Trasa S10 będzie przebiegać w pobliżu Płocka! To bardzo dobra wiadomość dla całej Ziemi Płockiej. Komisja oceny projektów inwestycyjnych przy Ministrze Infrastruktury oraz Generalnym Dyrektorze Dróg Krajowych i Autostrad zatwierdziła wariant trasy do dalszych prac. S10 pobiegnie w rejonie Goślic (gm. Bielsk), zaledwie kilka kilometrów od granic Płocka. Tę informację przekazał w środę, 4 marca w - Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu RP.
- Bardzo dziękuję - te słowa kieruję do Dariusza Klimczaka - ministra infrastruktury, wielkiego przyjaciela Ziemi Płockiej. Żaden minister kierujący tym resortem, nie zaangażował się w rozwój i bezpieczeństwo naszego subregionu, tak mocno, a jednocześnie kompleksowo. Objął też osobistym nadzorem proces związany z budową trasy S10. Na 8 lat PiS głęboko zakopał ten projekt. Nadrabiamy zaległości. Został wybrany wariant. Obecnie będziemy pilnowali, aby decyzja środowiskowa i kolejne etapy przebiegały bez zbędnej zwłoki. Bo jest to sprawa bardzo wstydliwa, kiedy tak wspaniały gród historyczny oraz powiat są wykluczone komunikacyjnie. Czas z tym skończyć – podkreśla Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu RP.
Przypomnijmy, że pierwsza decyzja o budowie S10 zapadła w 2011 roku w czasie rządów koalicji PO-PSL. Za czasów sprawowania władzy przez Prawo i Sprawiedliwość projekt odszedł w zapomnienie. Obecnie, dzięki staraniu wielu osób, może być realizowany.
Piotr Zgorzelski podziękował za współpracę i zaangażowanie posłance ziemi płockiej Elżbiecie Gapińskiej - Przewodniczącej Parlamentarnego Zespołu ds. Budowy Drogi S10, ministrowi Marcinowi Kierwińskiemu, a także samorządowcom z Płocka i Powiatu Płockiego.
W konferencji zorganizowanej w Sejmie udział wzięli prezydent Płocka - Andrzej Nowakowski, Starosta Płocki - Sylwester Ziemkiewicz, przewodniczący Rady Miasta Płocka - Artur Jaroszewski oraz Lech Dąbrowski - przewodniczący Rady Powiatu Płockiego. Wszyscy podkreślali, że ta inwestycja zmieni komunikacyjny i gospodarczy obraz regionu, zwiększy bezpieczeństwo mieszkańców oraz przyciągnie nowe możliwości rozwoju.
- Jesteśmy miastem w bardzo trudnej sytuacji komunikacyjnej. Płock jest jednym z najbardziej wykluczonych 100-tysięcznych miast w Polsce. Na szczęście, dzięki podjętej decyzji i współpracy wielu osób, to wykluczenie się skończy – przypomina Elżbieta Gapińska
Jak zapowiedziano podczas konferencji, już w najbliższych dniach zostanie złożony wniosek o decyzję środowiskową do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie.
W 2028 roku planowane jest przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego i ogłoszenie przetargu w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Z kolei sama budowa trasy S10 przewidywana jest na lata 2030–2033.
Przypomnijmy, że w sumie przygotowano cztery warianty przebiegu trasy S10. Po konsultacjach została wybrana opcja najkorzystniejsza dla Płocka. S10 będzie przebiegać około 5 kilometrów od naszego miasta. Na trasę szybkiego ruchu wjedziemy w Goślicach. Do węzła „Płock” prowadzić będzie nowy odcinek drogi krajowej nr 60, którego budowa jest planowana w ramach tej samej inwestycji.
- Droga S10 to droga kluczowa dla całego państwa, ale szczególnie ważna jest dla miasta Płocka i Ziemi Płockiej. Było wiele lat zastoju. Projekt był de facto martwy. Udało się go jednak we współpracy z samorządem terytorialnym, specjalnym zespołem a także z parlamentarzystami wprowadzić go na właściwe tory tak, żeby móc go realizować – podkreślał podczas środowego spotkania minister Dariusz Klimczak.
Reklama
Całość inwestycji, obejmującej 120,5 km drogi, kosztować będzie 8 miliardów złotych. Droga połączy S7 z A1. Ale to nie wszystko.
- Mam bardzo wiele projektów całkowicie opuszczonych przez moich poprzedników. To m. in. zachodnia obwodnica Szczecina, wschodnia obwodnica Warszawy, aglomeracyjna obwodnica Warszawy, poszerzenie autostrady A2 między Łodzią i Warszawą. Jest wiele dróg, po których nie da się normalnie jeździć. Są tam potrzebne nowe rozwiązania komunikacyjne. Wśród nich jest też Płock i S10. Biorąc ten projekt, starałem się w oparciu o konsultacje z samorządem, gospodarką i przedsiębiorcami wypracować taki model, który będzie adekwatny do współczesnych oczekiwań. Stąd maksymalna realizacja tych potrzeb, które wynikają z potrzeby Ziemi Płockiej takich też jak DK-60 we właściwym przebiegu i właściwej szerokości, ale to także zaplanowanie węzła tzw. ORLEN. Tu również we współpracy udało nam się zaplanować rozwiązanie komunikacyjne, które jest absolutnie potrzebne – zaznaczył minister.
Reklama
W konferencji prasowej w Sejmie udział wziął również Paweł Woźniak, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad. Opowiedział o tym, jak trasa S10 wpłynie nie tylko na Płock, ale też na poprawę komunikacji w kraju. W sumie planowana jest budowa odcinków o łącznej docelowej długości 400 km, która realnie połączy Warszawę ze Szczecinem, jak również skróci czas przejazdu między tymi miastami. Będzie to też alternatywa do obecnej autostrady A2.
Dla naszego regionu istotny jest jednak przede wszystkim 120 km fragment trasy, której nitka praktycznie ociera się o komunikacyjnie wykluczony przez wiele lat Płock.
- Wsłuchując się w głos mieszkańców od lat domagaliśmy się i prosiliśmy o to, by pojawiła się droga, która połączy Płock z innymi drogami szybkiego ruchu i z autostradami – przypomina Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka, ciesząc się, że wybrano wariant mający ogromne znaczenie dla naszego miasta. Chodzi nie tylko o kwestię dobrego dojazdu, ale też o zwiększenie bezpieczeństwa na wypadek wszelkich zagrożeń.
- Kluczowe jest również to, że poza węzłem, który połączy Płock z S10 pojawi się też węzeł ORLEN. To sprawi, że przeniesie się orlenowski transport, który odbywa się obecnie naszą obwodnicą. Zyskujemy też połączenie z północną częścią Polski oraz z Warszawą. Będziemy mieli też szybszy dojazd od północy do autostrady A 1 a w perspektywie pewnie też i do Szczecina. Każde z tych rozwiązań jest dla nas bardzo ważne i kluczowe – przekonuje włodarz Płocka, zaznaczając że płocki samorząd uczestniczył na każdym etapie konsultacji w sprawie powstania S10.
Reklama
Wielokrotnie również starał się o to, by skończyć z wykluczeniem komunikacyjnym Płocka na mapie kraju, pisząc pisma do kolejnych ministrów.
Sylwester Ziemkiewicz, starosta płocki liczy na to, że nową trasą S10 będziemy mogli pojechać już na początku lat 30. Ale nie tylko o komfort jazdy tu chodzi.
- Ta decyzja to krok milowy w rozwoju naszego subregionu. Jeżeli spojrzymy na Powiat Płocki, Płock, Ziemię Płocką to ponad 300 tys. mieszkańców, którzy przez długie lata czuli się wykluczeni komunikacyjne. Dziś mamy wybrany wariant bardzo dla nas korzystny. Mamy też ścieżkę działania na najbliższe miesiące, czy też najbliższe lata – przypomina.
Reklama
Trasę biegnącą przez nasz region trzeba nie tylko wybudować. Ruszy również cały proces związany z odszkodowaniami dla osób, które na tym korytarzu trasy mają swoje prywatne tereny. Wszystkie warianty były wcześniej konsultowane z samorządowcami i z lokalnym społeczeństwem. Każdy mógł składać swoje wnioski i uwagi.
- Wybrany wariant jest najmniej kolizyjny. Jeśli chodzi o Powiat Płocki nie ingeruje w zabudowę gospodarczą i jednorodzinną. Ale te kolizje też będą. W związku z tym realizacja inwestycji prowadzona będzie w formule tzw. specustawy, czyli jest pozwolenie na budowę w formule zaprojektuj i wybuduj a jednocześnie, równolegle będzie trwał proces odszkodowawczy zgodnie z wyceną rynkową – tłumaczy Sylwester Ziemkiewicz.
Reklama
Jak dodaje, będą do tego zatrudnieni rzeczoznawcy, którzy oszacują daną nieruchomość. Będą również wypłacane odszkodowania. Te działania nie powinny jednak wpłynąć na wydłużenie całego procesu inwestycyjnego i za 7 lat będziemy mogli pojechać S10 komfortowo i bez żadnych przeszkód.
fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
2028 ? 2030 - 2033 ? Super, po prostu super... Mnie już - mam nadzieję - w Płocku nie będzie. Przy okazji, z artykułu wnioskuję, że chodzi północne destynacje dla Płocka. A co z południowymi?
2028 ? 2030 - 2033 ? Super, po prostu super... Mnie już - mam nadzieję - w Płocku nie będzie. Przy okazji, z artykułu wnioskuję, że chodzi północne destynacje dla Płocka. A co z południowymi?