Reklama

Karuzela stanowisk w Płocku

19/10/2011 08:58
Michał Boszko będzie starostą powiatu płockiego, zastąpi na tym stanowisku nowego posła PSL Piotra Zgorzelskiego. Pewna jest także zmiana na stanowisku przewodniczącego Rady Miasta Płocka. Poseł Elżbietę Gapińską zastąpi prawdopodobnie jej dotychczasowy zastępca Artur Jaroszewski.  Jednak ostateczne decyzje w obu przypadkach zależą od radnych powiatowych i miejskich. Wiadomo, że ślubowanie nowych posłów zaplanowano na 8 listopada. Piotr Zgorzelski złożył już rezygnację z zajmowanego stanowiska i oficjalnie nowego starostę poznamy 26 października. Elżbieta Gapińska poprowadzi zaplanowaną na 25 października sesję Rady Miasta.
Opadły już wyborcze emocje. Znamy nazwiska parlamentarzystów, którzy będą reprezentować okręg płocko-ciechanowski w Senacie i Sejmie. Przypomnijmy, senatorem został Marek Martynowski z Prawa i Sprawiedliwości. Posłowie PiS to Wojciech Jasiński, Maciej Małecki, Marek Opioła i Robert Kołakowski, Platformę Obywatelską będą reprezentować Julia Pitera, Elżbieta Gapińska i Mirosław Koźlakiewicz, Polskie Stronnictwo Ludowe – Waldemar Pawlak i Piotr Zgorzelski, a Ruch Palikota – Paweł Sajak. Wybór dwojga z dziesięciorga posłów ma duże znaczenie dla mieszkańców Płocka i powiatu płockiego. Chodzi o przewodniczącą Rady Miasta Elżbietę Gapińską i starostę płockiego Piotra Zgorzelskiego. Gdy zaczną pracę w Sejmie, ktoś będzie musiał ich zastąpić w samorządzie.

Przewodniczącego wybiorą radni

Od ubiegłorocznych wyborów samorządowych pracą płockiej Rady Miasta kieruje Elżbieta Gapińska. Jest pierwszą kobietą w Płocku na tym stanowisku. Teraz rajcy będą musieli wybrać następcę.
– Wybór przewodniczącego Rady Miasta leży w gestii radnych. Chciałbym, żeby tę funkcję sprawowała osoba, która będzie dobrze współpracować ze mną jako prezydentem miasta – mówi Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka i przewodniczący zarządu płockiego koła Platformy Obywatelskiej.
– Naturalne wydaje się, że przewodniczący będzie z Platformy Obywatelskiej, która ma w Radzie Miasta najwięcej radnych – uważa szef klubu radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej Arkadiusz Iwaniak.
– Na razie nie było jeszcze żadnych oficjalnych ani nieoficjalnych rozmów o nowym przewodniczącym Rady Miasta. Prawdopodobnie będzie to wiceprzewodniczący z PO, ale oczywiście możliwe są różne scenariusze. Do rozmów w tej sprawie na pewno dojdzie. Jednak wydaje mi się, że zmiany nie nastąpią na najbliższej październikowej sesji Rady Miasta, którą poprowadzi Elżbieta Gapińska – twierdzi szef klubu radnych Polska Jest Najważniejsza Piotr Kubera.
Chociaż nikt nie chce mówić wprost o personaliach, naturalnym następcą Elżbiety Gapińskiej wydaje się dotychczasowy wiceprzewodniczący Rady Miasta Artur Jaroszewski. To jednak pociągnęłoby za sobą kolejną zmianę. W Płocku przewodniczący rady może mieć trzech zastępców. Gdyby zachowano dotychczasowe zasady wyboru wiceprzewodniczących, to nowy wiceprzewodniczący mógłby być z PJN. Wówczas swoich reprezentantów w prezydium rady miałyby największe kluby radnych.

Radną Gapińską zastąpi radny Lewicki

W Radzie Miasta szykuje się jeszcze jedna zmiana. W tym przypadku możemy jednak z całą pewnością mówić o konkretnym nazwisku. W miejsce Elżbiety Gapińskiej radnym zostanie Grzegorz Lewicki. Prywatny przedsiębiorca, właściciel i współwłaściciel kilku płockich aptek w ubiegłorocznych wyborach samorządowych w swoim okręgu wyborczym, startując z listy PO, przegrał właśnie z Elżbietą Gapińską i Tomaszem Maliszewskim. W tegorocznych wyborach parlamentarnych także wystartował z listy PO. Jest członkiem zarządu płockiego koła tej partii. Będzie to jego druga kadencja w Radzie Miasta. W poprzedniej, która rozpoczęła się w 2006 roku, został radnym po przyspieszonych wyborach parlamentarnych w roku 2007. Wtedy, razem z Andrzejem Łachmańskim, zastąpili Eryka Smulewicza, który został senatorem, oraz Andrzeja Nowakowskiego, który uzyskał mandat poselski.
– Cieszę się, że moja koleżanka została posłem. Gdyby tak się nie stało, Płock mógłby nie mieć swojej reprezentacji w Sejmie. W poprzedniej kadencji pracowałem w komisjach spraw społecznych i inwestycji. Teraz będzie to zależało od tego, w których komisjach zasiadała Elżbieta Gapińska – mówi Grzegorz Lewicki.

Wielki powrót

26 października odbędzie się sesja Rady Powiatu, na której zostanie wybrany nowy starosta. Jest niemal pewne, że zostanie nim Michał Boszko. – To dobra kandydatura, jest gwarantem stabilności w powiecie. Michał Boszko ma olbrzymie doświadczenie samorządowe. Ma też doświadczenie parlamentarne, które na pewno się przyda – mówi Piotr Zgorzelski, jeszcze starosta płocki.
Kandydatura Michała Boszki nie jest wielkim zaskoczeniem. Chociaż tuż po wyborach 9 października, gdy było wiadome, że obecny starosta zdobył poselski mandat, wśród jego potencjalnych następców wymieniano wicestarostę Jana Ciastka, przewodniczącego Rady Powiatu Adama Sierockiego, radnego powiatowego i członka zarządu powiatu Lecha Dąbrowskiego oraz wójta Nowego Duninowa Mirosława Krysiaka. Ale szybko pojawił się wśród kandydatów Michał Boszko.
Michał Boszko w czerwcu ubiegłego roku zdobył mandat senatora w wyborach uzupełniających, które odbyły się po śmierci Janiny Fetlińskiej w katastrofie smoleńskiej. Wtedy opuścił fotel starosty płockiego. 9 października nie zdobył mandatu senatora. Teraz wróci na dawne stanowisko. Dla Michała Boszki starostowanie to nie pierwszyzna. Starostą płockim został po raz pierwszy w 1998 roku. Później był wybierany na tę funkcję w 2002 i 2006 r. 72-letni Michał Boszko urodził się w Drwałach (gm. Wyszogród). Jest absolwentem pedagogiki na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 90. był ostatnim przewodniczącym sejmiku samorządowego województwa płockiego. W 1998 roku został radnym sejmiku mazowieckiego, ale szybko zrezygnował na rzecz fotela płockiego starosty.
Do 26 października powiatem rządzi jeszcze Piotr Zgorzelski, ale – jak przyznał – już złożył rezygnację. Chociaż przez pewien czas nie wykluczał zrezygnowania z mandatu poselskiego i pozostania starostą. – Ale zostałem wybrany głosami mieszkańców ziemi płockiej i nie mogłem zawieść ich zaufania – mówi Piotr Zgorzelski.
Przyznaje, że już ochłonął po wyborach. – Wszystkim, którzy oddali na mnie swój głos, serdecznie dziękuję – mówi. Dodaje, że ma przed pracą w Sejmie lekką tremę. – Czuję się trochę jak pierwszak – mówi. Zdecydował już, że będzie pracował w komisji samorządu terytorialnego, bo dzięki temu nie utraci kontaktu z samorządami, a to, jak mówi, jest jego drugie życie.
Jacek Danieluk
j.danieluk@tp.com.pl
Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
Czy wyniki wyborów nas zaskoczyły?
Dla większości płocczan główne rozstrzygnięcia wyborów parlamentarnych nie są zaskoczeniem. Niespodzianki to dobry wynik Ruchu Palikota i bardzo słaby SLD.

Alina Rucińska, emerytka
W pewien sposób wyniki wyborów są dla mnie zaskoczeniem. Chciałam, żeby wygrał PiS, bo im bardziej ufam. Nie zdziwiło mnie to, że w naszym okręgu SLD nie zdobył mandatu. Brałam pod uwagę PO, PiS i PSL. Co do Ruchu Palikota to wolę się nie wypowiadać, ale to, że zdobyli mandat, jest niespodzianką.

Katarzyna Piórkowska, dziennikarz
Jeśli chodzi o wyniki w kraju, to spodziewałam się, że wygra PO. Natomiast jeśli chodzi o okręg płocki, to tutaj nic się nie zmienia od lat i ponownie wygrał PiS i przyznam – to mnie trochę zaskakuje. To, że SLD nie zdobył mandatu, jest pewną niespodzianką, ale wcale nie tak dużą. Po zastanowieniu można to było przewidzieć.

Jolanta Wieluńska, bezrobotna
Przyznam się szczerze, że nie przywiązuję większej wagi do wyniku wyborów. Mam takie odczucie, że niezależnie od tego, kto by wygrał wybory, to i tak mojego bytu to nie polepszy.

Lech Szczepański, technik chemik
Wyniki wyborów nie były dla mnie zaskoczeniem. Może trochę rezultat Ruchu Palikota, który szacowałem na 7 proc. To, że w naszym okręgu mandatu nie ma SLD, nie było dla mnie niespodzianką, bo za co niby ten mandat im się należał? Ich tu praktycznie nie było widać, a na billboardach był desant warszawski. Widać, że ludzie coraz częściej głosują „na swoich”, czego przykładem może być wybór pani Elżbiety Gapińskiej.

Andrzej Kobierecki, monter
Generalnie spodziewałem się takich wyników wyborów. Pewną niespodzianką jest słaby wynik SLD, który został pokonany przez Ruch Palikota. Co do tych najważniejszych rozstrzygnięć, to zaskoczenia nie było. Moim zdaniem Jarosław Kaczyński może źle nie myśli, jeśli chodzi o Polskę, ale jego polityka zagraniczna jest fatalna.

Patrycja Iwan, uczennica
Przewidywałam, że wygra PO, i to się sprawdziło. Uważam, że w tych wyborach, poza dobrym wynikiem Ruchu Palikota, większych niespodzianek nie było.    GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości