Reklama

Kładka czy tunel

13/06/2012 11:18
W płockim układzie komunikacyjnym jest kilka newralgicznych miejsc, w których pieszy nie jest bezpieczny. Najtrudniej jest pokonać drogi główne, krajowe lub wojewódzkie, bo na nich rzadko jest sygnalizacja świetlna. Bywają wyrysowane pasy, ale naiwnością jest oczekiwanie od kierowców, że dla każdego przechodnia będą je respektować.
Nasz czytelnik przeczytał informację w TP, że w Płocku mają zostać wybudowane kładki nad tymi drogami, przez które bardzo trudno przejść na drugą stronę. Zanim jednak powstaną konkretne plany, chciał zwrócić uwagę, że przejście górą, nad jezdnią, nie jest dobrym rozwiązaniem. – Przede wszystkim wiąże się to z oszpeceniem ulicy – tłumaczy. – Nie widziałem jeszcze ładnej kładki nad drogą. Zwykle są to żelazne mostki, które szybko rdzewieją i przestają spełniać swoje zadanie. Ludzie je po prostu omijają, bo trudno wejść na górę starszej osobie, niepełnosprawnym, matce z dzieckiem w wózku. Często bywałem świadkiem, jak ludzie omijają kładkę choćby nad torami nad ul. Otolińską. I tak większość chodzi torami. Wydaje mi się, że znacznie lepszym rozwiązaniem byłby tunel pod drogą. Nie szpeci, jest bezpieczny i wygodny. Czy nie lepiej pójść w tym kierunku?
Kilka tygodni temu Miejski Zarząd Dróg w imieniu prezydenta Płocka zaproponował, by mieszkańcy miasta sami zdecydowali, w których miejscach kładki, czyli bezkolizyjne przejścia dla pieszych są najbardziej potrzebne. W sondzie zainteresowani mogli oddać głos na jedną z czterech proponowanych lokalizacji: w alei Kobylińskiego, na osiedlu Tysiąclecia – aleja spacerowa; w alei Piłsudskiego, okolice dawnego Cotexu; w alei Jachowicza w okolicach Stanisławówki oraz na ul. Wyszogrodzkiej między galeriami handlowymi.
Na pytanie zadane w internecie: gdzie w Płocku powinna powstać pierwsza kładka dla pieszych, która podniesie bezpieczeństwo ruchu drogowego, padły bardzo jednoznaczne odpowiedzi. W ankiecie trwającej 10 dni oddano rekordową liczbę 4306 głosów, a płocczanie wskazali dwie priorytetowe lokalizacje kładki. Zwyciężyła ta w al. Jachowicza (48% wszystkich oddanych głosów), ale z niewielką przewagą (197 głosów) nad ul. Wyszogrodzką. Za obydwiema lokalizacjami głosowało w sumie 3929 mieszkańców miasta.
Wszystko wskazuje na to, że jeśli bezkolizyjne przejścia dla pieszych miałyby powstać, to na pewno najpierw w tych dwóch lokalizacjach. Na razie jednak nie ma co liczyć, że budowa nastąpi w tym roku. W budżecie miasta nie przewidziano żadnych środków na rozpoczęcie prac projektowych, a to oznacza, że na takie udogodnienie trzeba będzie poczekać.
Jak czytelnicy zauważyli, sprawa wyboru między tunelem a kładką nawet nie wypłynęła przy okazji prób rozwiązania tego problemu. Bardzo ważnym powodem są pieniądze, bo wybudowanie tunelu pod jezdniami jest zdecydowanie droższe, stąd nikt nie rozpatrywał takiej możliwości.
Teraz można jednak budować najróżniejsze kładki, wcale nie muszą być one żelazne, rdzewiejące, szpecące krajobraz. Jest mnóstwo nowych materiałów, z których bezkolizyjne przejścia można wykonać. Windy czy podjazdy również nie są dziś niczym luksusowym, obowiązkiem jest zastosowanie ich przy tego typu budowlach.
Płocczanie zapewne pamiętają pomysł byłego prezydenta Mirosława Milewskiego, który planował wybudowanie tunelu pod torami kolejowymi. Choć koncepcja była doskonale przyjęta przez kierowców i pieszych, to jednak nie została zrealizowana. Może warto wrócić do tego pomysłu. Koncepcja architektoniczna jest gotowa, a wreszcie zostałby rozwiązany największy problem komunikacyjny Płocka – kolizyjny przejazd przez tory kolejowe.    Jol.
fot. Wizualizacja UM
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości