Reklama

Kawaleryjskie tradycje

14/08/2018 13:03
Stowarzyszenie Jeździeckie im. 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej

Za miesiąc wezmą udział w rekonstrukcji kawaleryjskiej szarży pod Łomiankami z września 1939 r. Dla grupy członków Stowarzyszenia Jeździeckiego im. 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej to wyjątkowe przeżycie. Dla całego Stowarzyszenia ten rok był wyjątkowy i historyczny.
Rekonstrukcja bitwy pod Łomiankami to spore przedsięwzięcie. W samej szarży kawaleryjskiej bierze udział 60–80 koni. Ale to nie wszystko. Jest też piechota, czołgi, a nawet samoloty. – Swego czasu pojechałem jako widz obejrzeć szarżę pod Łomiankami. Zrobiła na mnie duże wrażenie. Postanowiłem, że w następnym roku sam wezmę w niej udział i to mi się udało. Teraz będę szarżował pod Łomiankami po raz piąty - mówi Zbigniew Gołębiewski, wiceprezes Stowarzyszenia Jeździeckiego im. 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej.
Ale Łomianki to nie jedyna rekonstrukcja bitwy, w której biorą udział członkowie Stowarzyszenia. Szarżują m.in. w bitwie pod Mławą z kampanii 1939 r. i w bitwach stoczonych w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. – W rekonstrukcjach bierzemy udział od ok. 5 lat. Ale wzięcie udziału w takiej szarży nie jest proste. Trzeba przejść swoisty „casting”. Najpierw należy wypełnić szczegółowe zgłoszenie, przejść specjalną weryfikację np. sprawdzenie kompletności umundurowania, wyposażenia i oczywiście umiejętności. Dopiero po pozytywnym przejściu takiego „castingu” można szarżować – opowiada Zbigniew Gołębiewski. Dodaje, że podczas takich rekonstrukcji czasami zdarzają się niespodziewane przygody. Tak było podczas rekonstrukcji bitwy pod Mławą, gdy koń jednego z członków Stowarzyszenia spłoszył się, zrzucił jeźdźca i zaczął samotnie galopować. Jak opowiada Zbigniew Gołębiewski, po trzech kilometrach udało się zatrzymać konia.
Rekonstrukcje i pola bitew to nie jedyne miejsca, gdzie można spotkać członków Stowarzyszenia. Są zapraszani na różnego rodzaju uroczystości lokalne, gdzie oddział kawalerzystów zawsze stanowi sporą atrakcję. Biorą udział w pokazach i uroczystościach państwowych i kościelnych. Jak mówi Zbigniew Gołębiewski Stowarzyszenie jest w stanie wystawić w pełni wyposażoną sekcję, czyli oddział złożony z sześciu kawalerzystów i dowódcy.
Stowarzyszenie Jeździeckie im. 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej istnieje już od 2002 r. Oficjalną siedzibą Stowarzyszenia jest Gostynin–Kruk. Powstało dzięki miłośnikom koni i historii z Płocka i okolic. Dzisiaj w jego szeregach jest ok. 30 osób. Stowarzyszenie jest w stanie wystawić 12-osobowy oddział konny, w którym są też dwie panie. Członkami Stowarzyszenia są przedsiębiorcy, urzędnicy, lekarze, a także księża.
Wyjątkowy w historii Stowarzyszenia był rok 2006. Wtedy ówczesny zarząd zwrócił się do zarządu Kół Pułkowych Kawalerii w Londynie z wnioskiem o nadanie Stowarzyszeniu prawa i przywileju kultywowania tradycji 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej, który do wybuchu II wojny światowej stacjonował w Płocku. Stowarzyszenie otrzymało zgodę i od tej pory mogło używać barw pułkowych, czyli proporczyka kawaleryjskiego w barwach szmaragdowo–amarantowych z białą żyłką. W tym samym roku Stowarzyszenie przyjęło 4 PSK za swojego patrona.
Równie ważny w dziejach Stowarzyszenia był maj tego roku. Dokładnie 3 maja Stowarzyszenie zostało uhonorowane przez prezydenta Płocka sztandarem nawiązującym do oryginalnego sztandaru 4 PSK.
4 PSK swój pierwszy sztandar otrzymał w maju 1920 r. Ufundowali go mieszkańcy Ziemi Łęczyckiej. W maju 1938 r. podczas święta pułkowego 4 PSK otrzymał nowy sztandar, zgodny z wymaganiami rozkazu z 1937 r., dotyczącego sztandarów. Sztandar pułkowi nadał prezydent Ignacy Mościcki, a wręczył marszałek Edward Śmigły-Rydz. – W 80. rocznicę tamtego wydarzenia i w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości nasze Stowarzyszenie, kultywujące tradycje 4 PSK, otrzymało sztandar. To dla nas wyjątkowa chwila, milowy krok w dziejach Stowarzyszenia i wielkie wyróżnienie. Oznacza, że jesteśmy dostrzegani. Świadczy to też o tym, że tak jak w okresie międzywojennym 4 PSK wpisał się w życie Płocka, tak teraz my staramy się nawiązywać do tej tradycji. Bardzo za to dziękujemy – mówi wiceprezes Stowarzyszenia Jeździeckiego im. 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej.
(gsz)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości