Reklama

Mariusz Błaszczak w Płocku. O kryzysie w sądownictwie, bezpieczeństwie i służbie zdrowia

Przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości spotkał się z mieszkańcami regionu płockiego. W swoim wystąpieniu poruszył wiele aktualnych tematów. Mówił m.in. o kwestiach bezpieczeństwa kraju, sytuacji wymiaru sprawiedliwości oraz problemach w służbie zdrowia.

O planie "Warta" 

Wicepremier i minister obrony narodowej w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości podczas spotkania w Spółdzielczym Domu Kultury mówił m.in. o odtajnieniu przez siebie części planu użycia Sił Zbrojnych RP pod kryptonimem „Warta”. Sprawa ta budzi ogromne kontrowersje, a w związku z tą sytuacją przeciw Błaszczakowi skierowano akt oskarżenia. Podczas spotkania polityk tłumaczył, że nie żałuje tego, co zrobił.

- Linia Wisły została ustanowiona w 2011 roku. Wtedy mieliśmy pierwszy rząd Donalda Tuska. Uważam, że zrobiłem to, co należy. Jeżeli miałbym jeszcze raz podejmować tę decyzję, to ona byłaby identyczna. Na tym polega służba Polsce – powiedział Mariusz Błaszczak. 

Reklama

 "Mamy pomysł na reformę służby zdrowia"


Były wicepremier przedstawił również koncepcje PiS-u na uzdrowienie sytuacji w służbie zdrowia.

- Na naszej konwencji programowej w Katowicach nasi eksperci przedstawili pewien postulat. Chodzi o rozdzielenie publicznej służby zdrowia od prywatnej. Jest dużo patologii na tym połączeniu, kiedy lekarz pracuje i tu, i tu. Po pierwsze, że nie ma czasu, żeby objąć opieką pacjentów. Po drugie, zdarza się, że lekarz przyjmuje prywatnie pacjentów, a potem wysyła ich na badania do publicznej służby zdrowia. Więc nasz postulat jest taki, żeby to wyraźnie rozdzielić. Niech lekarz decyduje, czy chce pracować w publicznej służbie zdrowia, czy w prywatnej. Zakładamy, że zdecyduje o pracy w publicznej służbie zdrowia. Dlaczego? Dlatego, że tam są lepsze warunki. Prywatna praktyka to zawsze był tylko dodatek – powiedział były wicepremier.

Reklama


Dodał również, że ogromnym problemem od dawna jest brak lekarzy. Właśnie dlatego za rządów Prawa i Sprawiedliwości zwiększono liczbę miejsc na wydziałach lekarskich oraz otworzono nowe wydziały lekarskie na uczelniach. Teraz te zmiany są wycofywane.

- Kiedy oddaliśmy władzę, to są uczelnie, w których są likwidowane te wydziały. Na przykład w Nowym Sączu zlikwidowali wydział lekarski, bo mówią, że mają obawy co do poziomu kształcenia. Zawsze tak można powiedzieć. Jeżeli są jakieś obawy, to trzeba wzmocnić kadrę dydaktyczną, która kształci, a nie zamykać – tłumaczył polityk.

Reklama

Chaos w wymiarze sprawiedliwości


Przewodniczący sporo czasu poświęcił na kwestie związane z wymiarem sprawiedliwości.

- Atak na jedną trzecią sędziów – tych sędziów, którzy zostali powołani do stanu sędziowskiego albo awansowani po roku 2017 – powoduje chaos w wymiarze sprawiedliwości i skutkuje tym, że wyroki dla morderców, gwałcicieli i pedofilów są unieważniane. Co prawda, jeszcze nie wychodzą na wolność, ale te wyroki są unieważniane. Można by powiedzieć, że to jakiś stan przejściowy, że może to się wszystko jakoś wyjaśni. Nie, proszę państwa. Tak jak w przypadku kryzysu finansów, kryzys w wymiarze sprawiedliwości ma służyć upadkowi państwa polskiego. Taką tezę stawiam – tłumaczył były minister.

Reklama

"Gdzie jest europejska kopuła przeciwlotnicza?"


Nie zabrakło również tematyki bezpieczeństwa kraju.

- Donald Tusk tak mnie krytykował, kiedy byłem ministrem obrony narodowej, za to, że z MON-em budowałem wielowarstwową obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową. Krytykował, bo mówił, że powstanie przeciwlotnicza i przeciwrakietowa kopuła europejska. Ktoś z Państwa widział tę kopułę? Nie zobaczycie jej, bo to wszystko jest pic na wodę, fotomontaż – mówił Błaszczak.

 

Bezpieczeństwo i zakup okrętów podwodnych


Odniósł się także do informacji o programie SAFE.

- Rząd Tuska chwali się programem europejskim SAFE. To ponad 40 miliardów euro dla Polski. A wiedzą Państwo, ile pójdzie do Niemiec? Niemcy w tym nie uczestniczą. W ogóle tej pożyczki nie zaciągają. Dlaczego? Żeby te pieniądze, które my pożyczymy, które my będziemy spłacać, były ulokowane potem w Niemczech. I dziś mówią takie zaklęcia, że tam ponad 80% tych środków będzie lokowane w polskim przemyśle. Ale to jest tyle warte, ile zaklęcie Tuska, że benzyna będzie po 5,19 zł – tłumaczył Błaszczak.

Reklama


Skomentował również kwestię zakupu od Szwecji trzech nowoczesnych okrętów podwodnych w ramach programu Orka dla Marynarki Wojennej.

- Generalnie Szwecja to nie jest zły kierunek ze względu na to, że oni mają podobne podejście do zagrożenia rosyjskiego. Szwedzi mają rzeczywiście zdolności budowy okrętów podwodnych. Tle tylko, że jest z tym problem natury zasadniczej. Ten szwedzki program budowy okrętów podwodnych opóźnia się. W Szwecji opóźnił się już o dekadę – wyjaśniał polityk. - Gdyby pozyskanie okrętów podwodnych sfinansowano z programu SAFE, na przykład z budową elementów tych okrętów podwodnych w stoczni marynarki wojennej, to byłoby dobre rozwiązanie. Ale rządzący mówią, że z programu europejskiego się nie da tego sfinansować. Bo jest za mało czasu, bo do 30 listopada tego roku trzeba złożyć projekty. Oni są nieprzygotowani. No i co? No i klapa – powiedział Błaszczak.

Reklama

 
Podczas spotkania poruszono także m.in. tematy rolnictwa, umów z Mercosur i Ukrainą, polityki Unii Europejskiej czy stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. 

Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/11/2025 14:52
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kosmita - niezalogowany 2025-11-30 19:47:47


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości