Rozmowa z Katarzyną Góralską, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Marszałka Stanisława Małachowskiego w Płocku
Jaki dla Małachowiaków: uczniów i nauczycieli, był miniony rok?
To był kolejny niełatwy rok, choć mimo wszystko udało nam się zrealizować wiele ambitnych zamierzeń, jak obchody 100-lecia nadania szkole imienia wybitnego Marszałka Sejmu Wielkiego czy Bal Studniówkowy. Nasi uczniowie odnosili szereg sukcesów naukowych, artystycznych, angażowali się w akcje charytatywne i projekty społeczne. Odbyło się sporo wycieczek, rajdów, imprez szkolnych, wyjazdów zagranicznych, w tym w czasie ferii zimowych na narty. A ostatnio nawet spływ kajakowy. Towarzyszyła nam jednak niepewność związana z pandemią i naprzemiennym czasem kwarantann, pracy hybrydowej, zdalnej i stacjonarnej.
A po powrocie do szkoły czekało mnóstwo wyzwań.
Tak, po powrocie uczniów do szkoły pojawił się szereg nowych wyzwań. Okres edukacji zdalnej okazał się rodzajem długotrwałej sytuacji kryzysowej, odsłaniając duże deficyty edukacyjne uczniów. Spadło także zaangażowanie wielu uczniów w proces uczenia się. Zdalne zajęcia nie zawsze aktywizowały uczniów do poszukiwania informacji i rozwiązań, nie zawsze też wykorzystywały w pełni możliwości pracy zespołowej. Ponadto okazało się, że uczniowie nie mają wystarczających umiejętności samodzielnego uczenia się i organizowania nauki w domu.
Czy udało się powrócić do utartego – sprawdzonego trybu pracy i odrobić czas zabrany szkołom przez pandemię?
Myślę, że w dużej mierze powróciliśmy do utartego trybu pracy z chwilą, gdy zakończyły się izolacje i kwarantanny. Jednak izolacja oraz nawarstwiające się trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu dobrych relacji między nauczycielami i uczniami, a także między samymi uczniami, negatywnie wpłynęły na zaangażowanie i motywację znacznej części uczniów do nauki. Spowodowała zaniżenie ich samooceny i wiary we własne możliwości, wzmocniły się postawy lękowe i uruchomiły różne mechanizmy obronne. Skutkiem długotrwałej izolacji społecznej stała się więc dla części uczniów utrata zdrowia psychofizycznego oraz ich poczucia bezpieczeństwa. Musieliśmy wszyscy znowu przyzwyczajać się do rytmu pracy szkolnej, nadrabiać zaległości, zapewniać uczniom poczucie bezpieczeństwa psychofizycznego. Ogromną pracę wykonali pedagog, psycholog, wychowawcy klas. Zarówno uczniowie, jak i nauczyciele, musieli na nowo dopasować się do tempa, rytmu, trwania określonych działań szkolnych. Wielu uczniów od nowa musiało dopasowywać się do przepisów, reguł, zwyczajów, wielu nie zdążyło na dobre poznać zasad panujących w szkole, jej ceremoniału. W drugim semestrze praca przebiegała o wiele rytmiczniej z uwagi na ograniczenie zachorowań oraz ograniczeń pandemicznych. Nauczyciele starali się nadrobić ewentualne zaległości, w czym pomagały również zajęcia wspomagające z wielu przedmiotów. Głównym celem stało się możliwie najlepsze przygotowanie klas kończących do matury – wkrótce poznamy jej wyniki. Odrobić tego czasu pewnie się nie uda, ale staramy się niwelować straty.
Każdy rok szkolny to w Małachowiance mnóstwo sukcesów. Jakimi w tym roku szkolnym, mimo pandemii, mogą pochwalić się uczniowie LO Małachowskiego?
(...)
rad
Fot. D. Ossowski

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze