Nie każdego śmieszą memy na jego temat. Inaczej jest w przypadku Joanny Senyszyn, która w tym roku została w internecie cesarzową memów. Zareagowało na to płockie Muzeum Memów, działające pod egidą Big Festivalowskiego, które dało jej kolejny tytuł – ambasadorki swojej placówki. Stąd też wizyta w piątek najsłynniejszej kobiety w czerwonych koralach w naszym mieście.
Padło oczywiście pytanie, o jej odczucia na temat memów, których stała się bohaterką w trakcie trwania jej kampanii wyborczej na prezydenta RP. Otóż Joannę Senyszyn takie działania cieszyły, a do tego bawiły. Nie każdego na to stać.
- Większość polityków nie ma poczucia humoru. Są sztywni, drętwi i dosyć beznadziejni - powiedzmy to sobie szczerze. To się zresztą przekłada na rządzenie – powiedziała szczerze podczas ostatniej wizyty w Płocku.
Kandydatka na prezydenta Polski wszystkie memy na swój temat kolekcjonowała i prezentowała na swojej stronie internetowej. Efekt?
- Niektóre z nich miały po 5, 7 a nawet 8 mln wyświetleń. Muszę powiedzieć, że to mnie zaskoczyło. Nie spodziewałam się aż takiego odzewu – stwierdziła.
Wyborów na prezydenta RP nie wygrała, ale z pewnością skupiła na sobie uwagę i ponowne rozgrzała do czerwoności swoją popularność. Choć od lat jest znana w Polsce jako ekonomistka, nauczycielka akademicka, polityczka, to jednak jej brawurowy udział w ostatnich wyborach prezydenckich wywołał prawdziwe poruszenie. Nieszablonowa kampania prezydencka, barwne wypowiedzi podczas debat, a do tego jej wizerunek z charakterystycznymi czerwonymi koralami były szeroko komentowane w przestrzeni publicznej i dawały też wyśmienitą pożywkę twórcom memów.
- Cieszyłam się bardzo, gdy pojawiały się pierwsze memy o mnie, a kiedy przyjechał już dyrektor festiwalu Big Festivalowski i zaproponował mi, żebym została ambasadorką Muzeum Memów w Płocku, to w ogóle czułam się dumna i wyróżniona. To jedyne takie muzeum w Polsce, a może i w Europie. Może i w galaktyce – tym stwierdzeniem Joanna Senyszyn wywołała burzę oklasków w podziemiach Novego Kina Przedwiośnie, gdzie powitano ją jako ambasadorkę Muzeum Memów oraz gościa specjalnego festiwalu Big Festivalowski.
- Muzeów jest pełno. Kiedyś, jak byłam młoda, bardzo lubiłam chodzić do muzeów a teraz to już najbardziej lubię, jak gdzieś pojadę pić kawę albo wino i patrzeć na przechodzących ludzi. Oni wydają się ciekawsi niż te eksponaty muzealne – przyznała podczas spotkania z płocczanami.
Reklama
Wystawę w Muzeum Memów zwiedziła jednak od pierwszej do ostatniej sali. Oprowadzał ją pod rękę Aleksander Pietrzak pomysłodawca i organizator festiwalu Big Festivalowski. Joannę Senyszyn rozbawił dział polityczny, gdzie ma swoje honorowe miejsce. Na progu sali wita wszystkich figura Joanny Senyszyn w jej charakterystycznej pozie, z podniesionymi do góry rękami, znanej dobrze z kampanii wyborczej. Znajdziemy tu również memy ściągnięte z oficjalnej strony internetowej bohaterki.
Muzeum Memów otwarte zostało w Płocku po raz czwarty. To wydarzenie co roku towarzyszy Big Festivalowskiemy. Mowa o pozytywnym festiwalu pełnym filmów, komedii, sztuki i chilloutu w szlafroku i klapkach Kubota. Na otwarciu muzeum pojawili się również twórcy, którzy opowiadali jak podchodzą do tak ulotnej sztuki, jaką są memy.
- Z mojej perspektywy patrzę na robienie memów, jak na dziennikarstwo. To jest przekazywanie czegoś na bieżąco albo też retrospektywnie. Dziś mamy coraz więcej informacji podawanych na co dzień. Coś, co się wydarzyło, za 10 minut jest już na portalu. Czy przez to nie ma już miejsca na dłuższe materiały? Rzeczywiście nie ma teraz przedwczorajszej wiadomości ale możemy mówić o rzeczach z przeszłości. Możemy wracać do jakichś trendów. To że trendy pojawiają się coraz szybciej oznacza również, że wracają coraz szybciej. Coś, co było popularne 5 lat temu, za chwilę znów będzie popularne. Nie ma się czego bać. Zawsze jest zapotrzebowanie na kompletnie odklejone od czasoprzestrzeni materiały – przekonywał Sasza Pohorelov.
Olek Rajewski tworzy satyryczne formy od 12 lat.
- Przeszedłem przez różne etapy i widzę, że to, co było śmieszne, znowu jest śmieszne i aktualne zapętla się. W miarę możliwości staram się też robić takie rzeczy, które są właśnie poza czasem. Nawiązują do ludzkich uczuć i emocji. Są więc uniwersalne. Oczywiście, najbardziej hot są tematy aktualne, które się dzieją tu i teraz. Ale czasem złapie się coś takiego, że jest teraz hot, jutro hot i wczoraj też hot - tłumaczył podczas otwarcia wystawy.
Muzeum Memów znajdziecie w podziemiach Novego Kina Przedwiośnie. Są tu działy znane i lubiane. To m.in. pokój renesansowy, memy AI, historia kotów z memów. Z nowości pojawiają się brainroty – głównie włoskie, a także aktualne memy filmowe i polityczne. Monika Kulczyk prezentuje wystawę autorską dla fanów serialu The Office PL. W tym roku obejrzycie także prace Andrzeja Rysuje – polskiego rysownika pokolenia millenialsów, który za pomocą swojej charakterystycznej, ironicznej i uroczej kreski od ponad piętnastu lat komentuje rzeczywistość polityczną w Polsce i na świecie. A także memy autorstwa Saszy Pohorelova – twórcy kultowej strony pysznestopy.pl, która zgromadziła już ponad 30 tysięcy obserwujących rozbawionych codziennością polskich posthipsterów, stołecznej bańki artystycznej oraz każdej osoby, która myśli, że wie, czym jest „antropocen” i „posthumanizm”. Nie może się także obyć bez ostatnich prac Olka Rajewskiego – rysownika i malarza, który jest królem perfrofmance’u i zdrowego dystansu.
Muzeum Memów będzie otwarte nie tylko w czasie festiwalu. Wystawę można oglądać w każdy weekend do końca listopada. Wstęp bezpłatny.
Tekst i fot. BS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Papuga !
Papuga !