Reklama

III Duathlon po Mazowieckiej Szwajcarii

14/05/2014 08:03
Rozgrywane w Brudzeniu Dużym zawody były bardzo silnie obsadzone. Zawodnicy mieli do pokonania 5 km biegu, 23 km jazdy na rowerze i na koniec ponownie 3 km biegu. Na mecie najszybciej zameldowali się Dariusz Formela (przed Łukaszem Kalaszczyńskim z Płocka) oraz Alicja Tucholska.
Tegoroczny Duathlon po Mazowieckiej Szwajcarii różnił się od dwóch poprzednich edycji. Impreza została przeniesiona z Janoszyc do Brudzenia Dużego, a część rowerową zmieniono z MTB [ściganie się na długiej, wytrzymałościowej trasie o zmiennym profilu i zmiennej nawierzchni – przyp. red.] na jazdę po szosie. Największa różnica to frekwencja, która wzrosła z 51 i 39 zawodników, którzy zameldowali się na mecie w dwóch pierwszych edycjach, do 154 w tym roku.
Trasa była łatwa dla zawodników i widowiskowa dla kibiców, ale posiadała małe „niespodzianki”. Na części biegowej uczestnicy musieli pokonać głęboki rów, który, na szczęście, ze względu na ładną pogodę był suchy. Natomiast na 11,5-kilometrowej rundzie kolarskiej leżał bardzo dobrej jakości asfalt. Jednak ostatnie 300 metrów to odcinek specjalny po drodze szutrowej.
W kategorii panów obsada była bardzo mocna. Świeżo upieczony mistrz Polski w crossduathlonie Daniel Formela, Łukasz Kalaszczyński z Płocka, debiutujący w duathlonie Damian Witkowski oraz Wojciech Łachut i Jacek Gardener byli najczęściej wymieniani przez spikera jako faworyci.
Od początku biegu mocne tempo nadała trójka: Formela, Kalaszczyński i Witkowski, co chwila któryś z zawodników przyśpieszał, aby sprawdzić rywali. Dopiero na ostatnim z pięciu okrążeń Formeli udało się uzyskać kilkudziesięciometrową przewagę i samotnie wyruszyć na trasę kolarską.
Drugi do strefy zmian wbiegł Witkowski, ale brak triathlonowego doświadczenia sprawił, że to Kalaszczyński pierwszy wsiadł na rower. Druga, liczniejsza grupa, pojawiła się dopiero po dwóch minutach. Na płaskiej trasie kolarskiej karty rozdawał wiatr. Po pierwszym okrążeniu Formela miał już 2 minuty przewagi nad Kalaszczyńskim i Witkowskim, których goniła grupa pościgowa. Jakież było zdziwienie kibiców, kiedy Formela jako pierwszy dojechał do końca drugiej strefy, przebiegł kilometrową rundę, a nie było jeszcze widać drugiego zawodnika. Dopiero po 5 minutach pojawił się samotnie Kalaszczyński, a chwilę za nim grupa pościgowa.
W drugim biegu Formela i Kalaszczyński utrzymali swoje pozycje. Walka rozegrała się o trzecie miejsce, które ostatecznie wywalczył Jakub Kubiński.
Wśród kobiet bezkonkurencyjna była Alicja Tucholska, dla której był to drugi start w życiu. Tucholska uzyskała 5-minutową przewagę nad kolejnymi zawodniczkami na podium, reprezentantkami Łodzi.
To był dobry start dla zawodników PTT DELTA Płock. Łukasz Kalaszczyński zajął II miejsce OPEN, a i Damian Lewandowski, po problemach ze zdrowiem, wraca do wysokiej dyspozycji. W „generalce” zajął wysokie X miejsce, a w swojej kategorii wiekowej stanął na najniższym stopniu podium. W kategorii 30–39 lat wysokie, V miejsce zajął Maciek Słodki. Kolejnych dwóch płocczan stanęło na podium w kategorii mężczyzn 40–49. Jacek Żółtowski zajął II miejsce, a robiący duże postępy Adam Budziło po raz pierwszy w karierze stanąłna III stopniu podium. Dobry, ale pechowy występ zanotował Jarek Malanowski, któremu do podium zabrakło 32 sek. Gdyby nie problemy ze zlokalizowaniem swojego roweru w strefie zmian, byłaby szansa na podium. XI miejsce w kategorii powyżej 50 lat zajął Stanisław Dymek, a XVI – Lucjan Duda.    Jol.
fot. Archiwum
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości