Reklama

Już za rok wizyta…

07/09/2016 09:44
Kilka, a najczęściej kilkanaście miesięcy czekania. Tak wygląda w drugim półroczu kolejkowa rzeczywistość pacjentów czekających na wizytę u lekarza specjalisty w Płocku. Do większości tych najbardziej obleganych, jak kardiolog, endokrynolog, ortopeda, neurochirurg, neurolog, zapisy na pierwszą wizytę oscylują w połowie lub końcu przyszłego roku. Taki sam liczony w setkach dni czas oczekiwania jest na badania specjalistyczne typu rezonans czy tomografia. W kolejce na nie czeka po blisko 700 osób. Cyfry zamieszczone w informatorze Narodowego Funduszu Zdrowia o czasie oczekiwania na wizytę nie pozostawiają złudzeń – końcówka roku jest zła, ale początek przyszłego roku nie będzie lepszy i oznaczać może batalie o wolny termin. Po pierwsze, brakuje pieniędzy, a po drugie, lekarzy specjalistów.

[ads1][ads2]
Tego, że będzie gorzej, spodziewają się pacjenci, którzy teraz chcąc zapisać się do specjalisty słyszą, że na ten rok limit miejsc jest wyczerpany. O tym także mówią szefowie placówek, którzy podkreślają, że nie ma szans na to, aby kolejki pod gabinetami lekarzy specjalistów były krótsze. – Od kilku lat narasta problem, bo brakuje pieniędzy w systemie, co ma bezpośrednie przełożenie na wydłużanie się kolejek do lekarzy specjalistów w ramach wizyt kontraktowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia – mówi Stanisław Kwiatkowski, dyrektor szpitala wojewódzkiego na Winiarach.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości