Reklama

Jak ocenić tegoroczne transfery. Wisły Płock Lagator, Obradovic i…

10/11/2020 21:00

Kiedy do kibiców dotarła wiadomość, że 12 osób związanych z Wisłą Płock ma pozytywny wynik testu na koronawirusa, teoretycznie można było przypuszczać, że mecz Pucharu Polski zaplanowany na 3 listopada zostanie rozegrany. Wystarczyło bowiem spojrzeć na listę zawodników, których trener Radosław Sobolewski wystawił na mecz i na listę rezerwowych, by dojść do wniosku, że mamy nie tylko jedną, ale nawet dwie równorzędne drużyny, mogące walczyć o punkty. 

Według moich obliczeń, pod koniec sezonu 2019/2020 trener Sobolewski miał 22, a właściwie 21 zawodników do dyspozycji. Ten dwudziesty drugi to Rafał Wolski, wyjątkowo pechowy piłkarz, który 6 marca 2020 roku podpisał kontrakt z Wisłą Płock, ale od tamtej pory ani razu nie wybiegł na boisko. Najpierw z powodu zawieszenia rozgrywek poprzedniego sezonu, a potem z powodu kontuzji, której nabawił się tuż przed rozpoczęciem odwieszonego sezonu.
Jak wiadomo, po sezonie 2019/2020, bardzo krótkiej przerwie i jeszcze krótszym okresie przygotowawczym, nastąpiły zmiany w zespole. Drużynę Wisły opuściło, jeśli dobrze liczę, dziewięciu piłkarzy, a  przyszło...
Wisła Płock przygotowała dla kibiców opracowanie ruchów transferowych, które miały miejsce w tym sezonie. Lista piłkarzy, którzy podpisali kontrakty z klubem, znacznie się wydłużyła, razem z młodymi piłkarzami, którzy od razu zostali wypożyczeni do innych zespołów, do… 35 zawodników. 
Warto w tym miejscu dodać, że i tak, kiedy zespół opanował koronawirus, trzeba było przekładać zaplanowane wcześniej dwa spotkania, jedno Pucharu Polski, drugie ligowe z Pogonią Szczecin.
Przed miesiącem zamknięte zostało okienko transferowe i można przypuszczać, że do przerwy zimowej żadne ruchy kadrowe w Wiśle nie będą zapadać. Dlatego wspierając się klubową stroną internetową, prześledzimy jak wyglądała aktywność płockiego klubu, która doprowadziła do wielkiej przebudowy drużyny.

Młodzi i utalentowani
Pierwszymi, którzy doszli do zespołu, byli młodzieżowcy: ofensywny pomocnik (rocznik 2003) Kacper Kondracki i jego rówieśnik, występujący wcześniej na pozycji środkowego pomocnika Fryderyk Gerbowski. 
Obaj zawodnicy podpisali trzyletnie kontrakty, ale jak na razie nie udało im się zadebiutować w oficjalnym meczu pierwszej drużyny Nafciarzy. Na swoim koncie mają jedynie miejsce na ławce rezerwowych w meczach o punkty.
Również bardzo młody - rocznik 2001 - jest pozyskany z Lechii Gdańsk Paweł Żuk, prawy obrońca, który wychował się w Anglii, a po powrocie do kraju rozegrał w Lechii tylko dwa mecze, regularnie występował w rezerwach. 
W Wiśle już zadebiutował, w pierwszym składzie zagrał w Pucharze Polski przeciwko GKS-owi Tychy i meczach ligowych. Po 3. kolejce z Legią Warszawa stracił miejsce w podstawowej jedenastce i usiadł na ławce rezerwowych, skąd walczy o powrót na murawę. 

Reklama

Kontrakty na dwa lata plus jeden 
Na razie nie wywalczył sobie stałego miejsca w podstawowym składzie 24-letni Wojciech Szumilas. Lewonożny, ofensywny pomocnik ma na razie na swoim koncie tylko kilkunastominutowe epizody w starciach z Wartą Poznań i Rakowem Częstochowa.
Za to od razu wszedł do podstawowego zespołu Filip Lesniak (rocznik 1996). Słowak już jako nastolatek związał się z angielskim Tottenham Hotspur FC, gdzie, po grze w młodzieżowych drużynach i krótkim epizodzie w czeskim FC Slovan Liberec, doczekał się nawet debiutu w Premier League. 
Jak dowiedzieliśmy się z informacji zamieszczonej na oficjalnej stronie Wisły, Słowak zaliczył asystę przy bramce Harry’ego Kane’a przeciwko Leicester City FC. Jak dotychczas zawodnik raczej nie zachwyca, choć bardzo go chwalił trener Sobolewski, wiele sobie po nim obiecując. Zdania kibiców na temat gry tego piłkarza, delikatnie mówiąc, są mocno podzielone.
Z jego CV można się dowiedzieć, że w Silkeborg IF był podstawowym defensywnym pomocnikiem, taką samą rolę spełnia w Wiśle Płock. 24-letni Lesniak w każdej z 8 ligowych kolejek rozegrał pełne 90 minut, do których dołożył jeszcze ponad godzinę w Pucharze Polski. Póki co nie ma na swoim koncie bramki.
Również z zagranicy przybył do Płocka 21-letni Mateusz Lewandowski. Wcześniej reprezentował barwy berlińskiego BFC Dynamo, gdzie w 23 spotkaniach strzelił 11 bramek. W barwach Wisły jeszcze nie udało mu się ani razu załapać do meczowej kadry pierwszej drużyny, za to zaliczył kontuzję. 

Potrzeba solidnego napastnika
Na listę strzelców płockiej drużyny w tym sezonie wpisali się już: po dwa razy Mateusz Szwoch i Alan Uryga, a po jednym razie: Patryk Tuszyński, Damian Rasak, Damian Michalski, Torgil Gjertsen i Jakub Rzeźniczak.

Reklama


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

Jola Marciniak
fot. Wisła Płock

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości