka polskiego Anna Patelska. Jednego dnia przez trzy godziny czwartoklasiści z klasy IV g (ogólnej) i IV h (humanistycznej) rozwiązywali testy, których podstawą było czytanie tekstu ze zrozumieniem. Tydzień później przez dwie godziny pisali esej. Uczniowie klasy IV g mieli do wyboru cztery tematy. Pierwszy, był próbą odpowiedzi na pytanie, jakie wartości uznaje współczesna młodzież w konfrontacji z ideałami przyświecającymi Kordianowi, Judymowi i Kolumbom - młodym bohaterom z literatury wcześniejszych epok. Cieszył się on największym zainteresowaniem. W drugim temacie, w oparciu o poznane lektury należało rozwinąć myśl, czy lepiej żyć w samotności, czy może o sensie ludzkiego życia decyduje grupa. Nie było analizy wiersza - Porządnej interpretacji wiersza, nie można zrobić w ciągu dwóch godzin - tłumaczy polonistka. Oczywiście klasa humanistyczna poziom trudności prac miała o wiele wyższy. Tematy esejów opierały się w dużej mierze na nurtach filozoficzno-kulturowych, obejmowały przykłady nie tylko z literatury, ale też i sztuki. - Myślę, że takie podzielenie pracy, było dobrą wskazówką na przyszłość dla młodzieży. Teraz uczniowie wiedzą, ile czasu mogą poświęcić każdemu z maturalnych zadań. Poza tym jest to dla nich nie tylko sprawdzenie wiedzy, ale też oswojenie się z emocjami i stresem - tłumaczy Anna Patelska. Jej uczniowie, prócz „wewnętrznych” próbnych matur piszą, co dwa tygodnie wypracowania, przygotowujące do pisania dużych przekrojowych wypracowań, rozwiązują samodzielnie testy, a podczas tradycyjnych „powtórek epok” na języku polskim, aranżują symulacje matury ustnej, losując przygotowane przez polonistkę zestawy pytań. Warto w tym miejscu podkreślić, że czterech uczniów „Małachowianki” postanowiło zdawać „nową maturę”. Ich próbne egzaminy odbędą się w kwietniu. W III Liceum Ogónokształcącym im. Marii Dąbrowskiej próbna matura odbywała się także indywidualnie w klasach. Przystąpili do niej wszyscy uczniowie klas IV. Nauczyciele przygotowywali pytania i tematy we własnym zakresie. - Staraliśmy się tak zorganizować próbne matury, by uczniowie nauczyli się przede wszystkim dysponowania czasem. Pięć godzin wydaje się, że to bardzo dużo. To jednak pozory. Klasy spotykały się na auli. To było wielkie przedsięwzięcia, a dla uczniów wielkie przeżycie - tłumaczy polonistka Grażyna Rybicka, uczestnicząca w próbnej maturze IV f i IV h . Z języka polskiego, tak jak wszędzie, uczniowie pisali test, mieli też tematy prac do wyboru. Oczywiście wypracowań uczniowie najbardziej się boją. - Zaproponowaliśmy więc nie tak trudne tematy. Myślę, że ich próg był do przekroczenia dla każdego - twierdzi polonistka. Najtrudniejszy temat związany był z teorią literatury, z kolei specjaliści od rozprawek mogli wybrać pytanie o postawy filozoficzne. W III LO nikt nie zainteresował się analizą wiersza, czyli „Trenem XX” J. Wittlina. Czwartoklasiści skupiali się w większości na testach, twierdząc, że w tej formie łatwiej jest zdobyć punkty i wykazać się wiedzą. Ostatnie próbne matury odbyły się w III LO 25 marca. W Zespole Szkół Rolniczych w Trzepowie z siedzibą w Płocku-Górach czwartoklasiści jeśli są zdecydowani zdawać maturę, to tylko na starych warunkach. Odbyła się tu też próbna matura z prawdziwego zdarzenia. 19 marca w trzech klasopracowniach przed trzema komisjami czwartoklasiści pisali język polski. 20 marca - matematykę, historię, język rosyjski i biologię. Największą popularnością cieszyły się oczywiście matematyka i wyjątkowo historia! Polonistka - Urszula Gołębiewska wypowiadała się o podanych tematach: - Uczniowie mieli rozwinąć m.in. temat: „Stosunek do zła sprawdzianem człowieczeństwa”. Należało tu się ustosunkować do utworów literackich różnych epok. W innych tematach, prócz wykorzystania motywów literackich, trzeba było też przedstawić dzieła sztuki. Nikt nie wybrał interpretacji wiersza Wisławy Szymborskiej... Bo ogólnie rzecz biorąc, nie ma to jak test. W szkole w Górach uczniowie najbardziej się tą formą odpowiedzi interesowali. Niestety, choć pytania i tematy nie były trudne, wyniki próbnej matury nie były raczej zadowalające. - Uczniowie uświadomili sobie swoje braki. Na szczęście mają jeszcze czas, żeby nadrobić zaległości - twierdzi Urszula Gołębiewska. To dobra rada dla wszystkich czwartoklasistów. Nie marnujcie więc, ani chwili. Do maja już niecałe 30 dni. Blanka Stanuszkiewicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze