Reklama

Marzanna

30/03/2011 07:22
Czas najwyższy utopić Marzannę, choćby w pobliskiej kałuży. Tradycja jej topienia była rozpowszechniona również w innych krajach Europy. Przyjmuje się nawet, że do Polski przywędrowała przez Czechy z Niemiec w XI wieku. Stosunkowo szybko stała się zwyczajem „starodawnym”. Bowiem już w XV wieku tak o nim pisał w swoich kronikach Jan Długosz. Symbolika jego była dość jednoznaczna, utopienie kukły miało za zadanie unicestwić siły zła, które trzymały życie na uwięzi. W okresie międzywojennym ten stary zwyczaj w Polsce rozpowszechnił się wśród młodzieży szkolnej i najczęściej wiązał się z pierwszym dniem wiosny. Obecnie tradycję tę głównie kultywują przedszkolaki. Jednak jeśli chcielibyśmy za wszelką cenę coś topić z okazji nadciągającej wiosny, to najlepiej ciasto drożdżowe przygotowując śląski „Topielec”.

„Topielec”

Skład:

4 szklanki mąki;
10 dag drożdży;
1 szklanka mleka;
4 jajka;
kostka margaryny (lub masła, ale uwaga musi to być 250 g);
1,5 szklanki cukru pudru;
szczypta soli.

Wykonanie:
W szklance mleka rozpuszczamy drożdże wraz z łyżką cukru. Jajka ucieramy z solą, następnie dodajemy do nich wyrośnięty rozczyn oraz mąkę. Wyrabiamy ciasto drewnianą łyżką tak długo, aż zacznie odchodzić od niej ciasto, wówczas dodajemy rozpuszczoną, letnią margarynę. Zagniatamy ciasto i w formie kuli wkładamy do garnka z zimną wodą. Garnek musi być na tyle duży, aby woda je przykryła. Gdy ciasto wypłynie osuszamy je i ponownie wyrabiamy tylko, że teraz dodajemy jeszcze cukier. Dobrze wyrobione wkładamy do natłuszczonej formy i pieczemy w nagrzanym do 200 st. C piekarniku około 40 minut. Jeśli chcemy, aby ciasto było bardziej wykwintne to należy do niego dodać rodzynki i posypać je kruszonką.


Tak się jakoś składa, że naszym przodkom zło kojarzyło się najczęściej z postacią kobiecą. Stąd Marzanna jest kukłą kobiecą, choć z rzadka przybiera postać męską. Taką postać ma przykładowo na Śląsku (zwą ją marzeniok) i w Wielkopolsce. Prawdopodobnie jest to ślad wpływów niemieckich, gdzie kukła symbolizująca śmierć była mężczyzną. Przy czym w regionach tych topiono też żeńską Marzannę, ale należało to do zadań dziewcząt, podczas gdy tę męską topili chłopcy. Topienie Marzanny łączy się z oczyszczającą rolą wody. Rzadziej występuje palenie tej kukły. Choć i w tym przypadku ogień ma moc oczyszczającą, niszczącą wszelkie zło. Uczestnicząc w rytuale topienia Marzanny należało pamiętać o pewnych zakazach, nawet wówczas, gdy uważało się go tylko za zabawę. Lepiej więc nie ryzykować i nie dotykać pływającej w wodzie kukły, bo uschnie ręka, a z miejsca obrzędu należy odejść nie oglądając się za siebie, bo można się rozchorować. Najgorzej jest jednak potknąć się lub upaść w drodze powrotnej, bo oznacza to śmierć w ciągu roku. Marzanna sporadycznie przyjmowała też konkretną postać np. nielubianego polityka. W końcu XIX wieku w okolicy Tarnobrzegu natomiast była pijakiem. Prawdopodobnie był to ślad intensywnie prowadzonej na tym terenie przez Kościół akcji zwalczania pijaństwa.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości