Nasz czytelnik mieszka na osiedlu Winiary. Od wielu miesięcy doświadcza problemów, by wyjechać z domu. - Drugi rok na ul. Szpitalnej, między Medyczną a Traktową, trwają jakieś dziwne roboty budowlane. Co to takiego? – pyta zdezorientowany.
I dokładnie opisuje, co też na ul. Szpitalnej się dzieje. – Są wykopy, rury i są z tego tytułu różne ograniczenia. Dzisiaj były co prawda tylko dwie mijanki, ale było ich czasami cztery czy nawet pięć. Roboty są chyba bardzo ważne, bo pracujących widać czasami nawet w dni świąteczne, czasami robotnicy ubrani są w białe stroje przypominające stroje „covidowe” – zastanawia się w liście do redakcji.
Wyjaśnia także, że niezależnie od przedłużających się utrudnień drogowych, a doświadcza je dwa razy dziennie, interesuje jego i innych mieszkańców osiedla, kto za to wszystko płaci.
– Przecież długotrwałe, codzienne zaangażowanie pracowników na kilkusetmetrowym odcinku drogi musi dużo kosztować. Mam więc prośbę o informację na temat efektu końcowego tych robót oraz terminie jego uzyskania. Inwestycja jest tak tajemnicza, że nawet okoliczni mieszkańcy nic nie wiedzą. Początkowo podejrzewali, że to jakieś roboty kanalizacyjne, ale po takim czasie chyba to niemożliwe – zadaje pytania czytelnik.
Ponieważ sam nie mógł nie uzyskać odpowiedzi, zrobiliśmy to w jego imieniu. – Od czerwca 2019 r. Firma Blejkan i Wodociągi Płockie prowadzą renowację trzech kolektorów ściekowych. Prace w Płocku obejmą renowację przewodów o łącznej długości niemal 7,75 km oraz 182 studni. Niektóre odcinki odnawianej kanalizacji znajdują się pod Starym Miastem i płytą Rynku. Wykorzystanie technologii bezwykopowych umożliwia realizację inwestycji bez szkody dla architektury – wyjaśnia Konrad Kozłowski z Zespołu Prasowego Urzędu Miasta Płocka.
Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
Jol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze