Kiedy kupowali tam mieszkania, cieszyli się, że będzie spokój, czyste powietrze, a nawet widok na Wisłę. Przez środek osiedla biegła, nazywana przez dewelopera „sięgaczem” ul. Górnej, droga bez wylotu, którą dziś mieszkańcy traktują jak drogę wewnętrzną. Ale wkrótce stanie się ona łącznikiem między ul. Górną a mającą powstać w niedalekiej przyszłości „nową drogą jednojezdniową zbiorczą” łączącą centrum miasta i osiedle Podolszyce. Od kilku lat przy ul. Górnej powstaje niewielkie osiedle. Docelowo będzie tam 26 niewielkich bloków, w sumie kilkuset mieszkańców. Wokół budynków znajdują się zadbane ogródki pielęgnowane przez mieszkańców. Jest cicho i spokojnie, rzadko zapuszczają się tu obcy ludzie. Wielu płocczan nawet nie wie, że w tak malowniczym miejscu można było kupić mieszkanie. Datę 3 października 2016 roku mieszkańcy osiedla zapamiętają na zawsze. Właśnie wtedy podczas spotkania z prezydentem miasta Płocka dowiedzieli się, że ich „sięgacz” – droga zamknięta, nieprzejezdna, wewnętrzna – jak o niej zawsze mówił deweloper, zmieni się w łącznik między dwiema ruchliwymi drogami. Zamiast małej uliczki bez wylotu powstanie jezdnia, którą wkrótce samochody będą sobie skracać drogę do ronda przy wiadukcie nad trasą Popiełuszki. 3 października dowiedzieli się także, że właśnie mija termin składania opinii na temat planowanej inwestycji. 19 października mieszkańcy dostarczyli pierwsze pismo. Gdy dostali odpowiedź odmowną, że miasto tą sprawą już zajmować się nie będzie, przekazali drugie, z 200 podpisami sąsiadów. Takiego odzewu miasto nie mogło zignorować i 29 października odbyło się spotkanie z prezydentem miasta, trzy dni później następne, na debatę zapraszali także radnych.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze