Reklama

Kierowca nie żyje. Prokuratura bada sprawę

22/12/2020 14:41

Niestety, jak potwierdziliśmy w Prokuraturze Rejonowej w Płocku, w szpitalu zmarł 32-letni mężczyzna. Chodzi o kierowcę seata, który w niedzielę, 20 grudnia najpierw nie zareagował na sygnalizator świetlny na Rondzie Wojska Polskiego, a potem nie zatrzymał się do kontroli policyjnej pomimo wydawanych sygnałów dźwiękowych i błyskowych z radiowozu.

Przypomnijmy, radiowóz ruszył za kierowcą i zatrzymał go dopiero przy salonie Volvo. Doszło do szamotaniny między kierowcą a funkcjonariuszami. Na miejsce wezwano dodatkowe policyjne posiłki. Według świadków kierowca został obezwładniony, użyto wobec niego gazu łzawiącego. W trakcie interwencji mężczyzna zasłabł. Wymagał pomocy medycznej. Policjanci rozpoczęli reanimację. Na koniec mężczyzna trafił do szpitala.

- Kierowca seata w trakcie podejmowanych w stosunku do niego czynności przez funkcjonariuszy był bardzo agresywny i arogancki. Miał bełkotliwą mowę i używał wulgaryzmów, a także groził policjantom. Nie reagował na polecenia funkcjonariuszy i unikał badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu – informuje oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.

Reklama

Kierowca seata, podróżował z kobietą i 1,5-miesięcznym dzieckiem. Kobieta usłyszała zarzuty za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz wymuszenie czynności urzędowych.

Sprawa trafiła też do prokuratury rejonowej w Płocku. Małgorzata Orkwiszewska prokurator rejonowa Prokuratury Rejonowej w Płocku powiedziała, że najpierw wpłynęło zgłoszenie w związku z osobą podejrzaną o nie zatrzymanie się do kontroli drogowej, choć pojazd - w tym przypadku radiowóz policyjny - wysyłał sygnały świetlne i dźwiękowe. Obecnie jest to traktowane jako przestępstwo.

Reklama

W trakcie prokuratura została poinformowana przez szpital o zgonie 32-letniego mężczyzny. W związku z tym, prowadzone będzie postępowanie o wyjaśnienie przyczyny śmierci. W tym celu niezbędna jest sekcja zwłok oraz zabezpieczenie dokumentacji związanej z udzieloną pomocą medyczną. Do prokuratury mają również trafić akta związane z podjętą interwencją policyjną.

BeeS

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Sluchacz - niezalogowany 2020-12-24 09:02:56

    Na potepienie zasluguje fakt, ze prowadzil pod wplywem narazajac siebie innych i rodzine. Nie zmienia to faktu, ze zostal zamordowany przez amatorow sluzacych pod nazwa policja. Mysle jednak ze reka reke myje i amatorzy ci nie poniosa zadnych konsekwencji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Mariusz Płock - niezalogowany 2020-12-27 09:42:58

    A jak by zabił kobietę i dziecko oraz osoby postronne, to jakie byłyby komentarze? Gdzie byla policja lub inne służby?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    waga - niezalogowany 2020-12-28 19:20:55

    Sęk w tym ,że został zatrzymany przed spowodowaniem kolizji ( brawo dla policji) ale nie mieli prawa stosować linczu i go mordować . Od tego są sądy. I jeszcze rozpisywanie się o dynamicznej akcji i pościgu. Jaki pościg? Dokładnie 1760m. Dożywotnio zabrane prawko lub 3 lata odsiadki z trybu, do wyboru i bez możliwości odwołania . Dla wszystkich bez wyjątku za jazdę pod wpływem jakichkolwiek używek. Ale nie przyzwolenie na bestialski lincz. ROI SIĘ OD ZGONÓW PODCZAS ZATRZYMAŃ."wyklikajcie"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości