W niedzielę Płock udowodnił, że liedy są chęci i zapał, to można wszystko. Można w ciągu jednego dnia zebrać 280 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Właśnie tyle pieniędzy wrzucili w tym roku wolontariuszom do puszek płocczanie. Mają wielkie orkiestrowe serca… A to jeszcze nie koniec dobrych wiadomości. Złote serduszko WOŚP zlicytowane zostało za 12 i pół tysiąca zł, a tort – za 1600 zł. Dodatkowo trwają jeszcze na Allegro licytacje gadżetów. Ile ostatecznie udało się zebrać płockiemu sztabowi funduszy, okaże się dopiero za dwa tygodnie. – Mamy na to czas do końca stycznia. Cieszymy się jednak, że już padł ubiegłoroczny rekord, a pieniędzy będzie zdecydowanie więcej, bo w niedzielę policzyliśmy tylko datki przyniesione w puszkach przez 450 wolontariuszy – mówi Tomasz Cybulski z Młodzieżowego Domu Kultury, gdzie mieścił się sztab WOŚP w Płocku. 280 tys. zł to prawdziwe morze pieniędzy. W sztabie, gdzie liczono wszystkie wpłaty, w niedzielę maszyny grzały się do czerwoności. Nic się jednak nie popsuło. Nie było kolejek ani zarwanej nocy. W tym roku najaktywniejszą wolontariuszką okazała się Anna Kęsy z płockiego WOPR-u. Zebrała ponad 4 tys. zł. Rekordzistą był również Kacper Pawlak z wynikiem 3290 zł, a około 3 tys. zł zebrała Roma Ludwicka. Z kolei Adam Mieczykowski, dyrektor Płockiej Orkiestry Symfonicznej, przyniósł 3889 zł. – Chciałem zebrać więcej, ale już zamykano galerię Mazovia. Tylko to mnie powstrzymało – zaznaczał w rozmowie z Tygodnikiem. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze