Reklama

Na lekarstwo (przepis na konfiturę z malin)

28/07/2020 14:30

W malinowym chruśniaku, na wiotkich gałązkach, dojrzewają czerwone maliny. Owoce te są nie tylko smaczne i piękne, ale też zdrowe, a to dzięki obecności salicylanów. Już w czasach starożytnych Hipokrates leczył gorączkę wywarem z wierzby (Salix alba), ponieważ podobnie jak maliny bogaty był w salicylany. Podobnie leczyły cierpiących średniowieczne zielarki. Jednak z czasem, z przyczyn praktycznych, zakazano używania wierzby do celów leczniczych, gdyż okazała się ważnym produktem w przemyśle lekkim. Natomiast lekiem przeciwgorączkowym stała się sprowadzana z Ameryki Południowej chinina. Dopiero w 1806 roku, gdy Napoleon Bonaparte wprowadził blokadę Kontynentu Europejskiego przypomniano sobie o leczniczych właściwościach kory wierzbowej. I tak to profesor Johann Buchner z Monachium zaczął wytwarzać maść z wierzbowej kory, którą nazywał salicylanem. W 1838 roku udało się wyodrębnić z wierzby kwas salicylowy, choć do popularnego leku na gorączkę była jeszcze daleka droga. Wywar z kory wierzbowej, chinina, a najbardziej kwas salicylowy, nie były przyjemne w zażywaniu. Niemniej malinowe konfitury są podobnie zdrowe jak wymienione wyżej specyfiki, a przy tym bardzo smaczne. Zatem najwyższy czas przygotować zapasy na okres pluchy i zimna.

Konfitury z malin
Skład:
1 kg malin;
1 kg cukru.

Wykonanie:
Przebrane maliny przekładamy do rondla, w którym planujemy smażyć konfitury. Zasypujemy owoce cukrem i pozostawiamy na kilka godzin, aby puściły sok. Następnie na małym ogniu podgrzewamy je, co pewien czas potrząsamy rondlem, nie mieszając (to spowodowałoby rozpadnięcie się wszystkich owoców). Tak smażymy konfitury około godziny, po czym wyłączamy ogień i pozostawiamy konfitury do przestygnięcia. Ostudzone konfitury ponownie podgrzewamy i smażymy na małym ogniu około 15 minut. Czynność tę powtarzamy jeszcze co najmniej dwa razy (dobrze jest zaplanować sobie smażenie konfitur na dwa dni). Wyparzamy cztery słoiczki i wypełniamy je gorącymi konfiturami, po czym natychmiast zakręcamy. Ostudzone słoiki z konfiturami opisujemy i zanosimy w chłodne miejsce, aby tam czekały zimy.

Reklama

W 1859 roku w Lipsku Herman Kolbe z fenolu zawartego w smole węglowej i dwutlenku węgla zsyntetyzował kwas salicylowy. W ten to sposób powstał pierwszy syntetyczny środek przeciwbólowy. Otrzymywany w ten sposób kwas salicylowy był o wiele tańszy od tego uzyskiwanego naturalnie. Wówczas też rozpoczęto jego produkcję na masową skalę. Jednak dużym mankamentem okazał się odrażający smak i drażniący wpływ na błonę śluzową. Przełom nastąpił, gdy do pracy wkroczyli chemicy firmy Bayer. To tam pierwszy raz wzięto pod uwagę jako lek kwas acetylosalicylowy. Choć pierwotnie związek ten został zdyskwalifikowany jako kandydat na lek, jednak po przeprowadzeniu dodatkowych badań zdecydowano się wprowadzić go na rynek pod zastrzeżoną nazwą Aspiryn. Dzisiaj lek ten jest wytwarzany na skalę megatonową, gdyż np. w latach 2005-2008 wyprodukowano go w ilości około 9 tys. ton.

dr Izabela Chudzyńska
enolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości