Jej s?siedztwo jest dla ma??e?stwa S. powa?nym utrudnieniem i k?opotem. Ich zdaniem wynika to z tego, ?e obecni w?a?ciciele fermy lis?w nie do ko?ca przestrzegaj? przepis?w zwi?zanych z prowadzeniem tego rodzaju dzia?alno?ci.Od kilku lat trwa walka na argumenty w sanepidzie, wydziale ochrony ?rodowiska Urz?du Miasta w P?ocku, weterynarii. Ka?da ze stron udowadnia swoj? racj?. Ferma przy ulicy Wyszogrodzkiej w P?ocku funkcjonuje od 1974 roku. Zdaniem Jana S. problem zacz?? si? po zmianie w?a?ciciela. – Z poprzednim nie by?o ?adnego problemu. Ferma by?a umieszczona w odleg?o?ci oko?o stu pi??dziesi?ciu metr?w od moich budynk?w. Podpisa?em z ?wczesnym w?a?cicielem umow? na to, ?e b?dzie tam nie wi?cej ni? siedemdziesi?t samic stada podstawowego. Wszystko by?o w porz?dku. Ferma by?a prowadzona wed?ug obowi?zuj?cych przepis?w sanitarnych. By? zbiornik na odchody i odpady. Dwa razy w roku (jesieni? i wiosn?) by? on oczyszczany. Odpady wywo?ono we w?a?ciwe miejsce. Zbiorniki by?y przesypane wapnem – powiedzia? Jan S. W 1985 roku ferm? przej?li nowi w?a?ciciele. Zdaniem Jana S. zapoznali si? oni z warunkami wcze?niej ustalonymi. Przez pi?? lat wszystko by?o w porz?dku. Ferma by?a prowadzona wed?ug uzgodnie?. – Od 1990 roku panowie zacz?li powi?ksza? stado podstawowe i prowadzi? ferm? wed?ug w?asnego uznania. Kilkakrotnie zwracali?my uwag?, ?e nie stosuj? si? do zasad umowy i przepis?w sanitarnych, co powodowa?o pogorszenie stanu ?rodowiska. Ale nie by?o wida?, aby mieli ochot? uwzgl?dni? nasze argumenty. Podczas naszej nieobecno?ci powi?kszyli i przesun?li ferm? w stron? moich budynk?w mieszkalnych o oko?o dziesi?? metr?w (poprzednio ferma by?a oddalona oko?o stu metr?w) i prowadzili ferm? tak, jak by?o im wygodnie. Na moj? dzia?k? wypuszczali ?cieki po myciu urz?dze?. A odchody wywozili zaraz za ferm? - powiedzia? Jan S. Decyzj? naczelnika wydzia?u ochrony ?rodowiska, rolnictwa i gospodarki wodnej UM, z lutego br., zobowi?zano jednego ze wsp??w?a?cicieli fermy Wiktora H., do sporz?dzenia i przed?o?enia przegl?du ekologicznego istniej?cej fermy w terminie do 31 maja br. W uzasadnieniu podano: „ w zwi?zku z interwencjami Jana S. dotycz?cymi uci??liwo?ci fermy lis?w pracownicy wydzia?u ochrony ?rodowiska, rolnictwa i gospodarki wodnej oraz Stra?y Miejskiej, przeprowadzili trzy kontrole w terenie. W ich wyniku stwierdzono, ?e du?a ilo?? odchod?w zwierz?cych zosta?a z?o?ona w pobliskim wyrobisku. Jan S. Obawia si?, ?e mo?e to spowodowa? zanieczyszczenie wody w jego studni. Pomimo zobowi?zywania si? w?a?ciciela do usuni?cia odpad?w ze ?wirowni, do dnia kontroli sprawdzaj?cej nie zosta?o to wykonane. [...] W?a?ciciel nie przedstawi? r?wnie? dokument?w dotycz?cych legalno?ci tej fermy. W?a?ciciel poinformowa? nas, ?e liczba samic na fermie wynosi 300 sztuk, co kwalifikuje ferm? do inwestycji mog?cych pogorszy? stan ?rodowiska”. Decyzja powy?sza zosta?a w ca?o?ci uchylona przez Samorz?dowe Kolegium Odwo?awcze w P?ocku i skierowana do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji (wydzia? ochrony ?rodowiska) - 04 – 04 – 2001r. Wp?yw na tak? decyzj? mia?o przede wszystkim to, ?e organ I instancji nie poczyni? ustalenia, co do wielko?ci stada, ani nie prowadzi? stosownego post?powania dowodowego. Kolegium zobowi?za?o organ I instancji do zebrania wszechstronnego i wyczerpuj?cego materia?u dowodowego, dokonania jego oceny przy uwzgl?dnieniu regu? post?powania administracyjnego. Co przynios?y kolejne kontrole? Jak poinformowa?a nas Alina W?grzyn p.o. naczelnika wydzia?u ochrony ?rodowiska, rolnictwa i gospodarki wodnej, w?a?ciciele fermy prowadz? dzia?alno?? zgodnie z wymaganymi przepisami. – Zostali zobowi?zani do przygotowania szamba i wykonali je. S? pojemniki na odpady, nieczysto?ci sta?e s? wywo?one, obornik jest sk?adowany w odpowiedniej odleg?o?ci od zabudowa? mieszkalnych i ogrodzenia pana Jana S. Jest podpisana umowa z firm? na wyw?z nieczysto?ci. Z informacji przekazanych nam przez Stanis?aw? Go??biowsk?, zast?pc? powiatowego lekarza weterynarii, wynika, ?e: - obecnie pod wzgl?dem sanitarno weterynaryjnym wszystko wygl?da dobrze. Na fermie jest porz?dek, zachowana jest odpowiednia odleg?o?? od gospodarstwa. A liczba samic stada podstawowego jest w granicach zezwolenia wydanego przez sanepid. Jak nas poinformowano, obecnie na prowadzenie fermy nie jest wymagana zgoda s?siad?w. Decyzja jest uzale?niona od tego, w jakim terenie ma by? ona usytuowana. Oceniane s? warunki otoczenia i ?rodowiskowe. – Nie wiem dlaczego s? wysuwane takie zarzuty pod moim adresem. Ostatnie kontrole przeprowadzone przez sanepid, weterynari?, wydzia? ochrony ?rodowiska nie stwierdzaj? nieprawid?owo?ci. Wykonane s? wszystkie zalecenia pokontrolne. Liczba samic stada podstawowego obecnie jest nawet mniejsza ni? ta ustalona z sanepidem – powiedzia? jeden ze wsp??w?a?cicieli Jerzy G. Ma??e?stwo S. twierdzi, ?e nie wszystko jest w porz?dku, a dla nich takie s?siedztwo jest gorsze ni? piek?o. rad Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze