A było to tak: w niedzielę w NovymKinie Przedwiośnie spotkali się aktorzy i widzowie, aby wspólnie obejrzeć dwie produkcje filmowe, zrealizowane przez Piotra Bałę. To, że aktor płockiego teatru dramatycznego robi film, nikogo nie dziwi, że grają w nim podopieczni Gminnego Ośrodka Pomocy w Słupnie – też nie, bo już mieliśmy okazję zobaczyć ich na ekranie, że towarzyszą im płockie vipy to również nic nowego. Fantastyczna jest natomiast fabuła komedii, w której Płock opanowuje klan miłośników ciężkiego grania, posługujących się tajemniczym pozdrowieniem: „heja bazyleja”! Na niedzielnym pokazie na dużym ekranie zobaczyliśmy dwa filmy. Jeden miał już swoją premierę wcześniej, drugi pokazano po raz pierwszy. Obie produkcje zostały zrealizowane w ramach projektu „Aktywniej przez życie”, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Biorą w nim udział m.in. aktorzy-amatorzy z działającej przy Środowiskowym Domu Samopomocy w Słupnie grupie A było to tak oraz dzieci i młodzież – mieszkańcy gminy Słupno. Amatorów wspierają w niewielkich rólkach aktorzy profesjonalni i przedstawiciele świata polityki, kultury, mediów, duszpasterze. Pierwszy film – Bliżej nieba podejmuje tematykę społeczną. Poruszane są w nim takie problemy, jak: utrata pracy, samotność, brak czasu dla najbliższych. Dobrze, że reżyser wplótł nutkę optymizmu – zawsze warto spełniać marzenia i być bliżej nieba. Drugi film na szczęście okazał się komedią. I to jaką! – Tym razem nasi aktorzy postanowili zrobić coś na wesoło. Mam nadzieję, że będziemy się świetnie bawić – mówił przed projekcją reżyser filmu, Piotr Bała. – Pozyskaliśmy nowych uczestników zmagań filmowych. Weteranom zmieniliśmy role. Marszałek Adam Struzik, który pracuje z nami od drugiej produkcji, nie chciał ról w krawatach i marynarkach, bo taki strój nosi codziennie. Dlatego za chwilę zobaczymy go w innej roli – zapowiadał uśmiechnięty reżyser. Rzeczywiście w filmie Wizyta, opowiadającym o poszukiwaniach zaginionego Krzysia (w tej roli starosta płocki Piotr Zgorzelski), Adam Struzik założył czarną skórę i długie włosy. Wszyscy aktorzy okazali się członkami rodziny pewnej potężnej babci Tekli. Choć poukrywani na różnych stanowiskach (w szpitalu, w ogrodzie zoologicznym), wobec problemu zaginięcia zrozpaczonego śmiercią Elvisa Presleya Krzysia, zjednoczyli się i wspólnie ruszyli na zakończone happy endem poszukiwania. Zabawna fabuła i rewelacyjne kostiumy wszystkich aktorów sprawiły, że widownia śmiała się przez cały pokaz filmu. Najbardziej widowiskowe role stworzyli: prezydent Andrzej Nowakowski, ukrywający się w dżungli Aleksander Niweliński, Elżbieta Gapińska – przewodnicząca Rady Miasta. W obu filmach zagrali wspólnie: dziennikarze, pracownicy ŚDS w Słupnie, muzycy (m.in. Ryszard Wolbach, Krzysztof Misiak, Roman Kusy, a nawet Piotr Cugowski), aktorzy teatru płockiego: Szymon Cempura, Grażyna Zielińska, Jan Kołodziej, przedstawiciele policji, straży miejskiej, wójt gminy Słupno Stefan Jakubowski i radni. Największe wyrazy uznania za wspaniałą grę należą się oczywiście grupie teatralnej A było to tak (Teresa Garbacz, Romana Kowalczyk, Ewa Filipowicz, Ewa Cieślak, Mirosław Bloch, Jan Lewandowski), której najstarszym uczestnikiem jest przeszło 90-letni Stanisław Maciejewski. Warto podkreślić piękne plenery w filmie. Bardzo interesującym miejscem do zdjęć okazał się zabytkowy kościół drewniany w Słupnie. Jego duszpasterze również wystąpili w małych zabawnych rólkach. – Chodzi nam o to, żeby wspólnie grać i wspólnie dobrze się bawić – podsumowała Joanna Augustowska, dyrektor Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Słupnie, która dla filmu nauczyła się nawet jeździć konno. Aktorzy z grupy A było to tak wystąpili także w będącym w fazie postprodukcji filmie przygodowym „Drużyna”. Zdjęcia były kręcone m.in. w Koszelówce i Cierszewie.
Lena Szatkowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze