Reklama

Hodowca róż ma swoją ulicę

03/04/2014 09:03
Bolesław Wituszyński dwadzieścia trzy lata temu mieszkał przy ulicy Chodkiewicza. Teraz ulicy biegnącej w kierunku południowym od ulicy Tomasza Klepy do ulicy Grunwaldzkiej nadano jego imię.
O nadanie jednej z powstających ulic w Kutnie imienia Bolesława Wituszyńskiego wystąpili członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej. Spełnienie tej propozycji miało miejsce podczas ostatniej sesji Rady Miasta. „Nazwanie nowej ulicy imieniem Bolesława Wituszyńskiego, zasłużonego hodowcy róż, będzie m.in. elementem budowania marki Kutno miasto róż. Dzięki temu jego osoba na trwałe wpisana w historię Kutna będzie stale przypominana mieszkańcom miasta” – czytamy w protokole z obrad sesji.
Bolesław Wituszyński (1912–1991) urodził się w Szymonowicach Wielkich, w rodzinie rolniczej. Po ukończeniu szkoły podstawowej uczył się w średniej szkole ogrodniczej w Pszczelinie. Z biegiem czasu rozpoczął praktykę ogrodniczą w renomowanych szkółkach roślin ozdobnych i owocowych w Żbikowie koło Pruszkowa. Po wojnie w okolicznych majątkach prowadził szkółkarstwo. Pierwszą własną szkółkę założył wraz z bratem Henrykiem w Kutnie, zajmującą się drzewkami owocowymi i różami. To właśnie róże stały się jego pasją. Kwiaty rozsławiły jego nazwisko poza granicami woj. łódzkiego i Polski. Wyhodował własne cztery odmiany: „Kutno” (1965) – róża miniatura; „Marylka” (1975) – róża miniatura nazwana imieniem córki; „Kopernik” (1987); „Leszek” (1980) – nazwana imieniem jednego z synów. Odmiany „Marylka” i „Kopernik” można oglądać w ogrodach papieskich w Watykanie.
Bolesław Wituszyński brał udział w wielu znaczących wystawach róż (w Chorzowie, Katowicach). Za wieloletnią pracę był nagradzany i wyróżniany. To on był współtwórcą Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. Drugą pasją Bolesława były rośliny ozdobne, a więc krzewy i drzewa. Plonem długich doświadczeń było wyhodowanie cisa, któremu nadał nazwę „Krzysztof” – to imię najstarszego jego syna.
Pan Bolesław był inicjatorem organizowania wystaw róż w Kutnie, imprezy przekształconej w Kutnowski Jarmark Różany, organizowany od 1975 roku. Dużo czytał, ciągle się uczył, jeździł za granicę, stąd jego kontakty ze znanymi światowymi hodowcami róż – Kordesem i Perkinsem. W jego domu bywali ludzie kultury, polityki, kościoła. Zawsze dążył do perfekcji w tym, co robił.
Do tych jego zainteresowań należy dodać jeszcze jedno hobby, o którym mało kto wie. Otóż Bolesław Wituszyński był miłośnikiem pszczół. Miał kilkanaście rodzin tych szlachetnych, jak mówił, owadów. Pochowano go na cmentarzu parafialnym w Kutnie.    (zw)
fot. Archiwum
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości