W szpitalu na Winiarach trwa akcja szczepień medyków. Jak informuje dyrektor placówki Stanisław Kwiatkowski, realizowana jest bez zakłóceń. Do końca tego tygodnia powinno być zaszczepionych prawie 900 spośród 1000 chętnych pracowników. Ale w placówce na cito potrzebny jest lekarz do kwalifikowania pacjentów, którzy zadeklarowali chęć zaszczepienia się.
To, jak mówi dyrektor szpitala, warunek pozwalający zapewnić pracę bez zakłóceń przy realizowaniu szczepień. - Lekarz wspierający nas przy akcji szczepień jest potrzebny od zaraz. Z możliwością pracy nawet w weekend. W najbliższych dniach wchodzimy w kolejne etapy szczepień. Planowane jest uruchomienie kolejnego punktu szczepień na terenie poradni specjalistycznych i chcemy, aby były one sprawnie realizowane. Stąd konieczność zatrudnienia lekarza specjalisty, który zajmie się kwalifikowaniem pacjentów. Szczegółowe informacje można uzyskać w sekretariacie szpitala - mówi dyrektor Kwiatkowski.
Obecnie w szpitalu działają dwa punkty szczepień w należącej do szpitala poradni poz „Na Winiarach”. Tu pacjentów kwalifikują lekarz podstawowej opiek zdrowotnej i dermatolog. Jak zaznacza dyrektor Kwiatkowski, kilka z oddziałów szpitalnych jak między innymi kardiologia, zakaźny, same zorganizowały i przeprowadziły szczepienia w oparciu o własny personel. Kilka kolejnych także korzystając z własnych specjalistów: lekarzy i pielęgniarek z kwalifikacjami do szczepień organizuje szczepienia. To między inny mi szpitalny oddział anestezjologiczny, nefrologiczny, blok operacyjny.
Przypomnijmy, że szczepienia w ramach narodowego programu szczepień w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku rozpoczęto 28 grudnia 2020 r. W pierwszej partii szpital otrzymał 75 szczepionek, w drugiej – 365, w trzeciej – 450.
Dyrektor przedstawił także jak dziś wygląda sytuacja epidemiologiczna w szpitalu. Obecnie przebywa tu 59 z dodatnim wynikiem, 8 pacjentów leczonych jest pod respiratorami. W szpitalu tymczasowym leczonych jest 14 pacjentów. W czasie minionej wykonano 49 wymazów w kierunku COVID19, od początku pandemii takich w szpitalu pobrano 7,7 tys. Do szpitalnego oddziału ratunkowego zgłosiło się 125 pacjentów, z czego 54 przyjęto do szpitala (3 z dodatnim wynikiem).
rad
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie ma lekarza do szczepień bo zostali tylko starzy lekarze a oni przyjmują prywatnie więc nie ma. Niedowidzi, nie słyszy ale leczy -takie u nas w Polsce jest leczenie chorych.
W każdej przychodni jest jeden a nawet trzech lekarzy i jeden z nich może się zająć szczepieniami ale po co???
w przychodni specjalistycznej często jest pielęgniarka zbędna!!! ( neurolog)skierować ja na oddział.
nie ma lekarza do szczepień bo zostali tylko starzy lekarze a oni przyjmują prywatnie więc nie ma. Niedowidzi, nie słyszy ale leczy -takie u nas w Polsce jest leczenie chorych.
W każdej przychodni jest jeden a nawet trzech lekarzy i jeden z nich może się zająć szczepieniami ale po co???
w przychodni specjalistycznej często jest pielęgniarka zbędna!!! ( neurolog)skierować ja na oddział.