Reklama

Jaka przyszłość PERN „Przyjaźń“ SA?

21/02/2007 09:42
Po chwilowym zaprzestaniu tłoczenia ropy przez stronę rosyjską do Polski i Niemiec, to kolejne poważne ostrzeżenie dla PERN „Przyjaźń” SA. Według rosyjskiej gazety „RBK-daily”, rząd Rosji zadecydował, że rurociąg „Przyjaźń”, którym płynie rosyjska ropa do Polski, Niemiec i Litwy, nie będzie modernizowany. Rosjanie mieliby uruchomić alternatywne możliwości dostawy ropy do Polski i na zachód Europy. Tym samym wschodnia nitka rurociągu „Przyjaźń”, która jest praktycznie najważniejszym filarem funkcjonowania płockiej firmy, pozostałaby pusta...!
Pozostaje pytanie, na ile poważne są doniesienia rosyjskiego dziennika i czy zamknięcie nitki „Przyjaźni” biegnącej na Litwę, będzie skutkowało unieruchomieniem także tej części ropociągu, która przez Białoruś prowadzi do Adamowa, na granicy polsko – białoruskiej. Co do tłoczenia ropy na Litwę, sprawa wydaje się już być przesądzona. W ubiegły wtorek w Londynie prezes Transnieftu (operatora wszystkich rosyjskich ropociągów) Siemion Wajsztok oświadczył, że naprawa rurociągu litewskiego jest nieopłacalna, a w obecnym stanie technicznym nie da się go dłużej eksploatować. Przypomnijmy, że rurociągiem tym była przesyłana ropa do litewskich Możejek. Nie-którzy znawcy rynku twierdzą, że wstrzymanie dostaw ropy na Litwę tą drogą jest wyrafinowanym następstwem zakupu rosyjskiej rafinerii w Możejkach przez PKN „Orlen” SA.
O ile PKN „Orlen” poradzi sobie z dostawami ropy zarówno na Litwie, jak i w Płocku, to bardzo duże problemy może mieć największy po Orlenie płocki pracodawca – PERN „Przyjaźń” SA. Moskwa już bowiem daje do zrozumienia, że w ciągu 1,5 roku zamierza wybudować rurociąg omijający Białoruś, który będzie prowadził do Primorska nad Bałtykiem. Stamtąd kraje europejskie, w tym Polska, musiałyby odbierać ropę tankowcami.
Według Rosjan, to rozwiązanie uniezależni dostawy ropy do Europy od nieporozumień na linii Moskwa – Mińsk. Niemniej przed dużymi problemami postawi tym samym płocki PERN. Firma, która przysparza państwu ogromnych dywidend, sporo straci na braku możliwości zarabiania jako pośrednik w dostawie ropy przede wszystkim do Niemiec. Czy te niepokojące sygnały mogą się przekształcić w rzeczywistość?

Nitka wschodnia albo rurociąg pomorski
– Ta sprawa to na razie jedynie gazetowe komentarze, nic więcej – uspokaja nastroje prezes Rady Nadzorczej PERN „Przyjaźń” SA Przemysław Wipler. – Nie ma bowiem żadnego oficjalnego stanowiska strony rosyjskiej. Mogę jednak zapewnić, że zobowiązaliśmy zarząd płockiej firmy do przygotowania analizy, która odpowiadałaby na pytanie: jak funkcjonowałaby spółka, kiedy wschodnim odcinkiem ropociągu przestałaby płynąć ropa. Zarząd będzie nas na bieżąco informował, na jakim etapie jest przygotowanie tej analizy. Gdyby nawet doniesienia dziennikarskie miały się potwierdzić, to przecież nie oznacza wcale, że nasza firma nagle przestałaby funkcjonować. Aktualna byłaby jedynie kwestia: jaki byłby zakres jej działalności, ilu pracowników by w niej pracowało, jakie byłyby warunki zatrudnienia itd. Zarząd musi być w stanie odpowiedzieć w analizie na te pytania.
Według Przemysława Wiplera, płocka firma – odpowiednio zarządzana – może dobrze funkcjonować także w warunkach hipotetycznej możliwości braku tłoczenia ropy wschodnią nitką rurociągu „Przyjaźń”. PERN dysponuje przecież tak zwanym rurociągiem pomorskim, do tej pory stosunkowo mniej wykorzystywanym, choć rewersyjnym, czyli dającym możliwość transportu ropy w obie strony, zarówno z Płocka do Gdańska, jak i z Gdańska do Płocka. A póki co, transport rurociągami jest wciąż najtańszą formą przesyłu ropy, PERN w dalszym ciągu więc zaopatrywałby Orlen w ropę, tyle że tym razem wychodzącą z gdańskiego Naftoportu (którego PERN jest większościowym akcjonariuszem), a nie z Adamowa.
Naszym zdaniem natomiast, wykorzystanie rurociągu pomorskiego, mogłoby być jeszcze większe pod warunkiem poczynienia sporych inwestycji. W jego historii bowiem były już czynione próby transportu ropy z Gdańska do podpłockiej Plebanki, a stamtąd do niemieckich rafinerii rurociągiem zachodnim. Ta opcja może być interesująca dla Niemców szczególnie obecnie, gdy nie mają połączenia rurociągiem z portu przeładunkowego Rostock do swoich rafinerii. Tyle, że rurociąg pomorski ma za małą przepustowość nawet dla całkowitego spełnienia zapotrzebowań na surowiec ze strony Orlenu. Konieczne byłoby wybudowanie drugiej, a nawet trzeciej nitki. Czy płocką firmę stać byłoby na taki wydatek? Należy pamiętać chociażby o tym, że ogromne pieniądze zostały wygospodarowane na budowę trzeciej nitki biegnącej przez Polskę ze wschodu na zachód, a inwestycja z różnych przyczyn, także prokuratorskich, nie została jeszcze dokończona.
Reasumując, zamierzenia Rosjan są naszym zdaniem nie tylko hipotetyczne. Ich bezwzględność w kwestii przysłowiowego zakręcenia kurka dała się poznać chociażby miesiąc temu, gdy wstrzymali chwilowo przesył ropy na Zachód, uzasadniając to podbieraniem surowca przez Białorusinów. Zatem płocka firma powinna być przygotowana na najgorsze. Pocieszające jest jednak to, że ewentualny proces ominięcia przez rosyjską ropę polskiego ropociągu potrwa dłużej niż półtora roku potrzebne do wybudowania przez Rosjan rurociągu do Primorska. Naszym zdaniem, jest to kwestia około 5 lat (plany, dokumentacja, budowa, rozruch itp.). A w tym czasie płocka firma może spokojnie opracować taką koncepcję jej funkcjonowania, która nie tylko pozwoli zachować jej bardzo wysoką pozycję na rynku, ale także zagwarantuje pewność pracy około 830 osobom, bo takie jest obecnie zatrudnienie w PERN (które będzie oczywiście o około 60-70 osób mniejsze po przejściu części pracowników do Operatora Logistycznego Paliw Płynnych wraz z odpowiednimi odcinkami rurociągów finalnych).
O tym, jak sprawa potoczy się dalej, będziemy oczywiście czytelników informować. Zarządzający płocką firmą nie zasypiają na szczęście gruszek w popiele. – Do końca pierwszego kwartału tego roku ma się odbyć spotkanie polsko – rosyjskie, na którym będą poruszane aspekty wzajemnej współpracy gospodarczej – informuje Przemysław Wipler. – Temat, o którym rozmawiamy, będzie jednym z najważniejszych zagadnień, jakie zostaną poruszone. Wnosić będziemy do naszych rosyjskich partnerów o oficjalną informację w tej konkretnej kwestii.
Tomasz Szatkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości