Reklama

Mazowieckie jabłka cenione na świecie. Z sadu na stół

Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że Polska to czwarty na świecie i największy w Unii Europejskiej dostawca jabłek. W ciągu ostatnich pięciu lat powierzchnia sadów jabłoniowych wzrosła prawie dwukrotnie i obecnie jest ich już ponad 150 tysięcy hektarów. Rocznie produkujemy 4 miliony sztuk owoców. Aż 45% pochodzi z mazowieckich sadów, głównie z regionu grójecko-wareckiego. Z produkcji ekologicznej pozyskuje się 172 tys. ton owoców rocznie.

Rozwój sadownictwa zawdzięczamy królowej Bonie, która wzbogaciła polską kuchnię o oliwki, migdały i nowe przyprawy, a w XVI wieku na terenie dzisiejszego powiatu grójeckiego ustanowiła królewską plantację drzew owocowych.

Jabłka grójeckie charakteryzuje wyższa niż u wyhodowanych w innych miejscach jabłek tej samej odmiany kwasowość i sympatyczny rumieniec, który powstaje z powodu większej zawartości barwników (antocyjanów i karotenoidów) pod skórką. Wśród 27 odmian jabłek i ich sportów (mutacje pąkowe) najpopularniejsze to: gala, gloster, golden delicious, jonagold, red jonaprince i ligol. Jabłka grójeckie wpisane do unijnego rejestru jako Chronione Oznaczenie Geograficzne, znajdują się na Mazowieckim Szlaku Tradycji. Przez Warkę, Belsk Duży i Błędów przebiega też siedemdziesięciokilometrowy Szlak Jabłkowy. Oprócz, sadów, tłoczni i ciekawych zabytków są restauracje, w których menu znajduje się chociażby barszcz królowej Bony.

Reklama

Mazowieckie jabłka trafiają na stoły na całym świecie. Z danych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Warszawie wynika, że od stycznia do marca 2026 roku ich największymi odbiorcami były: Egipt, Kazachstan, Białoruś, Indie, Jordania. Po raz pierwszy wystawiono świadectwa fitosanitarne na eksport polskich jabłek do Syrii (300 ton) i na Tajwan (20 ton). W 2025 roku z województwa mazowieckiego wyeksportowano ponad 226 ton jabłek do 33 państw spoza Unii Europejskiej.

Za granicę sprzedajemy także sok jabłkowy. Z informacji zamieszczonych na stronie Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich Województwa Mazowieckiego wynika, że najważniejszym odbiorcą polskich soków zagęszczonych są Niemcy (40% eksportu), a soków niezagęszczonych – Niemcy i Austria. Polskie musy, nadzienia cukiernicze i konfitury są znane w Egipcie, Indiach, a nawet Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Reklama

W Polsce jabłka trafiają do klientów indywidualnych, hurtowni, sklepów spożywczych. Z tych przeznaczonych dla przetwórstwa (jabłka przemysłowe) powstają soki, koncentraty, dżemy, musy, pulpy, przeciery.

 

Gdy kwitną jabłonie

„Największy sad Europy” znajduje się na południowym Mazowszu, ale producentów jabłek znajdziemy też w północnej części regionu, w okolicach Płocka. Jednym z większych jest Lech Dąbrowski, właściciel sadu o powierzchni 12 ha.

– Sad prowadzę od ponad 30 lat. Rozpoczynałem na niewielkiej powierzchni 2 ha. Na początku nie zdawałem sobie sprawy, jakie są koszty, jak dużo trzeba się nauczyć. Wiedzę zdobywałem sam, korzystając z pomocy Instytutu Sadownictwa w Skierniewicach. Tam jeździliśmy na konferencje, pokazy, dostawaliśmy opracowania. W sadzie rośnie kilka odmian jabłek konsumpcyjnych, których odbiorcą jest sieć płockich sklepów PSS. Nadwyżki próbuję eksportować poprzez pośredników do Norwegii, Indii, Wietnamu. Kiedyś uprawialiśmy jeszcze wiśnie, ale ze względu na brak siły roboczej musiałem z nich zrezygnować – tłumaczy Lech Dąbrowski.

Reklama

 

W sadzie położonym na terenie gminy Stara Biała rosną odmiany: kortland, jonagold, szampion, ligol, gala, które trafiają na rynek wewnętrzny i na eksport.

Ligol to bardzo popularna odmiana jabłek, która powstała w 1972 roku w Skierniewicach ze skrzyżowania odmian Golden Delicious i Linda. Bardzo duże, twarde jabłko o słodko-kwaskowatym smaku ma zielonkawą skórkę i wyraźny rumieniec. Jest bardzo soczyste i dlatego chętnie wykorzystywane do produkcji soków.

Jonagold, odmiana wyhodowana w 1943 roku w USA, w polskich sadach pojawiła się w latach 70. XX wieku. To duże, słodkie, uniwersalne jabłko, które nadaje się i do zjedzenia na surowo, i do pieczenia.

Reklama

Szampion przywędrował z Czech. Powstał ze skrzyżowania koksy pomarańczowej i Golden Delicious. W Polsce święci triumfy od lat 90. To odmiana odporna na choroby, która dobrze znosi przechowywanie. Jabłka są soczyste, słodkie, o gruszkowym smaku.

Gala pochodzi z Nowej Zelandii. Konsumenci lubią jej bardzo słodkie, aromatyczne owoce i wielkość – to jabłko, które bez trudu mieści się w ręku. Gala i jej sporty mają złocistożółtą skórkę i czerwony paskowany lub rozmyty rumieniec.

Jak podkreśla Lech Dąbrowski, powodzeniem ciągle cieszą się stare odmiany, takie jak kortland o lekko kwaskowatym smaku. To idealne jabłko deserowe i sałatkowe (nie ciemnieje po przekrojeniu) oraz na przetwory. Ma śnieżnobiały, aromatyczny i bardzo soczysty miąższ.

Reklama

W zbiorze jabłek pomaga nowoczesny kombajn. Ale oczywiście nie obejdzie się bez pracowników. Zakładając sad, trzeba liczyć się i z rosnącymi kosztami pracy, i z bardzo dużymi nakładami na mechanizację. Niemały jest koszt budowy chłodni.

– W okolicach Płocka są może 3–4 sady towarowe. Nie za duże. Przy tych warunkach sad w granicach 15 hektarów jesteśmy w stanie przy pomocy rodziny i znajomych opanować. Do większych już trzeba mieć pracowników stałych, co rodzi większe koszty. Kiedyś nie było problemu z pracownikami sezonowymi. Teraz bardzo trudno znaleźć ludzi do pracy – mówi Lech Dąbrowski.

Reklama

 

Zeszłoroczne zbiory rozpoczęły się pod koniec sierpnia i trwały około 3 tygodni. Zebrano ponad 350 ton jabłek. Byłoby więcej, gdyby nie wiosenne przymrozki.

Jabłka, które nie zostaną od razu sprzedane, są przechowywane w odpowiednich warunkach – w nowoczesnej chłodni z kontrolowaną atmosferą. W sadzie stosuje się nawadnianie kropelkowe, które utrzymuje wilgoć i pomaga w walce z coraz bardziej dokuczliwą suszą.

 

Gdy dokucza mróz

Największym problemem sadowników jest ochrona kwiatów przed wiosennymi przymrozkami. Jeśli temperatura spada znacznie poniżej zera, tak jak w tym roku, mało która metoda przynosi efekty.

Reklama

Przy małych mrozach pomaga zadymianie, ale najpoważniejszym środkiem ochrony jest zraszanie wodą, do czego musi być specjalna instalacja. Woda zamarzająca na pąkach i kwiatach oddaje ciepło, a to z kolei chroni roślinę przed uszkodzeniem tkanki. Do tego potrzebne są bardzo duże ilości wody, a na moim terenie nie ma wód głębinowych. Koszty takiej instalacji są ogromne – wyjaśnia Lech Dąbrowski.

 

Ostatnie wiosenne przymrozki nie tylko w mazowieckich sadach spowodowały duże zniszczenia, co wpłynie na wielkość zbiorów i końcową cenę jabłek.

Reklama

Zmarzły kwiaty, które wytrzymałyby maksymalnie do -2 stopni, a w niektórych godzinach było -4 i więcej. Nie miały szansy przeżyć. Tylko z kwiatów, które powstały po mrozach może coś zostanie. Ale to są jakościowo gorsze owoce i będzie ich mniej – uważa Lech Dąbrowski.

 

„Jedno jabłko dziennie trzyma lekarza daleko ode mnie” to przysłowie, które warto zapamiętać. Jabłka dostarczają niezbędnej dla zdrowia witaminy C, błonnika i potasu.

Mają też niski indeks glikemiczny. Ich spożywanie wspiera układ trawienny i redukuje stany zapalne.

Reklama

Instytut Ogrodnictwa – Państwowy Instytut Badawczy w Skierniewicach przypomina na swoim profilu w mediach społecznościowych, że polskie jabłka „to efekt ciężkiej pracy pokoleń sadowników. Dzięki ich zaangażowaniu oraz wizji wybitnego naukowca, prof. Szczepana A. Pieniążka Polska stała się jabłkową potęgą”.

W 2025 roku jabłko zostało wybrane oficjalnym owocem polskiego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej. Polskimi jabłkami byli częstowani uczestnicy szczytów i spotkań ministerialnych w Polsce i w Brukseli. Sady w Grójcu dostarczyły 82 tys. jabłek na różne spotkania organizowane w ramach Prezydencji.

Reklama

Co roku Samorząd Województwa Mazowieckiego wspiera mazowieckich sadowników w reprezentowaniu branży na arenie międzynarodowej podczas targów Fruit Logistica w Berlinie, a także Asia Fruit Logistica w Hongkongu. Organizatorem narodowych stoisk podczas tych przedsięwzięć jest Związek Sadowników RP.

---

Województwo Mazowieckie zaprasza do udziału w Targach Targach Smaki Regionów, 25–27 września 2026 r. na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Zainteresowanych udziałem w targach prosimy o wypełnienie formularza zgłoszeniowego i przesłanie do 8 czerwca 2026 r. Więcej informacji oraz formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie mazovia.pl

---

Fot. Aleksandra Sitkiewicz, Aleksandra Olesiejuk

* Publikacja sfinansowana ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości