Już po raz drugi nie udało się rozstrzygnąć przetargu na opracowanie dokumentacji projektowo – kosztorysowej i budowę hali widowiskowo – sportowej. Postępowanie zostało unieważnione po tym, jak od rozstrzygnięcia odwołał się warszawski Mostostal. Przetarg był już ogłaszany dwukrotnie. We wrześniu ubiegłego roku już wydawało się, że wykonawca hali został wybrany. Urząd Miasta postawił na Vectrę, ale to nie spodobało się konkurentowi w przetargu, czyli Mostostalowi z Warszawy, który odwołał się do Urzędu Zamówień Publicznych. Następnie sprawa trafiła do płockiego sądu. – Sąd stwierdził, że w ofercie Vectry były błędy. Firma podała cenę ryczałtową, a powinna podać wycenę szczegółową. Zarzucono także, że nie została rozdzielona ilość siedzeń stałych i ruchomych. W przetargu zaznaczono, że na hali ma być trzy tysiące miejsc stałych oraz pół tysiąca dostawek, które można by rozstawiać lub demontować w zależności od potrzeb. Vectra podała ogólną ilość 3,5 tysiąca miejsc. Sąd uznał zarzuty Mostostalu – wyjaśnia zastępca prezydenta Płocka Piotr Kubera. Płockiemu Urzędowi Miasta nie pomogło posiadane orzecznictwo sądowe w podobnych sprawach. Po zapoznaniu się z dokumentacją przetargową i sądową prezydent Płocka zdecydował się na unieważnienie przetargu. Od tej decyzji ponownie odwołał się Mostostal, który twierdzi, że jego oferta była właściwa. Jeśli to odwołanie zostanie uznane, to firma z Warszawy będzie realizowała inwestycję pod nazwą „hala widowiskowo – sportowa”. Gdyby jednak taka decyzja zapadła, prawo do odwołania się od niej miałaby Vectra. Bardziej prawdopodobne jest uznanie odwołania Mostostalu za niezasadne. Wtedy warszawska firma ponownie może się odwołać do UZP i do sądu. Jeżeli jednak Mostostal się nie odwoła, Ratusz będzie mógł zastosować negocjacje. – Jest to krótki tryb wyłonienia oferenta. Urząd Miasta będzie się musiał zwrócić do pięciu wykonawców z ofertą realizowania inwestycji. Wiadomo, że główne firmy to Mostostal i Vectra, które mogą wtedy złożyć poprawione oferty – powiedział Piotr Kubera. Pozostałe trzy firmy to będą wykonawcy, którzy są przygotowani do realizacji tak dużej inwestycji. Istnieje niebezpieczeństwo utraty środków na dofinansowanie budowy hali widowiskowo- sportowej z Ministerstwa Sportu. Jeżeli w lutym nie będzie pozwolenia na budowę, może przepaść około 35 milionów złotych, czyli równowartość około 50% części sportowej obiektu. – Były przypadki zmiany terminów składania wniosków na dofinansowanie. Duża hala jest budowana na granicy Sopotu i Gdyni. Przetarg był tam unieważniany kilka razy i pomimo to Ministerstwo przekazało pieniądze na dofinansowanie. Taka szansa jest w przypadku Płocka i zrobimy wszystko, żeby tych pieniędzy nie stracić. Myślę, że to całe zamieszanie zabierze nam dwa – trzy miesiące – uspokaja Piotr Kubera. Główną częścią hali będzie oczywiście boisko, na którym oprócz spotkań piłki ręcznej będzie można także prowadzić rozgrywki w siatkówkę i koszykówkę oraz organizować wystawy, targi czy imprezy kulturalne. Parkiet ma 1,5 tysiąca metrów kwadratowych powierzchni. Na widowni powinno być miejsce dla 3,5 tysiąca widzów. Zaraz obok widowni mają być pomieszczenia do pracy dla dziennikarzy. Muszą też być zapewnione wydzielone miejsca dla VIP-ów oraz pomieszczenia dla operatorów światła i dźwięku. Ma powstać również sala konferencyjno – bankietowa na 300 osób, którą będzie można podzielić na trzy segmenty. Dla występujących gwiazd przewidziano dwie garderoby oraz dwie garderoby zbiorowe. Sportowcy będą mieli do swojej dyspozycji sześć zespołów przebieralni, z czego w dwóch mają się znaleźć stoły do masażu i sauny. Nie zabraknie też pokoi dla trenerów, sędziów, personelu medycznego oraz kontroli antydopingowej. W obiekcie mają się znaleźć dwa małe bufety oraz lokal gastronomiczny na co najmniej 100 osób. Zwycięzca przetargu będzie też musiał zaprojektować 300 miejsc parkingowych wokół hali. Minimum 20 stanowisk musi być przeznaczonych dla autokarów. Wykonawca będzie też musiał wskazać w projekcie miejsce upamiętniające wizytę w Płocku Ojca Świętego Jana Pawła II oraz powiązanie tego miejsca z zagospodarowaniem całego terenu. Na razie miasto zrezygnowało z budowy przy hali widowiskowo – sportowej basenu, hali treningowej oraz internatu sportowego, jednak projektanci muszą wskazać docelową lokalizację dla tych obiektów, tak żeby w przyszłości można było zrealizować tę część inwestycji. Jacek Danieluk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze