Reklama

Koci marzec

25/03/2014 09:39
Mięciutkie futerko, eleganckie ruchy, do tego zmysłowe mruczenie – to wszystko razem sprawia, iż trudno oprzeć się urokowi tej zwierzęcej arystokracji. Koty, bo o nich tutaj mowa, nieco tracą na wdzięku w marcu, gdy ich miłosne wyczyny zakłócają niejedną nocną ciszę. Jednak od chwili, gdy człowiek nauczył się wytwarzać pokarm, te temperamentne istoty stały się jego wielkimi sprzymierzeńcami na polu walki z hordą myszy i szczurów. Kota bowiem udomowiono około 10 tys. lat temu na Bliskim Wschodzie. Jego głównym zadaniem była ochrona zboża zmagazynowanego przez rolników. I choć dużo czasu upłynęło od tej chwili, i mimo że obecnie dysponujemy wszelakimi rodzajami łapek na gryzonie, jak też sporym wyborem trutek, każdy, kto mieszka na wsi, wie, iż nic nie sprawdza się tak dobrze w walce z tymi szkodnikami jak dobry, łowny kot. Zatem pozwólmy kociakom teraz powrzeszczeć, zagryzając irytację kocimi języczkami.

Kocie języczki
Skład (na ok. 60 sztuk):

    2 jajka;
    10 dag mąki;
    10 dag cukru pudru;
    10 dag masła;
    1 opakowanie cukru waniliowego.

 

Wykonanie:
Roztapiamy masło i odstawiamy na bok do przestudzenia. Ubijamy jajka, dodając naprzemiennie cukier oraz mąkę. W chwili, gdy na cieście pojawią się pęcherzyki powietrza, zaczynamy stopniowo dodawać płynne masło. Po dodaniu całego masła jeszcze przez moment ubijamy ciasto. Ciastka wyciskamy na blachę, wyłożoną papierem do pieczenia, za pomocą cukierniczej szprycy (ewentualnie można uciąć róg z worka foliowego i za jego pomocą wyciskać ciastka). Ciastka umieszczamy niezbyt gęsto, gdyż po podgrzaniu się rozleją (z tych powodów nie powinny być zbyt grube, gdyż wyciśnięte ze szprycy z końcówką o średnicy 5 mm po upieczeniu osiągną szerokość około 2,5 cm). Ciasteczka powinny mieć długość około 3 cm. Pieczemy je przez około 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C (powinny być zrumienione na złoty kolor, jaśniejsze w środku). Po upieczeniu czekamy chwilę, aż ostygną, ponieważ ciepłe łatwo się łamią podczas ściągania z blachy. Ciasteczka te w metalowym pudełku można przechowywać przez 3 tygodnie. Kocie języczki serwujemy z musami owocowymi, lodami, bitą śmietaną i owocami.


Rzadkością są osoby, które nie lubią słodkości. Ten pociąg do łakoci podobno wykształcił się w czasach, gdy nasz gatunek walczył z niedoborem pożywienia. Tuż po sprowadzeniu przez Krzysztofa Kolumba trzciny cukrowej na Stary Kontynent, cukier był wielkim luksusem. Dwieście lat później, gdy stał się bardziej dostępny, przeciętny Anglik rocznie spożywał 2 kg cukru. Dla porównania, dzisiaj przeciętny Amerykanin rocznie zużywa około 70 kg cukru. Rodzi to spory problem, gdyż przy powszechnej dostępności tanich słodyczy niezmiernie trudno w ich spożyciu utrzymywać umiar (bardzo wskazany dla zachowania zdrowia i ładnej sylwetki). Jego brak nieuchronnie prowadzi do stresu, który najłatwiej rozładować, głaszcząc kota. Przy czym nie warto go raczyć słodyczami, gdyż i tak ich nie doceni. Kot nie ma prawidłowo rozwiniętych receptorów smaku słodkiego, więc jedząc ciasteczka, nie ma szans poczuć ich błogiej słodyczy.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości