W pogańskiej Rosji, zimową porą, zachodził do domów Dziadek Mróz. Nie była to jednak miła wizyta, gdyż albo zamrażał ludzi, albo porywał dzieci do wora. Wraz z chrystianizacją charakter tego „zimnego drania” na tyle złagodniał, iż zaczął przynosić dzieciom prezenty. Ostatni szlif tej postaci nadała XIX-wieczna rosyjska literatura (zwłaszcza bajka „Śnieżynka” Aleksandra Ostrowskiego), w wyniku tego pod koniec XIX wieku Dziadek Mróz stał się najpopularniejszą w Rosji noworoczną postacią, która wraz z wnuczką Śnieżynką obdarowuje dzieci podarkami. Niestety tuż po rewolucji październikowej musiał na jakiś czas zniknąć, gdyż za nadto kojarzył się z cerkwią. Do jego powrotu przyczynił się dopiero list Pawła Postyszewa (stał na czele partii komunistycznej Ukrainy, był też odpowiedzialny za Wielki Głód z początku lat 30. XX wieku) opublikowany w 1935 roku na łamach „Prawdy”, w którym prosił o przywrócenie do łask Dziadka Mroza. Tak też się stało. Obecnie Dziadek Mróz rezyduje w mieście Wielki Ustiug. W 2008 roku miejscowość tę odwiedził Władimir Putin. Przeglądał wówczas „Księgę Dobrych Uczynków”. Kolejne lata jego panowania dają podstawy przypuszczać, że nie został nią pozytywnie zainspirowany.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze