Pre-swazja to proces przygotowania odbiorców na nasz przekaz (perswazję) jeszcze zanim się z nim zetkną. Innymi słowy, jest to stworzenie takiego nastawienia, które zwiększa prawdopodobieństwo, że odbiorca będzie otwarty na nasz komunikat i łatwiej podda się jego wpływowi. Z doświadczenia wiemy, jak istotne są działania przygotowawcze, które mogą znacząco zwiększyć skuteczność procesu przekonywania. Popularne wyrażenia, takie jak „przygotować grunt”, „urobić kogoś”, odnoszą się właśnie do tego etapu. W obszarze wywierania wpływu znaczenie działań przygotowawczych nie zawsze było w pełni doceniane. Jednak Robert Cialdini, ekspert w tej dziedzinie, opisał i zbadał techniki pre-swazji, pokazując ich skuteczność. W jego przykładach można znaleźć m.in. sytuację, w której podanie komuś ciepłego napoju lub jedzenia zwiększa naszą szansę na przekonanie tej osoby. Skoro właśnie rozpoczęła się chłodniejsza część roku, gorący garnek z warzywami może idealnie przygotować grunt pod rozmowy nawet na najtrudniejsze tematy.
Gorący garnek z dynią i wołowiną
Skład:
- 450 g wołowiny na gulasz;
- 800 g ziemniaków;
- 300 g marchwi;
- 300 g dyni;
- 180 g pora;
- 1 duża cebula;
- 250 ml bulionu wołowego;
- 200 ml białego, wytrawnego wina;
- 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku;
- 1 gałązka tymianku;
- 2 łyżki oleju roślinnego;
- sól, pieprz.
Wykonanie:
Mięso oczyszczamy z błon i ścięgien, kroimy w kostkę. W dużym rondlu rozgrzewamy olej. Na nim obsmażamy mięso. Obieramy cebulę i kroimy w kostkę. Pokrojoną cebulę wkładamy do mięsa i krótko smażymy. Tymianek opłukujemy i odrywamy listki od gałązki. Listki tymianku wraz ze sproszkowaną papryką dodajemy do mięsa. Wlewamy wino i odparowujemy. Następnie dodajemy bulion i przykrywamy rondel pokrywką. Dusimy mięso ok. 30 minut. Oczyszczamy warzywa. Marchew kroimy w plastry, ziemniaki i dynię w dużą kostkę. Dodajemy do mięsa i razem gotujemy kolejne 30 minut. Po tym czasie dodajemy pokrojonego w krążki pora. Całość gotujemy jeszcze ok. 10 minut. Doprawiamy danie solą i pieprzem. Podajemy gorący garnek z dynią i wołowiną ze świeżym chlebem.Reklama
Spożywanie ciepłych posiłków przynosi korzyści zarówno psychologiczne, jak i fizyczne. Ciepłe jedzenie zapewnia uczucie bezpieczeństwa i komfortu, co sprzyja dobremu samopoczuciu. Fizycznie ciepłe jedzenie oszczędza organizmowi energię, którą musiałby zużyć na ogrzanie posiłku, co przekłada się na bardziej efektywny proces trawienia. Szybciej i skuteczniej wydzielane są soki trawienne, dodatkowo ciepło rozluźnia mięśnie przewodu pokarmowego, co ułatwia wchłanianie składników odżywczych. Ponadto ciepło rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu ciepły posiłek nie tylko syci, ale również rozgrzewa ciało. Ciepłe jedzenie jest bardziej sycące, to z kolei pomaga kontrolować apetyt i ogranicza podjadanie między posiłkami, przyczyniając się tym samym do utrzymania smukłej sylwetki. Obecna pora roku sprzyja wybieraniu ciepłych posiłków, choć wraz ze zmianą pogody pewnie znajdą się powody, by również docenić zalety zimnych potraw.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze