Płocka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego już wdrożyła zmiany wprowadzone przez styczniową ustawę o ratownictwie medycznym. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, od połowy lutego do pacjentów wyjeżdża pierwszy zespół podstawowy, z ratownikami w składzie, za to bez lekarzy. To jedna z najistotniejszych zmian wprowadzonych przez styczniową ustawę. Przypomnijmy, że dotyczy ona tylko zespołów podstawowych (dotychczasowych wypadkowych). W przypadku zespołów specjalistycznych (dotychczasowych R) nadal będzie jeździł i lekarz, i ratownik medyczny, a także pielęgniarka ze specjalizacją i kierowca. – Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym w przypadku naszej stacji nie zmienia w zasadniczy sposób wykonywanej pracy. Od kilku lat przygotowywaliśmy się do wejścia w życie ustawy zintegrowanego ratownictwa medycznego. W naszym przypadku ten zapis głównie sankcjonuje część wcześniej podjętych działań, ale wprowadza również nowe rozwiązania. Szczególnie pracujemy nad dostosowaniem naszej stacji do nowych rozwiązań – mówi Kajetan Górzyński, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu sanitarnego w Płocku. Ustawa zaostrza przepisy i wymogi dotyczące kwalifikacji w przypadku obu grup zespołów. Najistotniejsze zmiany dotyczą zespołów podstawowych, które teraz będą wyjeżdżały w składzie bez lekarza. Korzystając z przepisów zawartych w ustawie, płocka stacja podjęła działanie zmierzające do utworzenia zespołów w składzie ratowników bez lekarza. W pierwszej kolejności zespół taki będzie wyjeżdżał tylko w płockim od-dziale WSPRiTS. Będzie to jeden z dwóch zespołów podstawowych funkcjonujących w mieście. Na razie zespoły nie będą działały w oddziałach w Gostyninie i Sierpcu. – Trzeba pamiętać, że ustawa nie zmienia głównych celów stacji. Naszymi dwoma strategicznymi celami jest spełnienie zadań statutowych i wymogów umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia mówiących o niesieniu pomocy człowiekowi w stanie zagrożenia zdrowia i życia. Nie zmienia to również zasad współpracy z innymi instytucjami. Widzimy konieczność ulepszania współpracy z niepublicznymi zakładami opieki zdrowotnej, lekarzami rodzinnymi i instytucjami, które od nas przejmują pacjenta do dalszej opieki oraz ze służbami: strażą pożarną, policją, strażą miejską – dodaje Piotr Mrówczyński, dyrektor do spraw medycznych w Płockiej Stacji Pogotowia ratunkowego i Transportu Sanitarnego. Uzupełnia, że zespoły podstawowe tworzą osoby pracujące od wielu lat w pogotowiu, znający się na ratownictwie, wykształceni, spełniający określone wymogi co do kwalifikacji. – Chcemy uspokoić pacjentów, że te zespoły nie wzięły się znikąd. To są ludzie w pełni przygotowani do działań ratunkowych – wyjaśnia dyrektor Mrówczyński. Przyznaje, że konieczne jest przełożenie akcentów na ratownictwo medyczne. Bowiem nie są to zespoły do leczenia. Zespół ratunkowy nie będzie podejmował się leczenia pacjenta. Tu duży ukłon kierowany jest w stronę lekarzy rodzinnych. Oczywiście są procedury określające, do jakich zdarzeń jaki zespół ma być skierowany przez dyspozytora medycznego. Dyrektor Mrówczyński kładzie nacisk na to, że dla pacjenta nie niesie to żadnego ryzyka, bowiem zespoły są w pełni profesjonalne i mają odpowiednie kwalifikacje, uprawnienia i umiejętności do podejmowania czynności ratunkowych. Zespół ratunkowy podstawowy, czyli bez lekarza, ma ustalone procedury komunikacji i wzywania na pomoc zespołu wyżej kwalifikowanego, czyli zespołu specjalistycznego. Kierownik zespołu podstawowego w każdej chwili może wzywać zespół specjalistyczny, jeżeli według jego uznania sytuacja tego wymaga. Kiedy zespół bez lekarza? Zespoły podstawowe będą kierowane głównie do wezwań mających znamiona zdarzeń typowo ratunkowych, czyli wypadków komunikacyjnych, wypadków w zakładach pracy, upadków z wysokości, urazów, poparzeń. Wskazaniem może być katastrofa budowlana. Zespół ratunkowy będzie mógł także być wzywany w przypadku zasłabnięć, utrat przytomności, utonięć na kąpieliskach. W przypadku zespołu specjalistycznego priorytetowe są wezwania do pacjentów, u których występują bóle w klatce piersiowej, duszności, reakcje uczuleniowe, zatrucia, utrata przytomności. Również zgłoszenia dotyczące stanów nagłych u dzieci, kobiet ciężarnych, chorych z zaburzeniami psychicznymi będą dotyczyć ratunkowych zespołów specjalistycznych. Od stycznia nacisk kładziony jest na to, że karetki będą wyjeżdżały faktycznie w stanach zagrożenia zdrowia i życia pacjentów. Oznacza to, że w przypadku bólu gardła, pleców, stanów podgorączkowych, biegunek, przewlekłych schorzeń, wszystkich dolegliwości tak zwanych przychodnianych pacjenci powinni uzyskać poradę lekarza rodzinnego lub w godzinach 18.00-8.00 u lekarza peł-niącego dyżur w nocnej ambulatoryjnej pomocy lekarskiej, który w uzasadnionych sytuacjach dojedzie do pacjenta. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze