Kot przez 3 dni nie potrafił sam zejść z drzewa. Z każdą godziną był coraz bardziej wyczerpany. Na pomoc ruszyli strażnicy miejscy i strażacy. Akcja przy ul. Kochanowskiego zakończyła się szczęśliwie.
Mieszkanka miasta zauważyła kota, który od trzech dni nie schodził z drzewa. Zaniepokojona zgłosiła sprawę dyżurnemu Straży Miejskiej. Zgłoszenie wpłynęło 2 kwietnia (czwartek) około godziny 13:00. Na miejsce przyjechał EkoPatrol Straży Miejskiej. Funkcjonariusze szybko ocenili sytuację. Kot był przestraszony i osłabiony.
- Sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji, gdyż długie przebywanie na wysokościach mogło zagrozić zdrowiu, a nawet życiu przerażonego futrzaka – informuje Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku
Reklama
Strażnicy miejscy o pomoc w akcji poprosili strażaków, którzy dysponują odpowiednim sprzętem do pracy na wysokościach.
Interwencja zakończyła się powodzeniem. Sprowadzony na ziemię kot nie czekał ani chwili i od razu pobiegł przed siebie.
Fot. Straż Miejska w Płocku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze