Mamy pełnię sezonu grzewczego w Płocku, więc posypały się kolejne mandaty za palenie śmieci w piecach. Straż Miejska wysłała również dwie próbki popiołu z pieców c.o. do badań laboratoryjnych, a do policji trafiły dwa doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa. – Strażnicy miejscy pojawili się, by skontrolować posesje na osiedlu Wyszogrodzka. Mieszkańcy nie chcieli wpuścić strażników do kotłowni, dlatego też zgodnie z przepisami sprawę przekazano do policji celem prowadzenia dalszych czynności – informuje Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku.
Zgodnie z przepisami Straż Miejska ma uprawnienia do kontroli w zakresie ochrony środowiska. Kto strażnikom utrudnia wykonywanie czynności służbowych, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. W większości płocczanie nie robią problemów przy kontrolach. – W październiku funkcjonariusze przeprowadzili 95 kontroli przydomowych kotłowni. Ujawnili 7 wykroczeń, w tym 4 przypadki spalania materiałów zabronionych. Nałożono 4 mandaty karne – informuje rzeczniczka Straży Miejskiej w Płocku.
Upoważnienie prezydenta Płocka do sprawowania kontroli ochrony środowiska w zakresie gospodarowania odpadami posiada 50 strażników miejskich. Prowadzą kontrole pieców w domach jednorodzinnych i kamienicach. Kontrole związane są najczęściej ze skargami płocczan, informujących o nadmiernym zadymieniu swojej okolicy.
Dodajmy, że w ramach udzielonego upoważnienia prezydenta, uprawnieni do wstępu przy kontrolach są także rzeczoznawcy. Wraz ze strażnikami miejskimi i niezbędnym sprzętem mogą pojawić się w ciągu całej doby na terenie nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6.00 – 22.00 – na pozostałym terenie. Strażnicy mogą również przeprowadzać czynności kontrolne, żądać pisemnych czy też ustnych informacji, jak również wzywać na przesłuchania.
– Z czynności kontrolnych kontrolujący sporządza protokół, którego jeden egzemplarz doręcza kierownikowi kontrolowanego podmiotu lub kontrolowanej osobie fizycznej. W razie odmowy podpisania protokołu, kontrolujący umieszcza o tym wzmiankę w protokole, a odmawiający może, w terminie 7 dni, przedstawić swoje stanowisko na piśmie prezydentowi miasta – dowiadujemy się w Straży Miejskiej.
W przypadku stwierdzonych podczas kontroli nieprawidłowości strażnik miejski może wystawić mandat w wysokości do 500 zł. Jeśli właściciel nieruchomości nie przyznaje się do palenia odpadów, a zachodzi podejrzenie tego procederu, strażnik ma możliwość pobrania próbki popiołu do badania laboratoryjnego. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu sprawa kierowana jest do sądu. To może zakończyć się grzywną do 5 tysięcy złotych.
Przypomnijmy, że w piecach można palić wyłącznie węglem, drewnem lub pelletem. Odpad z gospodarstwa domowego nie może być spalony.
Od początku 2019 r. strażnicy dokonali w sumie 510 kontroli przydomowych kotłowni. Ujawniono 58 wykroczeń, w związku z czym: nałożono 29 mandatów karnych, udzielono 17 pouczeń, w 10 sprawach prowadzone są czynności wyjaśniające, skierowano 2 wnioski o ukaranie do Sądu.
BeeS
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze