Fundacja Rak'n'Roll od wielu lat prowadzi akcję „Daj włos!”. O co w niej chodzi? Jeśli masz bardzo długie włosy i myślisz o zmianie fryzury na krótszą, możesz oddać fundacji swoje warkocze, a z naturalnych włosów od darczyńców powstanie peruka dla kobiet, które straciły własne włosy w efekcie chemioterapii. To prosty gest, który pomaga przywrócić pewność siebie chorym na raka.
Chyba każda z pań przyzna, że włosy są niewątpliwym atrybutem kobiecości. Jednak są sytuacje, w których po prostu nie da się zatrzymać ich wypadania. Dzieje się tak np. na skutek leczenia onkologicznego. By wesprzeć kobiety przechodzące chemioterapię i przywrócić im tak ważną pewność siebie, fundacja Rak'n'Roll prowadzi akcję „Daj włos!”. Jej celem jest zbiórka włosów, z których szyte są naturalne peruki.
Jak czytamy na stronie akcji, peruki są w Polsce refundowane przez NFZ do wysokości 250 zł. Cena peruk z włosów naturalnych oraz wysokojakościowych peruk z włosów syntetycznych jest wyjątkowo wysoka. W odpowiedzi na tę sytuację ruszył program „Daj włos!”. W jego ramach peruki z włosów naturalnych lub syntetycznych są bezpłatnie przekazywane osobom w trakcie terapii onkologicznej. Fundacja tworzy je we współpracy z perukarnią Rokoko z podarowanych warkoczy lub kupuje je z datków przekazanych przez darczyńców indywidualnych i biznesowych.
Każdy, kto chce wesprzeć osoby w trakcie leczenia, może podarować swoje włosy na utkanie peruk z włosów naturalnych lub wpłacić datek na zakup peruk z włosów syntetycznych. Program „Daj włos!” trwa już od 2011 r. Dzięki niemu tysiące darczyńców mogły dokonać pięknego gestu, rozpromienić trudny czas choroby i dodać sił do leczenia kobietom przechodzącym wyjątkowo ciężką terapię.
Aby zostać darczyńcą, nie trzeba wiele, aczkolwiek należy trzymać się kilku zasad. Przede wszystkim wymagana długość włosów przeznaczonych na ten cel to minimum 35 cm (może być więcej). Jak czytamy na stronie Rak'n'Roll, długość mierzymy na rozpuszczonych włosach i dopiero później zaplatamy je w warkocze. Włosy przed wysyłką muszą być splecione w warkocze. Osoba pracująca nad peruką musi mieć 100% pewności, gdzie jest nasada włosa, a gdzie końcówka. Tylko włosy w warkoczu dają taką czytelność. Muszą być solidnie związane gumką na obu końcach. Jeśli słabo założona gumka zsunie się, włosy się poplączą i nie będzie możliwości oceny, gdzie jest ich nasada. Włosy, z których nie można utkać peruki, są poddawane utylizacji.
Oczywiście włosy przed obcięciem muszą być umyte, ale bez żadnej odżywki czy maski, ponieważ takie kosmetyki sprawiają, iż włosy stają się zbyt śliskie, by tkać z nich peruki. Muszą być też oczywiście suche, tak by nie spleśniały, leżąc w kopercie, w której są wysyłane do fundacji. Na peruki nie nadają się włosy farbowane lub rozjaśniane, poddane wcześniej trwałej ondulacji czy zabiegowi keratynowego prostowania.
Jeżeli spełniasz wszystkie warunki, możesz oddać ścięte warkocze, wysyłając je do fundacji. Zanim jednak zapakujesz je do koperty, wypełnij specjalny formularz dostępny na stronie internetowej https://www.raknroll.pl/dajwlos/, a następnie wydrukuj go i włóż do jednej koperty z włosami (włosy powinny być zawinięte w papierowy ręcznik).
A jeśli nie masz na tyle długich włosów, by je oddać, a chcesz wesprzeć akcję „Daj włos!”, możesz wpłacić darowiznę na zakup peruk z włosów syntetycznych. Już dziś pomóż osobom, które w wyniku terapii straciły swoje włosy. Jak podkreślają organizatorzy akcji: wpłać, ile możesz. To i tak będzie więcej, niż myślisz.
(kw)
Fot. K. Wiśniewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze