Coraz chłodniej za oknem, czas więc na ogrzewanie domów. Okazuje się, że paląc w piecach używamy nie tylko ekogroszku czy pelletu. Rozdzwoniły się więc telefony do Straży Miejskiej, w sprawie duszącego dymu unoszącego się na osiedlach domków jednorodzinnych, ale nie tylko. Winni mogą sporo zapłacić. Warto wiedzieć, że za palenie odpadów grozi kara aresztu do 30 dni albo kara grzywny do 5000 złotych. Z kolei strażnik miejski może wypisać mandat w wysokości do 500 złotych. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu sprawa kierowana jest do sądu.
Kontrole Straży Miejskiej domowych palenisk już ruszyły w Płocku. – Często wystarczy spojrzeć do pieca, aby móc stwierdzić, że właściciel pali śmieciami. Poszlaką jest dla nas również to, że przy palenisku widzimy plastikowe butelki czy stare płyty meblowe. Jeśli właściciel nieruchomości nie przyznaje się do palenia odpadów, a zachodzi podejrzenie tego procederu, strażnik ma możliwość pobrania próbki popiołu do badania laboratoryjnego – tłumaczy Jolanta Głowacka, oficer prasowy Straży Miejskiej w Płocku.
Strażnicy mają uprawnienia ustawowe, aby kontrolować posesje prywatne oraz przedsiębiorstwa. Prowadzą zarówno kontrole rutynowe, jak i reagują na zgłoszenia mieszkańców, którzy mają podejrzenia, że na przykład ich sąsiad wypala śmieci.
Od początku roku strażnicy przeprowadzili w Płocku ponad 230 kontroli palenisk. 204 kontrole były bez uwag, ale nałożono też blisko 30 mandatów karnych, a 5 osób pouczono.
– Reagujemy na każdy sygnał. Bywa, że daną posesję kontrolujemy 2-3 razy, bo sąsiedzi skarżą się na uciążliwy dym, ale po sprawdzeniu paleniska okazuje się, że paliwo jest dopuszczalne. Jeśli dostajemy kolejne zgłoszenie pod ten sam adres - również wysyłamy na miejsce patrol, bo oczywiście może okazać się, że w tym razem w piecu znalazł się produkt niedozwolony. Spalanie odpadów jest nie tylko zakazane przez prawo, ale przede wszystkim bardzo szkodliwe dla zdrowia. Warto jednak pamiętać, że podejrzany kolor i zapach dymu z komina nie zawsze oznacza, że w piecu spalane są szkodliwe substancje – dowiadujemy się w Straży Miejskiej.
A nadmierne zadymienie lub uciążliwa woń mogą być wynikiem używania węgla niskiej jakości albo wilgotnego drewna. Prawo dopuszcza stosowanie takiego opału i nie jest to czyn zabroniony. Ponadto także pogoda ma wpływ na to, jak rozpościera się dym. W zależności od warunków atmosferycznych zadymienie może być odczuwane jako mniej lub bardziej uciążliwe.
Nikt nie lubi kontroli, w tym wypadku warto jednak wiedzieć, że właściciel ma obowiązek wpuścić strażników do kotłowni. Jeśli tego nie zrobi, strażnicy miejscy zawiadomią policję.
Co jeszcze warto wiedzieć?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdzie można zgłosić kopciuchy w miejscowości, w której nie ma Straży Miejskiej?
donosiciele - najgorsza forma życia
donosiciele - najgorsza forma ludzi
Gdzie można zgłosić kopciuchy w miejscowości, w której nie ma Straży Miejskiej?
donosiciele - najgorsza forma życia
donosiciele - najgorsza forma ludzi