Reklama

Gotuj z Tygodnikiem Płockim. Szlachetna kuchnia

Od 1929 do 1943 roku na falach Radia Paryż doktor de Pomian co tydzień prowadził audycje o zdrowym i smacznym jedzeniu. Edward Pożerski herbu Pomian, bo o nim mowa, był lekarzem i fizjologiem pracującym w Instytucie Pasteura. Urodził się w Paryżu, dokąd po powstaniu styczniowym wyemigrował jego ojciec. Jego matka, Olimpia Bielajew, Rosjanka z Warszawy, była wielką polską patriotką. Mały Edward już w wieku pięciu lat uczęszczał do polskiej szkoły. Jednym z jego najżywszych wspomnień z tamtych lat był nieustanny głód. Opisywał, że codziennie rano uczniowie dostawali zupę i kawałek chleba, a w południe zupę, kawałek gotowanego mięsa oraz suszone warzywa, które zmieniały się cyklicznie: w poniedziałek - soczewica, we wtorek - fasolka szparagowa, w środę - puree z groszku, w czwartek - ziemniaki, w piątek - ryż, a w sobotę ponownie ziemniaki. Ten monotonny jadłospis trwał przez trzynaście lat. Mogłoby się wydawać, że doświadczenia kulinarne z dzieciństwa uczynią z niego mało wymagającego konsumenta. Tymczasem Edward Pomian nie tylko stał się smakoszem i autorem książek kulinarnych, ale także uznanym fizjologiem. Badał procesy trawienne i jako jeden z pierwszych naukowców zajmował się zasadami prawidłowego żywienia.

Zrazy zawijane Pomiana
Skład:

  • 1,5 kg wołowiny zrazowej;
  • 300 g wędzonej słoniny (ewentualnie boczku);
  • 5 ogórków konserwowych;
  • 2-3 kromki chleba razowego;
  • 10 suszonych borowików;
  • 2 łyżeczki granulowanego czosnku;
  • 3 łyżki masła klarowanego;
  • sól i pieprz.

Wykonanie:
Mięso kroimy w poprzek włókien na cienkie plasterki. Płaty mięsa rozbijamy tłuczkiem i oprószamy solą, pieprzem i granulowanym czosnkiem (jeśli chcemy, aby wołowina była bardziej krucha, to możemy każdy płat mięsa posmarować musztardą). Ogórki, chleb i namoczone wcześniej borowiki kroimy na paseczki. Słoninę kroimy w plasterki. Plasterki słoniny króciutko przesmażamy na odrobinie bardzo gorącego tłuszczu. Na plastrze mięsa układamy plasterek słoniny, słupek ogórka i chleba oraz kilka paseczków borowików. Zawijamy zrazy i owiązujemy je nitką. Na patelni rozgrzewamy masło i rumienimy na nim zrazy. Zrumienione zrazy przekładamy do rondla, przesypując je pozostałymi grzybami i przekładając pozostałą słoniną. Zrazy podlewamy wodą, rondel przykrywamy pokrywką i całość dusimy w piekarniku rozgrzanym do 175 st. C ok. 1, 5 godziny. Zrazy serwujemy z kaszą gryczaną ugotowaną na sypko.

Reklama

 

Zadziwiający jest fakt, że komunistyczna Polska, skryta za „żelazną kurtyną”, przyznawała europejskim restauratorom Order Pomiana – odznaczenie, które zdobyło uznanie w gastronomicznych kręgach całej Europy. Elity kulinarne doskonale znały postać patrona Orderu, słynnego fizjologa i smakosza, Edwarda Pomiana. Pomysłodawcą tego wyjątkowego wyróżnienia był Tadeusz Przypkowski, znany kolekcjoner zegarów słonecznych z Jędrzejowa. Dzięki jego staraniom w kapitule Orderu zasiadali m.in. premier Józef Cyrankiewicz oraz minister spraw zagranicznych Adam Rapacki, co sprawiło, że Order był wybijany w państwowej mennicy. Odznaka przedstawiała tarczę w kształcie kielicha, na której widniała głowa byka lub żubra – nawiązanie do herbu rodowego Pomiana – oraz skrzyżowane sztućce: nóż i widelec. Zapinka w formie kołduna była hołdem dla ulubionego dania Edwarda Pomiana. Choć w tamtym czasie sztuka kulinarna w Polsce podupadała, to paradoksalnie, jedząc byle co, pracowaliśmy nad podniesieniem poziomu gastronomii w Europie Zachodniej. Cóż, skoro szaleć, to na całego!

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia 

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości