Reklama

Jakimi jeździmy samochodami?

09/09/2014 13:06
W połowie XX wieku Płock był niewielkim miasteczkiem w centrum Polski, znanym w kraju jako miejsce zamieszkania emerytów, dla których posadzono tysiące róż. Kilka przecinających się ulic, nieliczne pojazdy mechaniczne sprawiały, że Płock był sennym miastem. Potem zapadła decyzja o budowie Mazowieckich Zakładów Rafineryjnych i Petrochemicznych. W krótkim czasie z kilkunastotysięcznego miasteczka zaczęło rosnąć ogromne miasto, liczące ostatecznie ponad 100 tys. mieszkańców. I chociaż wraz z budową Kombinatu inżynierowie starali się, by Płock stawał się metropolią, to nikt wówczas nie przewidział, że każdego dnia po ulicach będzie jeździć kilkaset tysięcy pojazdów i zaczniemy narzekać na korki, na fatalnych kierowców, na kiepski układ komunikacyjny miasta.
Do chwili, gdy Polska weszła do Unii Europejskiej, na płockich ulicach nie było tak wielu pojazdów. Mało kto stał wtedy w korkach, chyba że na czas remontu zamykano jedną z ważniejszych arterii miasta. Nie brakowało miejsc do parkowania ani garaży. Po 1 maja 2004 roku, kiedy zostały otwarte granice, do Polski popłynął ogromny strumień pojazdów w różnym wieku i stanie technicznym. Praktycznie każdy, kto miał wtedy choćby niewielkie oszczędności, stawał się dumnym posiadaczem zachodniego samochodu. Nagle na ulicach pojawiały się tysiące wieloletnich pojazdów sprowadzanych z Niemiec, Holandii, Belgii, a w wydziałach komunikacji trzeba było czekać tygodniami w długich kolejkach na rejestrację, ale wreszcie w prawie każdej rodzinie był samochód osobowy.
Dziś wszystko się zmieniło, oprócz liczby samochodów. Osiągnięte wówczas pułapy zarejestrowanych pojazdów są z roku na rok tylko nieznacznie wyższe, za to zupełnie zmieniły się rejestrowane pojazdy. Nie są to już tylko wraki, których chętnie pozbywały się rodziny z zachodu Europy, ale także nowe, nowoczesne, najmodniejsze i najdroższe, prosto z salonu marki, które przez lata całe były jedynie przedmiotem westchnień Polaków.
Jak bardzo zmienił się obraz polskiej i oczywiście płockiej ulicy, najlepiej świadczy wpis na jednym z portali społecznościowych. Na stronie „Ciekawe auta widziane na ulicach Płocka” administrator napisał, by nie przysyłać mu zdjęć bmw, porsche i mercedesów (bo tych jest zbyt dużo) i skupić się na ciekawszych, bardziej wyjątkowych. Strona cieszy się sporą popularnością, bo można na niej obejrzeć zdjęcia takich aut, jak: bentley continental, aston martin rapide z rejestracją WP oraz maserati quadroporte i rolls roys ghost z rejestracją WPL.
W wydziałach i oddziałach komunikacji Urzędu Miasta Płocka oraz starostw: płockiego, gostynińskiego i sierpeckiego zarejestrowanych jest niemal 400 tys. pojazdów, czyli znacznie więcej niż mieszkańców. Oczywiście nie oznacza to, że tyle samochodów codziennie wyjeżdża na ulice miast. Dokładnej liczby nie da się określić, bo dziś nie wiadomo, który samochód jest prywatny, który firmowy, leasingowany, osobowy czy ciężarowy, zarejestrowany tylko na wakacje, czy na dłuższy czas. Błąd wkradnie się nawet w podział samochodów na osobowe i ciężarowe. Po polskich ulicach jeżdżą bowiem tysiące aut osobowych „z kratkami”, które zarejestrowane są jako ciężarówki.
Ponieważ danych jednoznacznych nie ma, będziemy posiłkować się danymi statystycznymi. Na koniec sierpnia 2014 roku w płockim oddziale komunikacji zarejestrowanych było 96 970 pojazdów, wśród nich 69 591 samochodów osobowych, bez tych „z kratką”. Reszta to auta ciężarowe, autobusy, motocykle, przyczepy, ciągniki, a także pojazdy zarejestrowane przez firmy leasingowe (w Płocku działają prężnie trzy). Samochody z rejestracją zaczynającą się na WP jeżdżą na co dzień w innych miastach. Trzeba jednak pamiętać, że po płockich ulicach poruszają się także auta leasingowane od firm z innych miast.
Jola Marciniak
jola.marciniak@tp.com.pl


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości