Reklama

Królewskie obiady

17/04/2012 08:36
Królewskie uczty od zawsze budziły wśród mas duże zainteresowanie. Bogate i wykwintne menu określało kondycję władzy. Im więcej i bardziej wyszukanych dań się w nim znalazło tym podwładni utwierdzali się w przekonaniu, iż władza jest silna i stabilna. Coś z tych czasów pozostało w nas do dziś. Widać to na wszelkiego typu przyjęciach, gdzie niezależnie od naszej kondycji finansowej jadła jest w nieprzyzwoitym nadmiarze. Jednak niektóre uczty królewskie przeszły do historii, nie ze względu na rodzaj serwowanego jadła, ale wydarzeń im towarzyszących. Otóż w VI w. p.n.e. władcą Babilonii (dzisiaj jest to teren Iraku) był Baltazar. Podczas swej ostatniej uczty pił wino wraz z innymi biesiadnikami z naczyń zrabowanych w jerozolimskiej świątyni. Wówczas to na ścianie ukazał się napis „Policzono – zważono – rozliczono”. Rychło się okazało, że dni króla Baltazara były już policzone, gdyż jeszcze tej samej nocy został zabity. Obżarstwo i pijaństwo pewnie uszłyby mu płazem, jednak brakiem szacunku do świętości musiał sprowokować Gniew Boski. Mając to na względzie, szanujmy świętości i raczmy się po królewsku, a nic złego nas nie spotka.

Wieprzowe ragout w francuskim cieście
Skład:

300 g polędwiczek wieprzowych (możemy je zastąpić innym wieprzowym mięsem przeznaczonym na gulasz);
100 g pieczarek;
pół papryki czerwonej;
1 mała cebula;
biała część pora;
1 łyżka koncentratu pomidorowego;
1 ząbek czosnku;
100 ml wytrawnego czerwonego wina (można ewentualnie pominąć, dodając w zamian kilka kropli soku z cytryny);
250 ml bulionu drobiowego;
1 łyżeczka majeranku;
50 g mąki;
olej do smażenia;
sól, pieprz;
opakowanie ciasta francuskiego.

Wykonanie:
Mięso kroimy w dość dużą kostkę, doprawiamy solą, pieprzem i majerankiem. Odstawiamy na pół godziny w chłodne miejsce, aby przeszło przyprawami. W tym czasie kroimy w drobną kostkę cebulę, czosnek, pora oraz w paski paprykę, a pieczarki w ćwiartki. W rondlu rozgrzewamy olej i obsmażamy na nim mięso oprószone mąką. Następnie dodajemy do mięsa cebulę, czosnek, por, pieczarki i paprykę. Całość chwilę razem smażymy, po czym dodajemy koncentrat pomidorowy i wino. Teraz dusimy potrawę tak długo, aż wyparuje wino. Wówczas dolewamy bulion, przykrywamy pokrywką rondel i dusimy całość do momentu, aż mięso stanie się miękkie. Przekładamy gulasz do naczynia nadającego się do zapiekania. Rozwijamy ciasto francuskie i wycinamy z niego koło, którym to przykrywamy naczynie (ciasto musi nachodzić na brzegi naczynia). Aby ciasto nabrało ładnej barwy podczas zapiekania, należy je dodatkowo posmarować roztrzepanym jajkiem. W cieście wycinamy jeden większy lub kilka mniejszych otworów, żeby para wodna miała jak uchodzić. Tak przygotowane danie zapiekamy w temperaturze 180 st. C przez 30 minut. Jeśli chcemy danie w tej formie podać dla każdego konsumenta z osobna to należy ragout zapiec w czterech osobnych miseczkach.

W Polsce najbardziej utkwiły w pamięci potomnych czwartkowe obiady u ostatniego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ciekawe, że do historii przeszły te z czwartku, podczas których król podejmował literatów i uczonych. Natomiast nie te ze środy, kiedy to gościli u władcy artyści, nierzadko wraz ze swoimi pięknymi muzami. Czyżby król Staś właśnie w środy odreagowywał swój romans ze szczecinianką carycą Katarzyną?
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości