Reklama

Inwestycja za 73 mln zł

16/06/2010 07:59
Chociaż w nowym skrzydle szpitala wojewódzkiego już są pacjenci, to w piątek odbyło się uroczyste jego otwarcie. Inwestycja pochłonęła blisko 73 mln zł. Ale uzyskała prawie 62 mln dofinansowania ze środków unijnych.
Marszałek województwa Adam Struzik, któremu podlega szpital, i dyrektor WSZ Stanisław Kwiatkowski na wspólnej konferencji prasowej nie kryli radości, że można uroczyście otworzyć pawilon.
– Co prawda on już pracuje, ale u nas jest taki zwyczaj, że trzeba dokonać takiego otwarcia – mówił Stanisław Kwiatkowski. Jak zaznaczył, nowe skrzydło jest wielkości przyzwoitego szpitala powiatowego. Dwupiętrowy budynek ma powierzchnię ponad 12 tys. metrów kwadratowych. Powstawał przez 32 miesiące. – Uważam, że to sukces w polskim budownictwie szpitalnym. Stary budynek powstawał 13–15 lat – mówił szef WSZ. W nowym pawilonie już pracuje oddział neurologii. Do końca czerwca powinien ruszyć oddział nefrologiczny z ośrodkiem dializ i oddział dziecięcy. W nowym skrzydle swoje miejsce znalazły także kaplica, punkt krwiodawstwa, szpitalna apteka i administracja. Będzie jeszcze oddział onkologiczny, ale na razie tylko dzienny. Żeby mógł być całodobowy, trzeba skompletować zespół lekarzy, a jak mówi Stanisław Kwiatkowski, z tym jest problem.
Cała inwestycja pochłonęła blisko 73 mln zł. Z czego prawie 62 mln to dofinansowanie ze środków unijnych. – To kosz budowy z wyposażeniem – mówi Stanisław Kwiatkowski. – Cały sprzęt jest nowy, więc przeprowadzające się oddziały nic nie muszą zabierać, no chyba, że długopisy.
Marszałek Adam Struzik przyznał, że gdyby nie unijne pieniądze inwestycji raczej nie udałoby się szybko zakończyć. – Szpital w Płocku, jeśli chodzi o instytucje, jest liderem wykorzystywania środków unijnych – stwierdził. – Słowa uznania należą się dyrektorowi, który potrafi pozyskać te wcale niełatwe do zdobycia pieniądze.
Adam Struzik stwierdził, że nowe skrzydło płockiego szpitala to milowy krok w stronę rozwoju placówki. – To ważny dla niej moment i cieszę się, że mogę w nim uczestniczyć, bo przecież jestem związany z tym szpitalem od 20 lat – mówił. – Przede wszystkim nowy pawilon to poprawa warunków dla pacjentów. Oznacza to także podniesienie poziomu usług medycznych.
Łyżką dziegciu w tej beczce miodu są tylko koszty związane z funkcjonowaniem nowego skrzydła i powiększeniem oddziałów w starej części szpitala. Ale Stanisław Kwiatkowski nie widzi w tym problemu. – To prawda, że teraz nie ma szans na zwiększenie kontraktu z NFZ – mówił. – Będziemy mieli nadwykonania. Za pierwsze półrocze to kwota ok. 1,5 mln zł. W drugim może być większa. Ale uważam, że sobie z tym poradzimy. Poza tym te nadwykonania to argument w negocjacjach z NFZ o kontrakt na przyszły rok. Będziemy mogli pokazać, że potrzebujemy wyższego kontraktu i wierzę, że w 2011 r. taki dostaniemy.    GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości