Stowarzyszenie Jeździeckie im. 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej
Za miesiąc wezmą udział w rekonstrukcji kawaleryjskiej szarży pod Łomiankami z września 1939 r. Dla grupy członków Stowarzyszenia Jeździeckiego im. 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej to wyjątkowe przeżycie. Dla całego Stowarzyszenia ten rok był wyjątkowy i historyczny.
Rekonstrukcja bitwy pod Łomiankami to spore przedsięwzięcie. W samej szarży kawaleryjskiej bierze udział 60–80 koni. Ale to nie wszystko. Jest też piechota, czołgi, a nawet samoloty. – Swego czasu pojechałem jako widz obejrzeć szarżę pod Łomiankami. Zrobiła na mnie duże wrażenie. Postanowiłem, że w następnym roku sam wezmę w niej udział i to mi się udało. Teraz będę szarżował pod Łomiankami po raz piąty - mówi Zbigniew Gołębiewski, wiceprezes Stowarzyszenia Jeździeckiego im. 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej.
Ale Łomianki to nie jedyna rekonstrukcja bitwy, w której biorą udział członkowie Stowarzyszenia. Szarżują m.in. w bitwie pod Mławą z kampanii 1939 r. i w bitwach stoczonych w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. – W rekonstrukcjach bierzemy udział od ok. 5 lat. Ale wzięcie udziału w takiej szarży nie jest proste. Trzeba przejść swoisty „casting”. Najpierw należy wypełnić szczegółowe zgłoszenie, przejść specjalną weryfikację np. sprawdzenie kompletności umundurowania, wyposażenia i oczywiście umiejętności. Dopiero po pozytywnym przejściu takiego „castingu” można szarżować – opowiada Zbigniew Gołębiewski. Dodaje, że podczas takich rekonstrukcji czasami zdarzają się niespodziewane przygody. Tak było podczas rekonstrukcji bitwy pod Mławą, gdy koń jednego z członków Stowarzyszenia spłoszył się, zrzucił jeźdźca i zaczął samotnie galopować. Jak opowiada Zbigniew Gołębiewski, po trzech kilometrach udało się zatrzymać konia.
Rekonstrukcje i pola bitew to nie jedyne miejsca, gdzie można spotkać członków Stowarzyszenia. Są zapraszani na różnego rodzaju uroczystości lokalne, gdzie oddział kawalerzystów zawsze stanowi sporą atrakcję. Biorą udział w pokazach i uroczystościach państwowych i kościelnych. Jak mówi Zbigniew Gołębiewski Stowarzyszenie jest w stanie wystawić w pełni wyposażoną sekcję, czyli oddział złożony z sześciu kawalerzystów i dowódcy.
Stowarzyszenie Jeździeckie im. 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej istnieje już od 2002 r. Oficjalną siedzibą Stowarzyszenia jest Gostynin–Kruk. Powstało dzięki miłośnikom koni i historii z Płocka i okolic. Dzisiaj w jego szeregach jest ok. 30 osób. Stowarzyszenie jest w stanie wystawić 12-osobowy oddział konny, w którym są też dwie panie. Członkami Stowarzyszenia są przedsiębiorcy, urzędnicy, lekarze, a także księża.
Wyjątkowy w historii Stowarzyszenia był rok 2006. Wtedy ówczesny zarząd zwrócił się do zarządu Kół Pułkowych Kawalerii w Londynie z wnioskiem o nadanie Stowarzyszeniu prawa i przywileju kultywowania tradycji 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej, który do wybuchu II wojny światowej stacjonował w Płocku. Stowarzyszenie otrzymało zgodę i od tej pory mogło używać barw pułkowych, czyli proporczyka kawaleryjskiego w barwach szmaragdowo–amarantowych z białą żyłką. W tym samym roku Stowarzyszenie przyjęło 4 PSK za swojego patrona.
Równie ważny w dziejach Stowarzyszenia był maj tego roku. Dokładnie 3 maja Stowarzyszenie zostało uhonorowane przez prezydenta Płocka sztandarem nawiązującym do oryginalnego sztandaru 4 PSK.
4 PSK swój pierwszy sztandar otrzymał w maju 1920 r. Ufundowali go mieszkańcy Ziemi Łęczyckiej. W maju 1938 r. podczas święta pułkowego 4 PSK otrzymał nowy sztandar, zgodny z wymaganiami rozkazu z 1937 r., dotyczącego sztandarów. Sztandar pułkowi nadał prezydent Ignacy Mościcki, a wręczył marszałek Edward Śmigły-Rydz. – W 80. rocznicę tamtego wydarzenia i w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości nasze Stowarzyszenie, kultywujące tradycje 4 PSK, otrzymało sztandar. To dla nas wyjątkowa chwila, milowy krok w dziejach Stowarzyszenia i wielkie wyróżnienie. Oznacza, że jesteśmy dostrzegani. Świadczy to też o tym, że tak jak w okresie międzywojennym 4 PSK wpisał się w życie Płocka, tak teraz my staramy się nawiązywać do tej tradycji. Bardzo za to dziękujemy – mówi wiceprezes Stowarzyszenia Jeździeckiego im. 4 Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej.
(gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze