Reklama

Imię Andrzeja

27/11/2012 10:42
Poznać imię męża, choćby tylko tyle móc odkryć z przyszłości. To ta ciekawość sprawiała, że dziewczęta w noc świętego Andrzeja (z 29 na 30 listopada), podejmowały szereg wróżbiarskich zabiegów. Najpopularniejsze, nawet do dzisiaj, było lanie wosku na wodę. Z zastygłych jego form odczytywano przeznaczenie. Przykładowo, jeśli wosk zastygł w półksiężyc, to należało się spodziewać miłosnej przygody, zaś gdy kształtem przypominał zamek, to księcia z bajki. Wróżba ta nie wymagała szczególnego poświęcenia od uczestniczek andrzejkowych wieczorów. Były jednak regiony Polski, gdzie bywało inaczej. Na Podlasiu, aby poznać przyszłego męża dziewczę musiało zmówić dziewięć pacierzy stojąc, dziewięć klęcząc i dziewięć siedząc. Te modły należało jeszcze wspomóc całodziennym postem, z nie przyjmowaniem płynów włącznie, zaś przed samym zaśnięciem konieczne było spożycie solonego śledzia. Dodatkowo dla wzmocnienia siły wróżby zalecano spanie ze spodniami męskimi pod poduszką i wałkiem do maglowania bielizny u boku. A to wszystko po to, aby dowiedzieć się, że na imię mu Andrzej.

Bałabuszki – korzenne bułeczki
Skład:

3 szklanki wody;
1 szklanka wody;
10 g drożdży;
1 jajko;
100 g masła (margaryny);
3 łyżki cukru pudru;
szczypta gałki muszkatołowej;
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu;
otarta skórka z 1 cytryny;
szczypta soli;
1 jajko do smarowania bułek (można zamiennie posmarować mlekiem, ale wówczas będą bardziej matowe).

Wykonanie:
Do dużej miski przesypujemy mąkę. W mące centralnie robimy dołek, w który wkruszamy drożdże, zalewamy połową wody, dodajemy łyżkę cukru. Oprószamy rozczyn mąką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 15 minut. W tym czasie rozpuszczamy masło. Następnie do miski z mąką i rozczynem dodajemy pozostałe składniki, oprócz przypraw i masła. Całość dokładnie mieszamy, po czym dodajemy gałkę, kardamon, skórkę z cytryny i letnie rozpuszczone masło. Ciasto starannie wyrabiamy i przykryte ściereczką odstawiamy na pół godziny do wyrośnięcia. Następnie z ciasta formujemy małe kulki z których robimy bułeczki w kształcie piramidek (podstawa z trzech, a wierzchołek z jednej kulki). Układamy je na wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem do pieczenia blasze i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia. Po wyrośnięciu, smarujemy je rozmąconym jajkiem i pieczemy ok. 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 220 st. C (niestety mój pies odmówił współpracy przy robieniu zdjęcia, ale dał się ubłagać kot, od zawsze kojarzony ze środowiskiem czarownic i magów, czyli z tymi, którzy parają się przepowiadaniem przyszłości na co dzień).

Podobno kiedyś w całym kraju panny piekły andrzejkowe bałabuszki. Przy czym, składniki do tych bułeczek musiały być szczególne. Bowiem, aby nabrały wróżebnej mocy należało upiec je z mąki ukradzionej z domu upatrzonego kawalera, a wodę pozyskać ze źródła, czerpiąc ją o północy, względnie w samo południe. Natomiast dziewczyna niosąca tę wodę do domu nie powinna się była za siebie obejrzeć. „Bałabuszkowa” wróżba oprócz bułek wymagała jeszcze wygłodzonego psa, gdyż to on ostatecznie przesądzał o losie panny. Jeśli po wpuszczeniu go do izby w której wróżono, pochwycił bałabuszkę i zjadł ją, należało się cieszyć. Takie zachowanie psa zapowiadało szybkie i szczęśliwe zamążpójście. Gorzej było, gdy po pochwyceniu bułki tylko ją nadgryzł, wówczas w perspektywie jawił się zaledwie krótkotrwały związek. Tragedię wieściło zaś porzucenie przez zwierzę nietkniętej bułeczki. Mając to na względzie, wyżej proponowane bałabuszki do prognozowania przyszłości lepiej nie stosować, gdyż cytrynowo-korzenny zapach nie zachęci do pomyślnej wróżby nawet bardzo wygłodniałego psa. Poza tym jednak, mogą być doskonałą ozdobą andrzejkowego wieczoru. Zwłaszcza, gdy podamy do nich lipowy miód i grzane wino.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości