Kiedy niebo uzna za stosowne przestać ronić łzy, można niczym mały Jaś udać się do boru po jagody, gdyż właśnie ich niebieskie kuleczki teraz dojrzewają na delikatnych, zielonych krzewinkach. Maria Konopnicka, autorka poematu dla dzieci „Na jagody” wydając swoje pierwsze utwory dla dzieci korzystała z ilustracji niemieckich, francuskich, angielskich i szwedzkich. Z dużym prawdopodobieństwem piękne ilustracje szwedzkiej pisarki i ilustratorki Elsy Beskow natchnęły poetkę do napisania poematu o Janku. To z powodu tej inspiracji pojawiły się podejrzenia, iż utwór M. Konopnickiej jest plagiatem, napisanego w 1901 roku utworu E. Beskow pt. „Puttes afventyr i blabarsskogen: ritade och berattade”. Dzisiaj wiemy, że utwór „Na jagody” został napisany w pełni samodzielnie, choć piękne ilustracje E. Beskow z pewnością rozbudziły fantazję naszej pisarki.
Jagodzianki
Skład:
ciasto
nadzienie
lukier
Wykonanie:
Nieznacznie podgrzewamy mleko. Roztapiamy masło i odstawiamy do przestudzenia. W mleku rozpuszczamy łyżkę cukru i drożdże. Tak przygotowany rozczyn odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 15 minut. Ucieramy żółtka z pozostałym cukrem i szczyptą soli. Następnie dodajemy rozczyn, mąkę i roztopione masło. Wyrabiamy ciasto, aż zacznie odchodzić od dłoni. Odstawiamy na pół godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (powinno podwoić swoją objętość). Jagody starannie myjemy i osuszamy na sicie. Umyte jagody mieszamy z cukrem i mąką ziemniaczaną. Ciasto rozwałkowujemy na grubość ok. 1 cm i kroimy je w kwadraty. Nakładamy jagody i bardzo starannie zlepiamy brzegi jagodzianek. Na wyłożonej papierem do pieczenia blasze układamy jagodzianki i pozostawiamy do wyrośnięcia. Gdy podrosną, delikatnie smarujemy je roztrzepanym jajkiem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na ok. 20 minut. W czasie gdy jagodzianki się pieką przygotowujemy lukier. W miseczce ucieramy cukier puder z wodą i rumem, tak aby uzyskać gładką polewę, nieco mniej gęstą niż śmietana kremówka. Gotowym lukrem smarujemy upieczone jagodzianki.
Natchnieni i zainspirowani tym felietonem przygotujmy jagodzianki (idealnie byłoby wykonać to samodzielnie), bo najwyższy czas na nie nastał.
Maria Konopnicka jako autorka książek dla dzieci sławę zdobyła już za życia. Przedruki jej utworów można było znaleźć na łamach niemal wszystkich czasopism dziecięcych okresu międzywojennego, jak też po 1945 roku. W dni deszczowe, warto sięgnąć po jej utwory napisane dla dziecięcego odbiorcy, ponieważ są bardzo baśniowe i bardzo polskie. Przyroda, wieś, polskie zwyczaje, to wszystko jest w nich piękne, czytając je udziela się nam błogość dziecięcego snu, o którą tak ciężko w tych niespokojnych czasach. Dziecięcą literaturę wcale nie muszą czytać tylko dzieci, choć czytanie razem z nimi byłoby zarazem przyjemne i pożyteczne.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chydzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze